Reklama

Nowa Karczma. Strażacy szkolili się z fotowoltaiki

Coraz częściej na obiektach użyteczności publicznej, jak i domach rodzinnych możemy zobaczyć panele fotowoltaiczne. Dotacje na ten cel poskutkują, że w najbliższych latach będzie ich coraz więcej. Instalacje fotowoltaiczne, jak każdy system produkujący prąd, mogą ulec zapaleniu. Dlatego też z inicjatywy Ochotniczej Straży Pożarnej w Nowej Karczmie odbyło się szkolenie strażaków-ochotników z powiatu kościerskiego dotyczące tego, jakie działania podjąć w przypadku pożaru fotowoltaiki. Było to pierwsze tego typu szkolenie w województwie pomorskim.

W niedzielę w Ochotniczej Straży Pożarnej w Nowej Karczmie odbyło się szkolenie dotyczące postępowania w przypadku pożaru paneli fotowoltaicznych. Wzięli w nim udział strażacy z Nowej Karczmy, Grabowa, Wysina, Radunia, Łubiany, Liniewa, Lubieszyna, Lubania i Grabówka. Szkolenie poprowadził mł. bryg. Szymon Kokot z Fundacji CFBT.pl, fundacji strażackiej, której celem jest edukowanie strażaków w zakresie nowych technologii i świadomości zagrożeń.

- Przede wszystkim największym zagrożeniem dla strażaków jest ich poziom świadomości, ponieważ okazuje się, że fotowoltaika wcale nie jest tak niebezpieczną technologią. Tylko to, jak nie wiemy, jak się mierzyć z różnymi rzeczami, jest największym ryzykiem podejmowania interwencji. W tym przypadku mamy do czynienia przede wszystkim z tym, że produkujemy energię ze światła słonecznego, czyli zawsze w dzień będzie pojawiał się prąd. Jest on innym rodzajem prądu niż ten występujący w gniazdkach. Prąd z fotowoltaiki płynie w inny sposób niż prąd przemienny. Strażak nie jest w stanie porazić się prądem stałym, gdy dokona uziemienia. Prąd stały płynie do ziemi, wytwarza jednak łuk energetyczny. W momencie, kiedy jest pożar dachu może dojść do pożaru instalacji między przewodami plus i minus, więc może pojawić się miejsce, gdzie do porażenia może dojść. Dlatego podczas tego szkolenia zwracamy uwagę na charakterystyczne zagrożenia prądu stałego - podkreśla Szymon Kokot.

Reklama

Podczas szkolenia strażacy dowiedzieli się, jakie zagrożenia czyhają na nich w związku z pożarami fotowoltaiki.

- Wszystko będzie zależało od konkretnych okoliczności. Strażak musi dokonać rozpoznania, stwierdzić, że taka instalacja występuje. Zazwyczaj ona sama w sobie nie jest przyczyną pożaru, bo mówi się, że przyczyny pożaru wywołane fotowoltaiką sięgają niespełna ułamka procenta, natomiast jest to coraz częściej występująca technologia, wiec bardziej spodziewamy się sytuacji, w której pali się dach, na której znajduje się fotowoltaika. W takiej sytuacji strażak powinien umieć zlokalizować urządzenie, które nazywa się falownikiem, żeby wiedzieć do jakiego miejsca nie jest w stanie tej instalacji zneutralizować. Okazuje się, że wcale nie jest tak, że paneli fotowoltaicznych nie można gasić wodą, bo można. Należy używać jednak odpowiednich prądów, zachować pewien dystans. O ile instalacja nie jest naruszona, to gaszenie wodą jest w miarę bezpieczne. Natomiast strażacy powinni być też świadomi takich zagrożeń, że jeżeli przyjeżdżają do zdarzenia w nocy i chcą oświetlić sobie teren zdarzenia, to ich źródła światła potrafią być na tyle mocne, że mogą wzbudzić instalację także w nocy. Także światło imitowane przez płomienie znajdujące się w bliskości modułów fotowoltaicznych, potrafi wzbudzi taką instalację. Na takich aspektach działań z występowaniem fotowoltaiki skupia się nasze szkolenie - zaznacza Szymon Kokot z Fundacji CFBT.pl.

Reklama

Szkolenie składało się z części teoretycznej, jak i praktycznej. Sfinansowała go firma fotowoltaiczna z Kościerzyny.

- Szkolenie odbywa się z inicjatywy strażaków OSP Nowa Karczma. W momencie zebrań wyborczych strażacy dowiedzieli się, że gmina planuje inwestycje, łącznie około 200 instalacji w tej gminie, jak i sąsiedniej. Strażacy w obawie przed tym, że będą mierzyć się z tym, czego nie znają, zorganizowali takie szkolenie. Jest to bardzo odpowiedzialne podejście strażaków. Pewien stopień profesjonalizmu i odpowiedzialności wręcz narzuca sięganie po wiedzę, a nie oczekiwanie na to, że zagrożenie się nie wydarzy albo nie podejmiemy działań. To szkolenie to na pewno efekt odpowiedzialnej postawy lokalnych strażaków - podsumuje mł. bryg. Szymon Kokot.

Reklama

fot. własne i OSP Nowa Karczma/Tomir Leyk

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Andrzej - niezalogowany 2021-08-23 11:45:26

    Super inicjatywa strażaków. Brawa dla nich !!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Obserwator - niezalogowany 2021-08-23 15:21:06

    No i brawo Ekosun Kościerzyna za wsparcie inicjatywy Strażaków

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Lola - niezalogowany 2021-08-26 18:46:48

    A maski gdzie ? Nie widzę dystansu 1,5 m

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości