Mieszkańcy gminy Nowa Karczma mają już dość sygnalizacji świetlnej, która zlokalizowana jest na skrzyżowaniu dróg wojewódzkich 221 i 224. Dlatego domagają się, by w tym miejscu pojawiło się rondo. A okazją ku temu ma być planowana przebudowa drogi wojewódzkiej 221 na odcinku Kościerzyna-Nowa Karczma-Przywidz. Jednak Zarząd Dróg Wojewódzkich w Gdańsku odpowiada, że wspomniana inwestycja nie przewiduje budowy takiego obiektu. Mieszkańcy nie zamierzają składać broni.
Mieszkańcy gminy Nowa Karczma przy okazji generalnej przebudowy drogi wojewódzkiej nr 221 na odcinku Kościerzyna-Nowa Karczma-Przywidz, postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i rozwiązać problem fatalnej ich zdaniem sygnalizacji świetlnej, która zlokalizowana jest w centrum Nowej Karczmy. Warto w tym miejscu wspomnieć, że nie tylko oni na nią narzekają. Przysłowiowej suchej nitki nie zostawiają na tym urządzeniu również kierowcy.
- Wielokrotnie dochodziło tutaj do awarii. Sygnalizacja nie działała i był jeden wielki chaos. Wypadki również się zdarzały, więc najwyższy czas coś z tym zrobić - uważa jeden z nich.
Reklama
Jak podkreślają mieszkańcy w piśmie skierowanym do Zarządu Dróg Wojewódzkich w Gdańsku, wspomniane skrzyżowanie z sygnalizacją jest niechlubnym znakiem rozpoznawczym i jednocześnie „hamulcem” niedostosowanym do ruchu samochodów, rowerów oraz pieszych. Argumenty, które przemawiają za wybudowaniem w tym miejscu ronda przedstawiła nam Krystyna Mach, sołtys Nowej Karczmy.
- W związku z rozwojem naszej miejscowości oraz planowanymi inwestycjami na terenie naszej gminy ruch na skrzyżowaniu będzie w dalszym stopniu narastał i powodował korki w tym miejscu, tarasując wyjazd z nieruchomości. Budowa ronda w tym miejscu jest konieczna, ponieważ upłynni ruch pojazdów na skrzyżowaniu, wymusi na kierujących pojazdami zmniejszenie prędkości przy pokonywaniu skrzyżowania, przez co zwiększy się w znacznym stopniu bezpieczeństwo wszystkich użytkowników drogi - mówi Krystyna Mach.
Reklama
Mieszkańcy w piśmie skierowanym do ZDW zaznaczyli również, że sygnalizacja świetlna na wspomnianym skrzyżowaniu jest awaryjna i często wymaga konserwacji. Rondo w ich przekonaniu upłynni ruch pojazdów, zmniejszy prędkość pojazdów, a co za tym idzie przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa uczestników ruchu, a także samych mieszkańców Nowej Karczmy.
Odpowiedź ze strony ZDW w Gdańsku już jest i z pewnością nie jest ona dla mieszkańców zadowalająca, ponieważ czytamy w niej, że budowa ronda nie jest przewidziana.
- ZDW w Gdańsku informuje, że obecnie realizowane zadanie nie przewiduje zmiany geometrii skrzyżowania. Zgodnie z oświadczeniem projektanta, przewidziane w dokumentacji rozwiązania poprawią z pewnością bezpieczeństwo ruchu, zwiększą przepustowość skrzyżowania oraz poprawią czytelność organizacji ruchu, a przez co wpłyną pozytywnie na jakość życia mieszkańców – odpowiedział Zarząd Dróg Wojewódzkich.
Mieszkańcy Nowej Karczmy jednak nie zamierzają składać broni. Pismo w tej sprawie wystosowali do odpowiedzialnego za infrastrukturę drogową - wicemarszałka województwa pomorskiego Leszka Bonny. Podkreślają w nim, że są bardzo zadowoleni z rozpoczętej przebudowy drogi 221 i mają świadomość z gigantycznych kosztów tej inwestycji. Zauważają jednocześnie, że proponowany remont drogi w centrum Nowej Karczmy jest dla nich niezrozumiały i w ich przekonaniu nie usprawni komunikacji na skrzyżowaniu.
- Biorąc za przykład remont, czy przebudowę domu, dobry gospodarz robi wszystko za jednym razem, a nie zostawia na później, aby ekipy budowlane mogły lepiej zorganizować i wykonać pracę, co podnosi koszty. Dlatego przebudowa drogi 221 powinna być doskonałym momentem na budowę ronda w Nowej Karczmie – artykułują mieszkańcy.
Dodajmy, że pod pismem wystosowanym do ZDW i wicemarszałka Leszka Bony podpisało się ponad 2 tysiące osób.
Do tematu będziemy wracać
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co za bzdury. Mieszkam w Nowej Karczmie od 50 lat i pierwszy raz słyszę, żeby ktoś domagał się ronda i zbierał jakieś podpisy. Gdzie, jacy mieszkańcy, znam tu wszystkich, z każdym rozmawiam i pierwszy raz słyszę o jakimś rondzie i pismach w tej sprawie. Tym ludziom których znam, to obecne skrzyżowanie w niczym nie przeszkadza i jest optymalnym rozwiązaniem. Kto, kiedy i gdzie zbierał te "podpisy"?
Co za bzdury. Mieszkam w Nowej Karczmie od 50 lat i pierwszy raz słyszę, żeby ktoś domagał się ronda i zbierał jakieś podpisy. Gdzie, jacy mieszkańcy, znam tu wszystkich, z każdym rozmawiam i pierwszy raz słyszę o jakimś rondzie i pismach w tej sprawie. Tym ludziom których znam, to obecne skrzyżowanie w niczym nie przeszkadza i jest optymalnym rozwiązaniem. Kto, kiedy i gdzie zbierał te "podpisy"?