Nocne odgłosy dochodzące z poddasza, szuranie, skrobanie i tupanie to najczęstsze sygnały, że pod dachem pojawiła się kuna. Kiedy hałasy ustają, wielu właścicieli domów uznaje, że problem rozwiązał się sam. Zwierzę mogło jednak opuścić budynek, pozostawiając po sobie uszkodzoną izolację, zanieczyszczenia i miejsca, przez które z domu będzie uciekać ciepło.
Szkody wyrządzone przez kunę często długo pozostają niewidoczne. Ocieplenie znajduje się przecież pod pokryciem dachowym, pomiędzy elementami konstrukcji lub za płytami gipsowo-kartonowymi. Z zewnątrz dach może wyglądać bez zarzutu, mimo że pod jego powierzchnią warstwa izolacyjna została miejscami rozerwana, przesunięta albo całkowicie zniszczona.
Poddasze jest dla kuny atrakcyjnym miejscem schronienia. Jest tam sucho, ciepło i stosunkowo spokojnie. Zwierzę może dostać się do wnętrza przez niewielkie szczeliny przy okapie, podbitce, obróbkach blacharskich, kominie lub połączeniach połaci dachowej.
Do wejścia często wystarcza niewielki otwór. Kuna jest zwinna, dobrze się wspina i potrafi poruszać się po elewacji, rynnach, drzewach oraz elementach znajdujących się przy budynku. Gdy znajdzie drogę pod dach, może wracać w to samo miejsce przez wiele miesięcy.
Samo zamknięcie jednego zauważonego otworu nie zawsze rozwiązuje problem. Zwierzę może korzystać z kilku przejść albo znaleźć inną szczelinę w konstrukcji.
Kuna nie traktuje ocieplenia jak materiału budowlanego, który należy omijać. Przemieszcza się w nim, tworzy korytarze, ugniata je i rozrywa. Miękka wełna mineralna może zostać wykorzystana do przygotowania legowiska albo odsunięta na bok, aby zwierzę mogło swobodnie poruszać się pomiędzy krokwiami.
W efekcie w warstwie ocieplenia powstają puste przestrzenie. W jednym miejscu materiał może zostać silnie ubity, a w innym całkowicie usunięty. Nawet niewielkie przerwy mogą powodować miejscowe wychładzanie skosów i stropów.
Problem polega na tym, że takich uszkodzeń zazwyczaj nie widać z pomieszczenia. Sufit nadal wygląda normalnie, na płytach nie muszą pojawić się pęknięcia, a właściciel domu przez długi czas może nie wiedzieć, co dzieje się wewnątrz przegrody dachowej.
Warstwa ocieplenia powinna szczelnie wypełniać przestrzeń pomiędzy elementami konstrukcji. Jeżeli zostanie przesunięta albo rozerwana, w dachu powstają miejsca o znacznie gorszych właściwościach termicznych.
Zimą mogą prowadzić do szybszego wychładzania pomieszczeń, a latem do ich intensywnego nagrzewania. Właściciele domu mogą zauważyć, że niektóre fragmenty poddasza są wyraźnie chłodniejsze, ogrzewanie pracuje dłużej, a rachunki rosną mimo niezmienionego sposobu użytkowania budynku.
Uszkodzenia nie zawsze dotyczą całego dachu. Czasami są skupione w kilku miejscach, na przykład w pobliżu wejścia kuny, jej legowiska lub tras, którymi regularnie się poruszała. Właśnie dlatego problem może być trudny do rozpoznania bez dokładnej kontroli.
Kuna pozostawia pod dachem nie tylko rozrzucony materiał izolacyjny. W przestrzeni dachowej mogą znaleźć się odchody, mocz, resztki pożywienia, sierść oraz inne zabrudzenia.
Zanieczyszczone ocieplenie może stać się źródłem intensywnego i trudnego do usunięcia zapachu. Bywa on szczególnie wyczuwalny podczas cieplejszych dni, gdy przestrzeń pod pokryciem dachowym mocno się nagrzewa.
W takiej sytuacji samo odstraszenie zwierzęcia nie wystarczy. Jeżeli zanieczyszczenia pozostały w zamkniętej przegrodzie, zapach może powracać, a uszkodzony materiał nadal nie będzie prawidłowo spełniał swojej funkcji.
Izolacja nie jest jedynym elementem narażonym na zniszczenie. Poruszająca się pod połacią kuna może uszkodzić membranę dachową, folie, przewody oraz fragmenty zabudowy.
Szczególnie niebezpieczne są uszkodzenia instalacji elektrycznej. Nadgryzione przewody mogą przez długi czas pozostać niezauważone, ponieważ znajdują się pod ociepleniem albo za płytami.
Uszkodzona membrana może z kolei przestać prawidłowo chronić izolację przed wilgocią. Jeżeli do wnętrza przegrody zacznie przedostawać się woda, problem może się pogłębiać i objąć również drewniane elementy konstrukcji.
Jednym z najczęstszych błędów jest założenie, że skoro zwierzę przestało hałasować, dach nie wymaga już kontroli. Kuna mogła zmienić miejsce przebywania, zostać odstraszona albo opuścić poddasze tylko na pewien czas.
Pozostawione przez nią szkody nie znikają jednak wraz z ustaniem odgłosów.
Warstwa izolacji nie ułoży się ponownie sama. Zanieczyszczony materiał nie odzyska swoich właściwości, a uszkodzona membrana nadal będzie wymagała naprawy. Co więcej, niezabezpieczone wejście może zostać ponownie wykorzystane przez to samo lub inne zwierzę.
Dlatego moment, w którym na poddaszu robi się cicho, powinien być początkiem kontroli, a nie końcem całej sprawy.
Nie każdą szkodę można zauważyć bez otwierania zabudowy, jednak istnieją sygnały, których nie należy ignorować. Należą do nich:
nocne szuranie, skrobanie i tupanie,
nieprzyjemny zapach pojawiający się na poddaszu,
odchody lub ślady łap w pobliżu dachu,
fragmenty wełny znajdujące się przy podbitce lub wokół budynku,
nierównomierna temperatura pomieszczeń,
wyraźnie chłodniejsze fragmenty skosów,
nagły wzrost kosztów ogrzewania,
ślady uszkodzeń membrany lub przewodów,
ponowne pojawienie się hałasów po kilku tygodniach.
Pojedynczy objaw nie musi jeszcze oznaczać rozległych zniszczeń. Jeżeli jednak wcześniej pod dachem regularnie słyszano zwierzę, sprawdzenie stanu izolacji jest uzasadnione nawet wtedy, gdy nie widać żadnych zmian wewnątrz domu.
Jednym ze sposobów oceny stanu dachu jest badanie kamerą termowizyjną. Pozwala ono wskazać fragmenty przegród, w których występują różnice temperatur i podejrzenie przerwania ciągłości izolacji.
Na obrazie termowizyjnym mogą być widoczne miejsca, w których ocieplenie zostało odsunięte, ubite lub zniszczone. Badanie nie zastępuje wszystkich oględzin, ale pomaga precyzyjniej określić, które części dachu wymagają dalszego sprawdzenia.
Najlepsze efekty uzyskuje się wtedy, gdy pomiędzy wnętrzem budynku a temperaturą na zewnątrz występuje odpowiednio duża różnica. Z tego względu termowizja jest szczególnie przydatna w chłodniejszych miesiącach.
Nie zawsze. Dosypanie albo dołożenie materiału bez wcześniejszej oceny szkód może jedynie zamaskować problem.
Jeżeli w przegrodzie znajdują się odchody, wilgoć, resztki pożywienia lub zanieczyszczona izolacja, należy najpierw usunąć uszkodzone fragmenty. Konieczne może być również sprawdzenie membrany, instalacji oraz miejsc, przez które zwierzę dostało się do środka.
Nowa warstwa izolacji powinna być wykonana dopiero po uporządkowaniu i zabezpieczeniu przestrzeni dachowej. W przeciwnym razie kuna może ponownie wejść pod dach i zniszczyć również nowy materiał.
Zakres prac zależy od konstrukcji dachu i skali zniszczeń. W części budynków uszkodzenia obejmują tylko niewielki fragment ocieplenia. W innych przypadkach zwierzę poruszało się pod całą połacią i utworzyło wiele korytarzy.
Profesjonalna naprawa może obejmować:
oględziny przestrzeni dachowej,
określenie miejsc uszkodzenia,
wykonanie dokumentacji zdjęciowej,
usunięcie zniszczonej i zanieczyszczonej izolacji,
oczyszczenie przestrzeni,
kontrolę membrany oraz instalacji,
uszczelnienie możliwych miejsc wejścia,
wykonanie nowej, ciągłej warstwy ocieplenia,
końcową kontrolę szczelności.
W wielu przypadkach prace można przeprowadzić bez demontażu całej zabudowy poddasza. Sposób naprawy powinien być jednak zawsze dopasowany do konstrukcji konkretnego budynku.
Szkody wyrządzone przez dzikie zwierzęta mogą być objęte ochroną ubezpieczeniową, ale zależy to od zakresu zawartej polisy i stosowanych przez ubezpieczyciela wyłączeń.
Przed rozpoczęciem prac warto wykonać zdjęcia, opisać zauważone uszkodzenia i zachować dokumentację dotyczącą oględzin oraz naprawy. Ubezpieczyciel może wymagać potwierdzenia przyczyny szkody, jej zakresu i kosztów przywrócenia dachu do właściwego stanu.
Nie należy jednak zakładać, że każda polisa obejmuje zniszczenia spowodowane przez kunę. Warunki ochrony trzeba sprawdzić bezpośrednio w dokumentach ubezpieczeniowych.
Kuna może w krótkim czasie uszkodzić izolację na znacznej powierzchni. Im dłużej przebywa pod dachem, tym większe jest ryzyko powstania kolejnych korytarzy, zanieczyszczeń i uszkodzeń elementów znajdujących się wewnątrz konstrukcji.
Szybka reakcja pozwala ograniczyć zakres koniecznych prac i dokładniej zabezpieczyć budynek przed ponownym wejściem zwierzęcia. Warto reagować już przy pierwszych odgłosach, a nie dopiero wtedy, gdy w pomieszczeniach pojawi się nieprzyjemny zapach lub wyraźne problemy z utrzymaniem temperatury.
Specjaliści firmy SuperCeluloza zajmują się oceną szkód, usuwaniem zniszczonej izolacji, przygotowaniem dokumentacji oraz odbudową warstwy ocieplenia metodą wdmuchiwania celulozy.
SuperCeluloza - ocieplanie celulozą, naprawa dachu po kunie
telefon: +48 516 877 255
strona internetowa: www.superceluloza.pl

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!