Półmetek sezonu już za nami. Pusto na plażach, nie ma tłoku na polach namiotowych, a kwatery cały czas czekają na turystów. Tych jednak nie widać. Wszystkiemu winna oczywiście pogoda. Straty liczą już właściciele pensjonatów oraz wypożyczalni sprzętu wodnego.
Aura nie zachęca turystów do wychylania nosa poza kwaterę, co niestety odbija się negatywnie na lokalnym biznesie turystycznym. W środę na termometrze było zaledwie 14 stopni Celsjusza. W czwartek niewiele więcej. W turystycznych miejscowościach takich jak Wdzydze Kiszewskie czy nie widać zbyt wielu przybyszów z zewnątrz. Na ulicach niewielu miejscowych. Ma się wrażenie, że w taką pogodę wychodzą tylko Ci, którzy naprawdę muszą.
Po dłuższym czasie można trafić na jakiegoś turystę. Tym razem spotkałem małżeństwo w średnim wieku. Przyjechali ze Śląska. Urlop planowali od kilku miesięce. Lubią Kaszuby, a pogoda im nie straszna. Są przygotowani - ubrani w polary i deszczówki. Pomyślałem, że za chwilę wyciągną czapki. Pytam o wrażenia i oczywiście o pogodę.
- No, piękne tereny. Jesteśmy w tej okolicy już drugi raz i bardzo nam się tutaj podoba. Nam zła pogoda nie przeszkadza, ale jak widać innym już tak - pan Waldemar wskazuje palcem na plażę i dodaje - w zeszłym roku piłem tutaj piwo. Oj, jak smakowało. Teraz szukam herbaty dla żony.
Na polach namiotowych, co prawda, jakieś namioty są. Do tego jakaś przyczepa czy camper, ale na oko widać, że jest ich dużo, dużo mniej w porównaniu do poprzednich sezonów.
Zła pogoda najbardziej daje się we znaki prowadzącym wypożyczalnie sprzętu wodnego. Tutaj obroty spadły co najmniej o połowę w stosunku do zeszłego roku, a poprzedni sezon pogodowo też do najlepszych nie należał.
- Od czerwca do dzisiaj nie mieliśmy pod rząd nawet pięciu słoneczny dni. To rzeczywiście odbija się na obrotach. Od poniedziałku do piątku nie mamy w ogóle ruchu, a na przestrzeni dwóch miesięcy zaledwie trzy weekendy przyniosły nam jakiś zadowalający zarobek, ale to i tak mało. Przecież do wypożyczalni nie kupię słabego kajaka, który rozleci się po tygodniu - mówi właściciel wypożyczalni sprzętu wodnego we Wdzydzach Kiszewskich.
Inni są bardziej dosadni. Niestety sezon na Kaszubach jest bardzo krótki. Jeśli ktoś zajmuje się tylko turystyką, to ma zaledwie kilka miesięcy na to, żeby zarobić na cały rok.
- W zeszłym roku czy dwa lata temu miałam rezerwacje z półrocznym wyprzedzeniem. Teraz nie mam praktycznie żadnych. Gdyby nie to, że mamy większą salę i organizujemy wesela, to byłoby naprawdę ciężko - mówi właścicielka pensjonatu z Szarloty.
- W lipcu turystów mogłem liczyć na palcach - podsumowuje jeden z kwaterodawców - Niewiele mamy też rezerwacji na sierpień. Wolne pokoje czekają. Jeśli pogoda szybko się nie zmieni, to nie tylko nie zarobimy na chleb, ale będzie musieli dopłacić do tego interesu.
Jednak żeby diabeł nie był taki straszny, jak go malują, trzeba przyznać, że są również tacy, którzy na brak turystów nie narzekają.
- W tym roku oddaliśmy do użytku nowy pensjonat nad samą wodą. Gdybym miał żyć tylko z wypożyczania sprzętu, to może byłoby ciężko. Przygotowaliśmy taką ofertę dla naszych klientów, że i oni, i my jesteśmy zadowoleni. W dużej mierze są to osoby albo z polecenia, albo takie, które już kiedyś u nas były - mówi właściciel kwater we Wdzydzach Kiszewskich.
Okazuje się, że pogoda częściej daje się we znaki właścicielom mniejszych pensjonatów i kwater. Pokoje w tych większych, gdzie właściciele oferują różne atrakcje, między innymi dla dzieci, są zarezerwowane praktycznie od maja do września
Zapowiedziom telewizyjnych pogodynek chyba już nikt nie wierzy. Temperatury oscylujące wokół 15 st. C, pochmurne niebo i wilgotne powietrze przypominają nieco klimat znany nam z Anglii.
Gmina Kościerzyna przygotowała nawet darmową naukę pływania na kąpielisku we Wdzydzach. Jednak osoby, które dotąd skorzystały z tej propozycji można policzyć na palcach jednej ręki. Podobnie jak tych, którzy w tym roku w ogóle korzystają z wodnych uciech.
- Liczymy na to, że może końcówka września i sierpień będą ładniejsze - mówi mi jedna z osób prowadzących turystyczny biznes.
Cóż. Chyba nic innego nam nie zostało, jak nadzieja na to, że kapryśna pogoda wreszcie sobie odpuści.
FP
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze