Nie udał się szczypiornistom Sokoła Porcelany Lubiana Kościerzyna wyjazd do Olsztyna. Kościerski zespół nie sprawił niespodzianki swoim kibicom i nie wygrał z wyżej notowanym rywalem. Prawdziwym katem dla drużyny z Kościerzyny, okazał się jej były zawodnik – Adam Konkel.
Zadanie, które czekało na podopiecznych trenera Andrzeja Gryczki nie było łatwe, bo przyszło im rozegrać mecz z Energą Warmia Olsztyn wiceliderem grupy A I ligi piłki ręcznej mężczyzn, w dodatku na ternie przeciwnika, chociaż to Sokół miał być gospodarzem tego pojedynku. Jednak ze względu na fakt, że żadna hala sportowa w powiecie kościerskim nie była dostępna dla kościerskich szczypiornistów, ci byli zmuszeni rozegrać mecz w Olsztynie. O teoretycznej różnicy klas, jaką obydwa zespoły prezentują w tym sezonie świadczy fakt, że olsztynianie do tej pory wygrali 4 mecze, natomiast 1 przegrali, z kolei kościerzynianie mogli pochwalić się tylko 2 zwycięstwami.
Spotkanie mogło się podobać wszystkim tym, którzy obserwowali transmisję w internecie. Od pierwszych minut zawodów, na parkiecie w Olsztynie toczyła się bardzo ciekawa walka, w której dominowały nieszablonowe zagrania i ładne akcje. W mecz znakomicie weszli gospodarze, którzy po niespełna dziesięciu minutach prowadzili 7:2. A to mogło oznaczać, że pojedynek z kościerskim Sokołem będzie dla nich tylko formalnością. Kto tak właśnie myślał, był w wielkim błędzie. Do ataku ruszyli zawodnicy Andrzeja Gryczki, wśród których znakomitą formę prezentował Adam Lisiewicz. Główne za jego sprawą zespół Sokoła dogonił rywala i doprowadził do remisu. Do końca pierwszej odsłony, obydwa zespoły grały falami, ale ostatecznie przewagę zbudowali miejscowi, którzy do szatni schodzili z dorobkiem 18 bramek. Sokół miał ich o 3 mniej.
Początek drugiej partii przypominał pierwsze minuty pierwszej połowy. Szybkie trzy akcje olsztynian spowodowały, że wyszli oni na sześciobramkowe prowadzenie 21:15. Z biegiem minut sukcesywnie budowali swoją przewagę, która w 40 minucie zawodów urosła do stanu 25:17. Jednak od tego momentu gospodarze wyraźnie stanęli, co zimną krwią wykorzystali szczypiorniści kościerskiego Sokoła. Ich szybkie akcje całkowicie zdezorientowały defensywę Warmii, w efekcie czego na kwadrans przed końcową syreną widniał wynik 27:23 dla zespołu z Olsztyna. Niestety, ostatnie minuty należały jednak do miejscowych, którzy otrząsnęli się z chwilowego letargu i w ostatnich minutach zaprezentowali bardzo wysoki poziom gry. Tym samym udowodnili, że ich pozycja w czubie tabeli nie jest dziełem przypadku. Ostatecznie mecz zakończył się zasłużonym zwycięstwem ekipy z Olsztyna 39:30. Największy udział w wygranej gospodarzy miał były zawodnik kościerskiego Sokoła – Adam Konkel. W tym pojedynku zdobył dla swojej nowej drużyny 9 bramek. Nieco lepszy w indywidualnych osiągnięciach był jednak reprezentant Sokoła – Adam Lisiewicz, który mecz ukończył z 10 trafieniami.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze