Nie milkną echa tragicznego wypadku w Kaliskach Kościerskich, w którym zginął znany lekarz i społecznik. Pojawiają się głosy, że przejście dla pieszych, gdzie rozegrał się dramat, jest słabo widoczne. Na miejscu zdarzenia pracowała też specjalna komisja, która doszła do wniosku, że w tym miejscu powinna powstać sygnalizacja świetlna.
Przypomnijmy, że do dramatycznego zdarzenia doszło w minioną niedzielę, 22 października. Na przejściu dla pieszych w Kaliskach Kościerskich został potrącony 48-letni mieszkaniec powiatu kościerskiego, którym okazał się znany lekarz i społecznik. W ciężkim stanie został przewieziony do szpitala, gdzie mimo wysiłków lekarzy, nie udało się go uratować.
Sprawcą wypadku okazał się 43-letni mieszkaniec powiatu kartuskiego, który feralnego wieczora kierował samochodem audi A3. W czasie przysłuchania miał przyznać, że nie zauważył pieszego. Jak poinformowała Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, kierowca audi w trakcie wypadku miał się znajdować pod wpływem amfetaminy.
Po tym tragicznym zdarzeniu pojawiły się głosy, że przejście dla pieszych, które powstało wraz z budową ścieżki pieszo-rowerowej od granic administracyjnych miasta w kierunku miejscowości Dobrogoszcz, jest niewidoczne. Wprawdzie znajdują się przy nim lampy, jednak oświetlenia nie ma. Kilka godzin po wypadku, zwracali na to uwagę Czytelnicy oraz internauci, którzy swoje zdanie prezentowali m.in. w social mediach.
Warto w tym miejscu wyjaśnić, że wypadek miał miejsce na drodze krajowej nr 20, którą administruje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Gdańsku. Jednak inwestycja w postaci budowy ścieżki pieszo-rowerowej była realizowana przez gminę wiejską Kościerzyna. Poprosiliśmy więc wójta gminy Grzegorza Piechowskiego o komentarz w sprawie oświetlenia przejścia dla pieszych.
- Rzeczywiście to my prowadziliśmy tę inwestycję, jednak cały projekt, a także realizacja tego przedsięwzięcia, była uzgodniona z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad. Po jej zakończeniu nastąpił odbiór, co zostało również potwierdzone podpisaniem odpowiednich dokumentów, zarówno przez przedstawicieli naszego samorządu oraz GDDKiA. Przejście jest oznakowane, w tym miejscu obowiązuje również ograniczenie prędkości do 50 km/h. Rzeczywiście, tam są już przygotowane słupy oświetleniowe. Zaraz po zakończeniu inwestycji złożyliśmy wniosek do Energi-Obrót o podłączenie lamp i licznika. Spółka ma jednak swoje terminy, a dodam jedynie, że już kilka razy na podłączenie lamp czekaliśmy wiele miesięcy. W sprawie przejścia w Kaliskach Kościerskich interweniowaliśmy kilka razy i otrzymaliśmy informację, że procedura zostanie przyspieszona. Zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy zrobić w tej sprawie – wyjaśnia Grzegorz Piechowski.
Dodajmy, że kilka dni po wypadku grupa ekspertów z zakresu bezpieczeństwa w ruchu drogowym pracowała na miejscu zdarzenia. Jej członkowie oceniali m.in. infrastrukturę oraz oznakowanie drogi. W tym zespole znaleźli się przedstawiciele policji oraz zarządcy drogi, czyli GDDKiA w Gdańsku.
Jak informuje Piotr Kwidziński, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kościerzynie, jednym z wniosków, który nasunął się specjalistom, jest konieczność zainstalowania sygnalizacji świetlnej w feralnym miejscu.
- Wnioski zostały spisane i zostaną przekazane zarządcy drogi. Uznano, że w tym miejscu powinna pojawić się sygnalizacja świetlna. Chodzi o to, by każdy pieszy, który chce przejść przez jezdnię, przyciska przycisk, który powoduje zmianę świateł. Z tego rozwiązania mieliby również korzystać rowerzyści, ponieważ w tym miejscu znajduje się ścieżka rowerowa – informuje Piotr Kwidziński.Reklama
Do tematu z pewnością będziemy wracać.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Raczej wątpię aby to pomogło. Przecież jak ktoś przechodzi przez pasy to ludzie powinni się szybciej zatrzymać niż na światłach. A jak ktoś jest pijany lub pod wpływem narkotykow to raczej światła mu nie pomogą.