Obchodom Dnia Jedności Kaszubów tradycyjnie towarzyszyło wspólne bicie rekordu w jednoczesnej grze na akordeonach. Mimo imponującej frekwencji muzykantom pod batutą Pawła Nowaka nie udało się ustanowić nowego rekordu. Ten padł rok temu w Bojanie - zagrało tam 372 akordeonistów, w Chmielnie zebrało się ich 351.
W tym roku akordeoniści wspólnie wykonali utwory "Tata i koza" oraz polkę "Zbyszek". Tradycyjnie repertuar uzupełnili o wspólne wykonanie "Hymnu Kaszub" i "Kaszubskich Jezior".
Pozostałe zdjęcia z obchodów Dnia Jedności Kaszubów znajdziesz tutaj.
Zebrani w hali sportowej w Chmielnie muzykanci grali pod batutą Pawła Nowaka, znanego i cenionego akordeonisty, który od lat organizuje wspólne bicie rekordu. Niestety mimo licznej frekwencji w tym roku do ustanowienia nowego rekordu zabrakło 22 muzykantów. W ubiegłym roku w Bojanie zagrało razem 372 grajków. Do Chmielna przybyło ich 351.
- To nic, że nie ustanowiliśmy w tym roku rekordu. Jesteście wspaniali, bardzo dziękuję, że przyjeżdżacie jesteście wielcy. Nieważna jest ilość ważna jest jakość, najważniejsze jest to, że możemy się tu spotkać i wspólnie bawić grając kaszubskie utwory - podkreślał Paweł Nowak.
We wspólnym graniu uczestniczy wielu muzykantów, którzy corocznie przyjeżdżają na to wydarzenie.
- Biorę udział we wspólnym biciu rekordu od samego początku. Od lat jeździmy na obchody Dnia Jedności większą grupą z Chmielna. Spotykamy się w tym gronie właśnie raz do roku specjalnie na tę okazję. Dzień Jedności Kaszubów to dla nas bardzo ważne święto i cenione. Spotykamy się nie po to, by bić rekordy, ale po to, by się spotkać, wspólnie bawić, pograć i porozmawiać, a także kultywować tradycję. Wspólne granie ze znajomymi to wspaniałe przeżycie - podkreśla Grzegorz Choszcz, wieloletni uczestnik DJK.
Nie brakowało też osób, które we wspólnym biciu rekordu brały udział po raz pierwszy.
- W obchodach Dnia Jedności Kaszubów uczestniczyłem wiele razy. W tym roku jestem po raz pierwszy w nowej roli - jako uczestnik bicia rekordu w jednoczesnej grze na akordeonie. Grać wspólnie w tak dużym gronie to niesamowite uczucie. Trudno uwierzyć, że aż tylu akordeonistów, potrafi przybyć w jedno miejsce. Gram na tym instrumencie od niedawna - naukę rozpocząłem w listopadzie. Przygotowywałem się do wspólnego grania przez dwa tygodnie. Akordeon to instrument, który jest wymagający, ale jednocześnie daje duże możliwości. Można go wszędzie ze sobą zabrać, znakomicie sprawdza się do przygrywania w większym gronie i kojarzy się z kulturą kaszubską - opowiada Tomasz Plicht z Goręczyna.
Najmłodsi akordeoniści mieli zaledwie trzy lata - to Dominika Galińska z Borkowa i Fabian Biber z Kościerzyny. Najstarszą uczestniczką bicia rekordu była natomiast 81-letnia Maria Ławrynowicz.
MD-Z
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze