Negatywne skutki umowy między Unią Europejską a krajami Mercosur, renegocjacja Zielonego Ładu oraz bezpieczeństwo żywnościowe w czasie wojny na Ukrainie – to główne tematy poruszone podczas roboczego spotkania w Pomorskim Ośrodku Doradztwa Rolniczego w Lubaniu. W wydarzeniu wziął udział minister rolnictwa Czesław Siekierski.
Jednym z kluczowych zagadnień było bezpieczeństwo, które – jak podkreśliła wojewoda pomorska Beata Rutkiewicz – ma na Pomorzu dwa wymiary.
- Pierwsze to bezpieczeństwo energetyczne, dlatego budujemy elektrownię jądrową i farmy wiatrowe. Drugie to bezpieczeństwo żywnościowe. Chcielibyśmy odciążyć rolników od biurokracji, stąd prace polskiego rządu nad deregulacjami – zaznaczyła wojewoda.
Do kwestii jakości żywności odniósł się wicemarszałek województwa pomorskiego Leszek Bonna.
- Ważne, by na nasze stoły trafiała żywność najwyższej jakości. Pomorze posiada narzędzia, żeby to weryfikować. To kwestia wielu laboratoriów. Na przykład w gdańskim porcie, które będzie odpowiedzialne za badanie żywności eksportowanej i importowanej. Poza tym są powołane instytucje podległe ministrowi rolnictwa, które dbają o jakość materiału siewnego – stwierdził Bonna.Reklama
Zielony Ład pod lupą
Podczas briefingu prasowego minister Czesław Siekierski odniósł się do obaw rolników związanych z Zielonym Ładem.
- Unia Europejska zrealizowała wiele postulatów rolników. Zmiany zostały dokonane w ostatnim momencie funkcjonowania poprzedniego Parlamentu Europejskiego. Między innymi sprawy dotyczące ugorowania zostały zmienione - podkreślił minister.
Dodał również, że w trakcie polskiej prezydencji w Unii Europejskiej polski rząd proponuje renegocjację Zielonego Ładu.
- Takie oczekiwania skierowaliśmy do nowego komisarza. Obciążenia są często nieracjonalne. Często rolnikom narzuca się terminy dotyczące wysiewania nawozów. Rolnicy sami wiedzą, kiedy mają to robić. Potrafią zadbać o dobro gleby – dodał szef resortu rolnictwa.Reklama
Podkreślił także, że całkowita rezygnacja z Zielonego Ładu nie jest możliwa.
- Polska jest ujęta w prawodawstwie unijnym. Niektóre elementy europejskich regulacji w zakresie rolnictwa i energetyki są potrzebne – powiedział Siekierski.
Rolnicy chcą większego wpływu na decyzje
Podczas spotkania głos zabrali także rolnicy, którzy zwrócili uwagę na brak ich udziału w kluczowych rozmowach dotyczących rolnictwa.
- Najczęściej dowiadujemy się w agencji restrukturyzacji że oni sami nie wiedzą, jakie będą wprowadzane regulacje. I jak my mamy składać wnioski o cokolwiek? Nie wiadomo nawet, jakie będą, i czy w ogóle będą, rekompensaty – mówił rolnik z Somonina.Reklama
Zwrócił uwagę na brak klarownych deklaracji w sprawie ekoschematów.
- Chcielibyśmy mieć klarowną, jasną deklarację od ministra, dotyczącą tego, jakie w tym roku ministerstwo przewiduje ekoschematy. Wcześniej Czesław Siekierski powiedział, że wszystko uzależnione jest od stanowiska krajów członkowskich, problem w tym, że my tego stanowiska nie znamy, nie wiemy, jakie są uregulowania. My się może dowiemy dopiero w połowie roku, a to będzie już za późno. Zwłaszcza że od połowy marca można składać wnioski, więc musimy wiedzieć, w jakie programy wejść. Poza tym powinniśmy mieć możliwość wypowiedzieć się w kwestii błędów, jakie znajdują się w uregulowaniach – argumentował.Reklama
Dodaj jednocześnie, że w ministerstwie pracują osoby, które nie znają się na rolnictwie, a pobieżną wiedzę czerpią tylko z książek. Niestety my na tym cierpimy.
Plany dotyczące Agroportu w Gdańsku
Minister Siekierski potwierdził także trwające rozmowy na temat budowy Agroportu w Gdańsku. Jak wspomniał, inwestycja powinna powstać za dwa lata. Nabrzeża Wiślane i Szczecińskie mają przeładowywać nawet do 2,5 mln ton towarów rocznie, a potencjał magazynowy to 130 tysięcy ton.
Wizyta ministra rolnictwa w PODR w Lubaniu była pierwszą od czasu przeniesienia tej instytucji do Lubania w 2016 roku. W spotkaniu wzięli udział również wojewoda pomorska Beata Rutkiewicz, wicemarszałkowie Leszek Bonna i Adam Gawrylik oraz parlamentarzyści. Obecni byli także przedstawiciele m.in. instytucji takich jak KRUS, Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, Wojewódzki Inspektorat Ochrony Roślin i Nasiennictwa, Morski Instytut Rybacki oraz WFOŚiGW.
Warto zaznaczyć, że wizyta rolników nie była zapowiedziana. Skorzystali jednak oni z okazji, aby porozmawiać z ministrem.
- Takie spontaniczne spotkanie się odbyło, bo najważniejszy jest dialog. Zawsze jesteśmy gotowi do rozmowy. Dlatego również PODR w Lubaniu organizuje debaty rolnicze na terenie całego województwa pomorskiego - podkreślił minister Siekierski.
Dodał, że rząd robi wszystko, aby poprawić sytuację rolników, a także aktywnie działa na ich rzecz na arenie międzynarodowej, w tym w Unii Europejskiej. Wizyta ministra w PODR w Lubaniu potwierdziła znaczenie tej instytucji na rolniczej mapie Pomorza oraz jej rolę jako centrum dialogu.
- Bez niego nie da się rozwiązać żadnego konfliktu - podsumował minister.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze