Reklama

Minister Kowalczyk o zmianach w prawie łowieckim i problemie melioracji

O zmianach w prawie łowieckim, zasadach szacowania szkód łowieckich i odpowiedzialnych za tę czynność osobach, a także poszerzeniu gatunków chronionych, czy problemie zapomnianych rowów melioracyjnych i drenaży mieszkańcy, jak i samorządowcy rozmawiali w niedzielę z ministrem środowiska Henrykiem Kowalczykiem.

Na mapie odwiedzających miast przez polityków PiS w niedzielę znalazła się Kościerzyna. Do Serca Kaszub zawitał minister środowiska Henryk Kowalczyk, który na wstępie przedstawił dokonania rządu minionych lat, a następnie odpowiadał na pytania mieszkańców i samorządowców.

Szacowaniem szkód łowieckich zajmą się pracownicy ODR

Jednym z głównych tematów niedzielnego spotkania było szacowanie szkód łowieckich, za co od kwietnia odpowiedzialni są sołtysi. Nowe obowiązki nie spotkały się jednak z ich aprobatą, a wręcz przeciwnie.

- Przyznaję, że obarczenie sołtysów szacowaniem szkód łowieckich, było błędem. Źle to funkcjonuje. Zdaję sobie z tego sprawę. Mało tego. Nie wszyscy sołtysi są w stanie szacować szkody, bo pracują zawodowo. Po uzgodnieniu z ministerstwem rolnictwa zmienimy zapis ustawowy i rozjemcą pomiędzy rolnikiem a myśliwymi nie będzie sołtys, tylko pracownik ośrodka doradztwa rolniczego. Obecnie wydaliśmy okólnik do myśliwych, aby póki co porozumiewali się z rolnikami - odpowiadał na zapytania minister Henryk Kowalczyk.

- Dziękuję, że wyprzedził mnie pan i szacowanie szkód zostanie zdjęte z naszych barków. W imieniu sołtysów dziękujemy - dziękował sołtys Kornego.

- Cieszę się z faktu propozycji zmiany. Mam bowiem taki przypadek, że to sołtys zgłosił szkodę i zastanawiałem się, czy ma sam sobie oszacować szkodę, czy wysłać innego sołtysa, który jest kucharzem. Stąd też pana deklaracja zmiany bardzo nas satysfakcjonuje - dodawał Andrzej Pollak, wójt gminy Nowa Karczma.

Minister poinformował również o tym, że trwają prace nad zmianą także zasad szacowania szkód łowieckich.

Poszerzenie gatunków chronionych celem uzyskania odszkodowania

Szacowanie szkód łowieckich to jednak nie jedyny problem, jaki poruszyli rolnicy. Zawnioskowali też o poszerzenie gatunków chronionych, dzięki czemu będą mogli wnioskować o odszkodowania na skutek wyrządzonych szkód w uprawach rolnych.

- Mam tu na myśli zwierzęta, które nie podlegają prawu łowieckiemu, ale też czynią szkody, np. kormorany, żurawie, dzikie gęsi. Napisaliśmy już sporo wniosków, aby te gatunki również objęto odszkodowaniem. Odpowiedzi są kuriozalne - podnosił Ryszard Kleinszmidt, przewodniczący Powiatowej Rady Pomorskiej Izby Rolniczej i przewodniczący Rady Gminy Nowa Karczma.

- W świetle przepisów, widząc sto dzikich gęsi siedzących na pszenicy bądź stado żurawi skubiących kukurydzę, powinienem napisać wniosek do RDOŚ o zgodę na płoszenie. Tak. Jestem normalny. Taką odpowiedź, uzyskałem z ministerstwa rolnictwa. Niestety nie mam już po co pisać, bo moich upraw już dawno nie będzie - dodawał.

Minister obiecał poszerzenie listy gatunków chronionych w tym zakresie.

- Warto poszerzyć tę listę. Nie ma żadnych powodów, aby rolnicy tracili tylko dlatego, że szkód nie wyrządził bóbr, a kormoran. Poszerzymy gatunki chronione. Mogę to zadeklarować - obiecał minister Kowalczyk.

Niedrożne rowy melioracyjne

Szczególnie samorządowcy zwrócili także uwagę na problemy z niedrożnymi rowami melioracyjnymi.

- Ubiegły rok pokazał jakie mamy kłopoty z melioracją. Stąd też moje pytanie, dlaczego nie wprowadzi się powszechnego systemu opodatkowania na rzecz melioracji, który spowoduje, że ktoś w imieniu mieszkańców zajmie się melioracją. Dzisiaj mamy taką sytuację, że mamy 30 właścicieli, niektórzy coś robią, inni nie. W konsekwencji mamy zalane łąki etc. - podkreślał wójt gminy Kościerzyna Grzegorz Piechowski.

- Z rowami melioracyjnymi mamy taki duży problem, bo one często nie istnieją na papierze. Czasami są w głowach naszych pracowników, czasami w głowach pracowników Wód Polskich. Mamy problem z urządzeniami drenażowymi. Nie wiadomo, gdzie one przebiegają. My wydajemy warunki zabudowy, Wody Polskie nie mają jak pokazać, gdzie przebiega dren, w konsekwencji dochodzi o przerwania drenażu, a w następstwie do zaburzenia przepływu wody. Stąd też apel, aby rozważyć inwentaryzację rowów melioracyjnych i drenaży - dodawał wójt Nowej Karczmy Andrzej Pollak.

- Powiem szczerze, że urządzenia powierzchniowe można byłoby zinwentaryzować, natomiast nie wyobrażam sobie inwentaryzacji drenażów przedwojennych, jeśli nie ma map. Zanotowałem ten problem. Jest on bardzo poważny, ale póki co nie widzę jego rozwiązania - odpowiadał minister Kowalczyk.

- W zakresie utrzymywania w odpowiednim stanie urządzeń melioracyjnych, dużą rolę spełniają starostowie. Niestety nie wywiązują się z tego obowiązku. Nie spotkałem starosty, który nałożyłby sankcję za brak konserwacji urządzeń melioracji szczegółowych. Być może wprowadzenie opłaty z tytułu meliorowanych gruntów jest jakimś rozwiązanie. Generalnie jednak unikamy kolejnych obowiązkowych opłat. Wody Polskie posiadają środki na utrzymanie urządzeń melioracyjnych, wspomóc mieszkańców w tym zakresie mogą też powiaty. Spróbujmy w ten sposób. Jeśli to nie pomoże, być może będzie trzeba zastosować obowiązkową opłatę - podsumował szef ministerstwa środowiska.

Dodajmy, że w poniedziałek minister Henryk Kowalczyk spotkał się między innymi z leśnikami w Lipuszu. Spotkanie było jednak robocze i niedostępne dla mediów.

AL
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    FONFEL - niezalogowany 2018-05-23 15:42:40

    A NA WIDOWNI TO RODZINA ADAMSÓW? JEST I ZŁOTE JAJKO Z DZIEMIAN.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    obserwator - niezalogowany 2018-05-22 19:29:35

    A aa na spotkaniu średnia wieku....... 60+. Tak ciekawie . Obrazowo. wyniośle. A aaa pośpie w ostatnim rzędzie całą noc krowe do cielenia pilnowałem. ŻENADA .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Do PiSiorka - niezalogowany 2018-05-22 14:41:44

    Możesz śmiało głosować na ten swój pisokabaret. Będzie was trzech. Ty i tych dwóch ze zdjecia... Buhahahahahahaha

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości