Kilka lat po kosztownej renowacji zabytkowego kompleksu dworca kolejowego w Kościerzynie pojawiły się niepokojące sygnały. Na murach dawnego magazynu, w którym dziś działa filia Biblioteki Pedagogicznej, zinwentaryzowano dziesiątki pęknięć. Pytanie o bezpieczeństwo obiektu wraca z nową siłą.
Jeszcze niedawno cały kompleks dworcowy uchodził za modelowy przykład udanej rewitalizacji. Dziś uwaga koncentruje się na parterowym budynku magazynowym z 1890 roku, będącym częścią tego zespołu. Od strony parkingu widoczne są liczne rysy, oznaczone specjalnymi znacznikami. Pojawiły się one m.in. nad oknami, pod parapetami oraz w górnych partiach ścian – w rejonie drewnianej konstrukcji stropu.
Modernizacja kolei w tle
Problem został już zgłoszony, a wstępne ustalenia wskazują na możliwy związek uszkodzeń z trwającą w bezpośrednim sąsiedztwie modernizacją infrastruktury kolejowej. W ostatnich miesiącach zdemontowano tory i perony, prowadzone są też intensywne roboty ziemne, w tym prace przy budowie tunelu łączącego okolice dworca z ulicą Towarową. To właśnie te działania – według pierwszych informacji – mogły wpłynąć na stan techniczny magazynu.
– W trakcie robót związanych z rozbudową linii kolejowej oraz prac na stacji w Kościerzynie doszło do spękań ścian zewnętrznych budynku. Sprawa jest analizowana przez wykonawcę i PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. Czekamy na informacje, jakie będą dalsze działania – poinformował Daniel Młynarczyk, wiceburmistrz Kościerzyny.
Rewitalizacja za miliony i prestiżowa nagroda
Zainteresowanie sprawą potęguje fakt, że dworzec był jedną z kluczowych inwestycji rewitalizacyjnych w mieście. Remont zakończony w 2018 roku kosztował niespełna 9 mln zł, a już rok później obiekt otrzymał tytuł „Zabytek Zadbany” w konkursie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Teraz decydujące będzie ustalenie, czy pęknięcia mają wyłącznie charakter powierzchowny, czy też świadczą o poważniejszych problemach konstrukcyjnych. Od wyników analiz zależą dalsze losy zabytkowego magazynu.
Stanowisko PKP PLK
Do sprawy odniosła się również spółka odpowiedzialna za modernizację infrastruktury. Jak zaznaczył Bartosz Pietrzykowski z zespołu prasowego PKP PLK, jej przedstawiciele są w stałym kontakcie z władzami miasta oraz Pomorskim Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków
– Wszystkie prace powodujące drgania w sąsiedztwie budynku zostały wstrzymane. Na wniosek miasta wykonawca przeprowadził doraźne zabezpieczenia konstrukcji. Obiekt jest monitorowany za pomocą czujników drgań, pomiarów rozwarcia rys oraz osiadania – przekazał Pietrzykowski.Reklama
Jak dodał, pod koniec stycznia do miasta trafiła ekspertyza techniczna wykonana na zlecenie PKP PLK. Zdaniem jej przedstawicieli, nie potwierdza ona wyłącznej odpowiedzialności wykonawcy za powstałe pęknięcia.
Dodajmy, że na 16 lutego zaplanowano spotkanie przedstawicieli kolejowej spółki z władzami miasta, by omówić wnioski z ekspertyzy i ustalić dalsze kroki. Wszystkie działania mają być uzgadniane z konserwatorem zabytków.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
a na zdjęciach google street view z kwietnia 2024 już widać te pęknięcia.... prawie 2 lata potrzebowali, żeby się tym zająć?
a na zdjęciach google street view z kwietnia 2024 już widać te pęknięcia.... prawie 2 lata potrzebowali, żeby się tym zająć?