Gigantyczne kolejki przed stacjami paliw, w których trzeba było spędzić nawet kilkadziesiąt minut, by napełnić bak. Limity związane z zakupem paliwa, a także brak oleju napędowego – tak wyglądało czwartkowe popołudnie i wieczór w Kościerzynie i okolicznych miejscowościach powiatu kościerskiego.
Atak Rosji na Ukrainę, miał szybkie przełożenie na sytuację w naszym kraju. Przekonali się o tym kierowcy w wielu polskich miastach, w tym w Kościerzynie, którzy w gigantycznych kolejkach ustawiali się do stacji benzynowych. Taką sytuację można było zaobserwować w czwartek 24 lutego od około godziny 14.
- Wracałam z pracy i przed jedną ze stacji paliw było widać już kolejki. Wprawdzie nie były one duże, ale zanim zatankowałam, to musiałam czekać kilkanaście minut – powiedziała nam Joanna, mieszkanka powiatu kościerskiego.
Z godziny na godzinę było już tylko gorzej. Praktycznie przed wszystkimi stacjami paliw w Kościerzynie ustawiały się gigantyczne kolejki. Podobna sytuacja miała miejsce w innych miejscowościach naszego powiatu.
- Myślałem, że poza Kościerzyną będzie zupełnie inaczej, ale okazało się, że byłem w błędzie. Przykładem może być sytuacja w Wielkim Klinczu, gdzie około godziny 17.30 kolejka sięgała aż do drogi powiatowej przebiegającej przez tę miejscowość – mówił Marek, mieszkaniec Wielkiego Klincza.
Warto też wspomnieć, że kierowcy, którzy pojawiali się w punktach dystrybucji paliwa, napełniali nie tylko baki samochodów, ale również ogromne kanistry oraz pojemniki.
W efekcie, na niektórych stacjach wprowadzono limity związane z tankowaniem, o czym świadczą komunikaty, które można było na nich znaleźć.
„Szanowni Państwo! Z uwagi na konieczność zapewnienia nieprzerwanego funkcjonowania stacji paliw, czasowo wprowadzamy możliwość tankowania tylko do 50 litrów i wyłącznie do zbiorników pojazdów mechanicznych. Dziękujemy za zrozumienie” – kartki z taką informacją mogliśmy przeczytać na jednej ze stacji w Kościerzynie.
Sytuacja zaczęła się normować w późnych godzinach wieczornych, tuż przed północą. Jednak na niektórych stacjach pojawiła się informacja – brak paliwa diesel.
Co było powodem takiego zamieszania? Najprawdopodobniej plotka, a jak twierdzą przedstawiciele PKN Orlen – dezinformacja. W sieci pojawiły się informacje, że paliwo od piątku 25 lutego pójdzie mocno w górę. Nie brakowało i takich, które mówiły o tym, że paliwa zabraknie, bo w pierwszej kolejności będzie zarezerwowane dla wojska. W internecie pojawił się też wpis lidera Agrounii, Michała Kołodziejczaka o takiej treści: „Wojna. Dziś po 10 zł/l. Jutro ma być po 15 zł/l. Pieniądze przestają mieć wartość" – napisał Kołodziejczak.
Takie informacje zdementowała rzeczniczka PKN Orlen, Joanna Zakrzewska, która napisała na twitterze: "Haniebny przykład dezinformacji. Pan Kołodziejczak, próbując wywołać panikę związaną z wojną na Ukrainie, posługuje się przykładem stacji, która kupuje paliwo w hurcie między innymi od Orlenu i sprzedaje z ok. 100 proc. marżą!" – napisała Joanna Zakrzewska.
Z kolei Karol Manys, rzecznik Ministerstwa Aktywów Państwowych napisał: Uwaga na dezinformację na temat rzekomo szybujących cen i problemów z dostępnością paliw. Dostawy są w pełni zabezpieczone, a ceny stabilne. Paliwa nie zabraknie! Fakenewsy i sianie paniki, to element rosyjskiej wojny informacyjnej – stwierdził rzecznik MAP.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie to czemu paliwo idzie do góry!Zabraknąć może nie zabraknie ale za jaką cenę będzie!
Powinniście napisać nie mieszkańcy tylko "baanda iidiootów" ruszyła słuchając fake newsów ...tak samo jak poopieprzali w dobie pandemi wykupując cukier i makaron , właśnie pokazali swoją ynteligencję
Bo teraz to jest pretekst, żeby podnieść ceny.
Paliwo idzie do góry bo wydobycie już kosztuje powyżej 100 dolarów za baryłkę. Co zapowiadano już dużo wcześniej że tak będzie!
Do Bartezz , ale jak spadła baryłka to tego na stacjach benzynowych nie było widać.
Czasami aż trudno uwierzyć jacy durni są ludzie. Oprócz tych nielicznych, ktorzy rzeczywiście potrzebowali paliwa, reszta to byli idioci.
Kurła kto podnosł paliwo ja była gwarancja ceny do czerwca na na niektórych po 8,50 Obajtek zapowiedział że wyciągnie wnioski zobaczymy ile w tym prawdy
Nich se oleju do głów zatankują,w plotki wierzą.Kościół kasę będzie zbierać-niech swoje bogactwa sprzedadzą i oddadzą biednym i potrzebującym,że złotych kielichów pić!W szklanym już nie smakuje
nie tylko stacje paliw są oblężone w Kościerzynie wszystkie banki też wczoraj były oblegane
Pierw wykupują masowo ropę. Potem wypłacają na chama kasę. A jak z braku ropy dostawy towarów będą opóźniane to g..no kupią :)) trzeba by było jakiś dobry przepis zaproponować by coś dobrego do jedzenia zrobić z tego co masowo wykupują czyli papier toaletowy woda cukier i makaron. :)) JPR
Nie to czemu paliwo idzie do góry!Zabraknąć może nie zabraknie ale za jaką cenę będzie!
Powinniście napisać nie mieszkańcy tylko "baanda iidiootów" ruszyła słuchając fake newsów ...tak samo jak poopieprzali w dobie pandemi wykupując cukier i makaron , właśnie pokazali swoją ynteligencję
Bo teraz to jest pretekst, żeby podnieść ceny.