Ostatnia uchwała Rady Powiatu Kościerskiego wywołała spięcie na linii powiat - gminy. Powiat chce bowiem podnieść opłaty za zajęcie pasa drogowego. To oznacza, że także i samorządy będą musiały płacić wyższe stawki od sieci wodno - kanalizacyjnych. To z kolei przełoży się na podwyżki opłat za wodę i ścieki. - To, że starostwo nie ma pieniędzy, nie oznacza, że musi je ściągać od mieszkańców - podkreśla wójt Starej Kiszewy.
Na ostatnim konwencie samorządów, który odbył się na terenie gminy Stara Kiszewa zawrzało. To efekt podjętej pod koniec czerwca przez Radę Powiatu Kościerskiego uchwały w sprawie podwyżek stawek opłat za zajęcie pasa drogowego, która ma obowiązywać od stycznia. Wyższe ceny, i to o sporo - jak podkreślają wójtowie - będą dotyczyć też samorządów, które wybudowały w obrębie powiatowego pasa drogowego sieci wodno - kanalizacyjne.
- Jeżeli otrzymam nową decyzję o obciążeniu gminy nowymi stawkami, to odwołam się od niej do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Zostaliśmy postawieni w niezręcznej sytuacji - mówi wójt Starej Kiszewy.
Jak dodaje, nie ma nic przeciwko podwyżkom, ale powinny one dotyczyć wyłącznie nowej infrastruktury.
- Wówczas mam możliwość podjęcia decyzji, czy będę posiłkował się powiatowym pasem drogowym, czy będę rozmawiał z mieszkańcami. Obecnie mamy taką sytuację, że zostaliśmy postawieni przed faktem dokonanym - wyjaśnia Marian Pick.
Kilka lat temu rada powiatu przyjęła uchwałę z symbolicznymi opłatami za zajęcie pasa drogowego. Miała ona zachęcić samorządy do budowanie sieci wodno - kanalizacyjnych. Teraz, gdy powiat jest w finansowym dołku, chce - jak mówią niektórzy z radnych - ratować się środkami z gmin.
- Od jednego z radnych powiatowych usłyszeliśmy, że starostwo nie ma pieniędzy i stąd te podwyżki. Trudna sytuacja finansowa, nie oznacza jednak, że powiat musi ściągać pieniądze od mieszkańców. Jeżeli bowiem uchwała zostanie w niezmienionej formie, to de facto podwyżkami zostaną obciążeni mieszkańcy. Zapłacą więcej za wodę i ścieki - podkreśla gospodarz gminy Stara Kiszewa.
Do tematu wójtowie ze starostą kościerskim mają wrócić we wrześniu na kolejnym konwencie. Jak tłumaczy Alicja Żurawska, jeżeli zarząd powiatu dojdzie do porozumienia, to przedstawi gminom jeszcze jedną propozycję.
- We wrześniu przedstawię dwie propozycję - tą, która jest, bo uważam, że jest dobrą propozycją. Ustaliliśmy bonifikatę 50 proc. od urządzeń wodociągowych, kanalizacyjnych i burzowych. To jest naprawdę bardzo niska stawka. Jeżeli chodzi o inne powiaty, to pod względem wysokości stawek jesteśmy na szarym końcu. O drugiej propozycji nie chcę na razie mówić, bo musimy ją przedyskutować na zarządzie - objaśnia starosta Alicja Żurawska.
- Przez 10 lat gminy nic nie płaciły. Był to okres sięgania po środki unijne. Dzisiaj jesteśmy w takiej, a nie innej sytuacji i uważam, że każdy powinien liczyć swoje złotówki i my tak robimy. Gminy najchętniej chciałyby, aby nie obowiązywały żadne stawki, a tak na pewno nie będzie - kontynuuje.
Czy samorządy dojdą do porozumienia?
- Będziemy cierpliwie czekać do września. Zobaczymy, co zaproponuje nam pani starosta - podsumowuje wójt Starej Kiszewy.
Do sprawy wrócimy.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze