Władze Kościerzyny mówią – dość! Rada Miasta przegłosowała wyjście ze Związku Gmin Wierzyca – 18 radnych na 20 powiedziało „tak" dla rewolucji śmieciowej, która wejdzie w życie z początkiem 2027 roku. Co to oznacza dla mieszkańców? Tego nie wie nikt – ani burmistrz, ani radni, ani tym bardziej zwykły Kowalski wystawiający pojemnik przed dom. Jedno jest pewne: miasto przejmuje pełną kontrolę nad systemem odpadów i staje przed zadaniem, które – jak pokazał przykład gminy Stężyca – może skończyć się finansową niespodzianką dla wszystkich. Czy to odważny krok ku niezależności, czy ryzykowny skok na głęboką wodę bez sprawdzenia, ile jest w niej wody?
O wyjściu miasta ze Związku Gmin Wierzyca mówiło się od miesięcy. Sprawą zajęto się na ostatniej sesji Rady Miasta.
Burmistrz Dawid Jereczek, przedstawił argumenty przemawiające za taką decyzją. Mówił o tym, że poprzedziła ją specjalistyczna analiza, a także dyskusja w gronie radnych. Podkreślił, że rekomendacja radnych o wyjściu była zdecydowana. Włodarz przedstawił m.in. korzyści jakie miasto może mieć po wyjściu z ZGW.
- To pełna kontrolna nad jakością tych usług. Jeżeli stworzymy podmiot odpowiedzialny za odbiór odpadów, to wówczas jest możliwość powierzenia tego zadania bez przetargu, a także stabilności zatrudnienia. Przypomnę, że dzisiaj miasto jest największym członkiem ZGW, a siedziba jest w Starogardzie Gdańskim. Mieszkańcy mają kłopot w kontakcie z ZGW, np. w kwestii dokonywania korekt itp. Z mojego punktu widzenia, dotychczasowa obecność w ZGW, to przede wszystkim kompletny brak elastyczności ze strony związku. Chodzi m.in. o odbiór tekstyliów, odpadów wielkogabarytowych w takich miejscach, które będą bliżej naszych mieszkańców. My sami zorganizowaliśmy taką zbiórkę, która kosztowała około 4,5 tys. zł. Związek proponował koszt rzędu kilkuset tysięcy zł. Proponowaliśmy też zmianę systemu naliczania opłat, aby nie był taki sam w całym związku, bo miasto ma inną specyfikę aniżeli ościenne gminy - argumentował Dawid Jereczek.Reklama
Burmistrz mówił też o braku kampanii edukacyjnych ze strony ZGW, a także o konieczności wydłużenia pracy Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK) ze względu na długie kolejki. ZGW zrobił to np. w Skórczu, a w Kościerzynie nie. Dawid Jereczek mówił także o limitach wprowadzonych na odpady BIO.
- Składaliśmy wiele wniosków i zawsze spotykaliśmy się z jakąś barierą. Chcę też dodać, że ta decyzja nie będzie skutkować od razu tym, że ceny pójdą w dół. Natomiast pełna kontrola nad systemem będzie leżeć po naszej stronie – zaznaczył włodarz.Reklama
Głos zabrał Marcin Cichowicz, przewodniczący ZGW. Zaznaczył, że trudno nie zgodzić się z wieloma argumentami przedstawionymi przez burmistrza, ale jak zaznaczył, to jest historia.
- Jestem przewodniczącym od dwóch miesięcy i chcę pokazać, że idziemy w dobrą stronę, czego przykładem jest edukacja ekologiczna prowadzona w mediach społecznościowych. Związek odpowiada za system, jest w pewnym sensie urzędem. Budżet tworzą członkowie, jeżeli opłata nie starcza na pokrycie kosztów systemu, to wówczas najczęściej jest ona podwyższana. PSZOK w Kościerzynie nie jest własnością ZGW ani miasta, należy do prywatnej firmy. Na jego utrzymanie składają się wszyscy członkowie - mówił Cichowicz.Reklama
Jak powiedział przewodniczący, zagospodarowanie 1 tony odpadów z miasta to koszt w 2025 roku około 548 zł. Podał też przykład gminy Stężyca, która zdecydowała się na organizację odbioru we własnym zakresie.
- Oferta związku, która była na stole, okazała się niższa o ponad 1 mln zł od tego, jakie ostatecznie koszty poniosła gmina Stężyca. Wprawdzie opłata została na dotychczasowym poziomie, ale to oznacza wzrost o 30 proc., więc te brakujące pieniądze trzeba było znaleźć. Różnicę pokryto z budżetu gminy – powiedział przewodniczący ZGW.Reklama
Marcin Cichowicz odniósł się również do dokumentu – analizy, o której mówił burmistrz. Zwrócił uwagę, że otrzymał go 4 godziny przed sesją i ze względu na jego obszerność (ponad 100 stron) nie mógł wnikliwie się z nim zapoznać. Jednak zaznaczył, że niektóre fragmenty budzą jego wątpliwości.
- Dokument nie zwiera tzw. analizy wrażliwości. Chodzi o to, że nie ma tam odpowiedzi na to, co się stanie np. jak wzrośnie cena paliwa, czy też płaca minimalna. Nie ma informacji jaka będzie opłata za odbiór odpadów, jest jedynie mowa, że korzyści będą co najmniej takiej, jak w obecnej sytuacji – argumentował przewodniczący.Reklama
Były burmistrz Michał Majewski zaznaczył, że taka decyzja stwarza wiele niepewności i zagrożeń. Mówił m.in. o taborze samochodów do odbioru odpadów, który będzie trzeba zakupić, chociaż czasu jest bardzo mało.
- Mam nadzieję, że mieszkańcy odczują efekty tej decyzji przede wszystkim w portfelach i w jakości całego systemu. Nie wiem czy to się uda – powiedział Michał Majewski.
Głos zabrał również Tomasz Nadolny, wiceprzewodniczący Rady Miasta.
- Pewnie każdy z nas dostrzega zagrożenia. Czy warto wyjść ze związku? Ja uważam, że tak i samodzielnie prowadzić ten system. Współczuję panu przewodniczącemu, bo broni pan czegoś, na co ma wpływ od zaledwie dwóch miesięcy. Być może szkoda, że ludzie tacy jak pan, takimi podmiotami, nie zarządzali wcześniej, to wówczas byśmy na ten temat nie rozmawiali. Myślę, że miasto mając znakomitych pracowników, poradzi sobie z tym wyzwaniem – powiedział Tomasz Nadolny.Reklama
W czasie dyskusji nie padła żadna deklaracja na temat cen za wywóz śmieci, jakie będą ponosić mieszkańcy Kościerzyny. Dawid Jereczek powiedział, że będzie ona ustalana przez radnych, w podobny sposób, jak ma to miejsce wcześniej w przypadku taryfy za wodę.
Ostatecznie Rada Miasta zadecydowała o wyjściu ze Związku Gmin Wierzyca z początkiem 2027 roku. W głosowaniu wzięło udział 20 radnych. 18 było za wyjściem z ZGW, przeciw był radny Kazimierz Maszk, wstrzymał się od głosu Michał Majewski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Temat jest obszerny.Pszok, BIO za który Związek Gmin Wieżyca pobiera także opłaty od firm, które nie mają tego rodzaju odpadów. A co z pojemnikami i opłatami za plastiki. Moja Gmina jest oporna na takie wyzwania.Jeżeli to przyniesie finansowy rezultat dla mieszkańców to życzę powodzenia w realizacji.
A od kiedy Związek Gmin Wierzyca, pobiera opłaty od Firm??? Ma przecież wyłączone Firmy z systemu już od 2020 rokuw. Firmy podpisują indywidualne umowy z firmami śmieciowymi. I tak powstaje plotka od osób niekompetentnych i ignorantów
Woda niedawno w górę, teraz śmieci także pójdą w górę, choć już teraz płacimy więcej niż w Warszawie. Miejsc pracy coraz mniej, ale za to jest nowa kostka pod kościołem. Wspaniale się żyje w tej naszej Kościerzynie.
Dlaczego nikt nie mówi, że M. Kościerzyna ma 2 przedstawicieli w Związku (dwa głosy) i o tym co dzieje się w Związku Burmistrz mówi w trzeciej osobie - "oni", czy to Zgromadzenie nie podejmuje decyzji...? Więc co burmistrz, który jest w komisji ds. powołania spółki uczynił, by zakupiony tabor już jeździł, co zarzad związku, którego członkiem jest przedstawiciel m.Kościerzyna robił dotychczas. Więc proszę może tych Panów najpierw rozliczyć.... trochę refleksji i zdrowego rozsądku proszę, a nie owczego pędu przy ferowaniu wyroków....
Jako mieszkanka interesuje mnie tylko jedno - czy to się opłaci? Jeśli nie, to miasto będzie musiało dopłacić do systemu i zmniejszyć finansowanie innych przedsięwzięć. A my mieszkańcy odczujemy to za jakiś czas np. w innych podatkach...
Racja, jak nie będzie kasy na chodniki czy nowe drogi, to sobie niech ci zwolennicy odpowiedzą dla czego, no bo trzeba dosypać kasy za odpady, bo cudów nie ma, i za darmo niby cudownie od razu miasto zagospdaruje i odbierze wszystkim śmieci, normalnie cud na skalę kraju, ha ha, chyba w bajki nikt nie wierzy kto ma choć tyle rozumu co dżdżownica, wyjście to był strzał ale w kolano inwestycji miejskich
Petycje podpisało 993 mieszkańców gminy Kościerzyna i 678 mieszkańców miasta.A co na to rada gminy?
Ja byłem złożyć deklaracje w tej firmie co zabiera śmieci i nie było problemu z kontaktem tam jak pamiętam zawsze było biuro dla klientów wierzycy, no to nie kumam z czym wy macie problem
Ja byłem złożyć deklaracje w tej firmie co zabiera śmieci i nie było problemu z kontaktem tam jak pamiętam zawsze było biuro dla klientów wierzycy, no to nie kumam z czym wy macie problem
Ja byłem złożyć deklaracje w tej firmie co zabiera śmieci i nie było problemu z kontaktem tam jak pamiętam zawsze było biuro dla klientów wierzycy, no to nie kumam z czym wy macie problem
Zero jakiegokolwiek planu na gospodarkę odpadami w naszym mieście wiec jakim cudem mają zdążyć wszystko ogarnąć do końca roku? Założenie spółki, przetargi, zakup oprogramowania i systemów ewidencji, deklaracje, zakup taboru, zatrudnienie kierowców, pracowników obsługujących caly system i papierologie z tym związana... cudow nie ma. Obudzimy się z ręką w nocniku 1 stycznia kiedy ZGW przestanie odbierać nasze odpady a Kościerzyna będzie jednym wielkim wysypiskiem zalegajacych śmieci przed posesjami mieszkańców!
Przewiduję że tak będzie. Cudów nie ma choć nasi radni uwierzyli że są.
Strasznie długo to trwało od złożenia petycji mieszkańców, ale w końcu przyniosło oczekiwany efekt - nareszcie wychodzimy ze ZGW. Miejmy nadzieję, że "znakomici pracownicy" poradzą sobie z organizacją systemu śmieciowego w mieście i zrobią to dobrze, a wtedy na pewno nie będzie to nas kosztować więcej niż obecnie. Gorzej jeśli ktoś spróbuję tworzyć "stołki" dla swoich, wtedy będzie zapewne jeszcze drożej. Wywożenie śmieci z miejscowości o gęstej zabudowie powinno być tańsze niż z wielu małych rozproszonych miejscowości - koszty paliwa i pracy są w tym przypadku wyraźnie niższe. Można powiedzieć, że przez lata mieszkańcy Kościerzyny (a kiedyś także Starogardu Gdańskiego) w pewnym sensie płacili więcej, żeby mieszkańcy mniejszych gmin mogli płacić mniej. Przewodniczący ZGW próbował przekonywać radę miasta, by gmina pozostała w ZGW także z tej racji, bo po wyjściu miasta Kościerzyna koszty wywozu śmieci w pozostałych gminach ZGW będą musiały wzrosnąć. Może i nie można oceniać obecnego zarządu ZGW, jeśli funkcjonuje on zaledwie od kilku miesięcy, ale ocena samego ZGW na przestrzeni całego okresu naszego członkostwa musi być negatywna, bo zawsze było niestety drogo i nigdy nie widzieliśmy "efektu skali". Taki związek ma pewnie sens, ale powinien grupować wyłącznie gminy wiejskie o rozproszonej zabudowie, wtedy mieszkańcy tych gmin mogą skorzystać na większej skali. W gminach miejskich o zwartej zabudowie efektywniejsza powinna być samodzielna organizacja systemu śmieciowego. Oczywiście jeśli zrobi się to dobrze - czego życzę sobie, wszystkim mieszkańcom miasta Kościerzyna i jego włodarzom.
Temat jest obszerny.Pszok, BIO za który Związek Gmin Wieżyca pobiera także opłaty od firm, które nie mają tego rodzaju odpadów. A co z pojemnikami i opłatami za plastiki. Moja Gmina jest oporna na takie wyzwania.Jeżeli to przyniesie finansowy rezultat dla mieszkańców to życzę powodzenia w realizacji.
A od kiedy Związek Gmin Wierzyca, pobiera opłaty od Firm??? Ma przecież wyłączone Firmy z systemu już od 2020 rokuw. Firmy podpisują indywidualne umowy z firmami śmieciowymi. I tak powstaje plotka od osób niekompetentnych i ignorantów
Woda niedawno w górę, teraz śmieci także pójdą w górę, choć już teraz płacimy więcej niż w Warszawie. Miejsc pracy coraz mniej, ale za to jest nowa kostka pod kościołem. Wspaniale się żyje w tej naszej Kościerzynie.