Reklama

Max umierał w tragicznych warunkach - uratowali go Animalsi. Trwa zbiórka na leczenie psiaka

„Spętany łańcuchem, bez ruchu, leżący na ziemi, stary pies. Wzrok pełen bólu, wszechogarniający smród rozkładającej się padliny. Obroża wrastająca w szyje i strugi ropy cieknącej po łańcuchu” - taki widok zastali inspektorzy OTOZ Animals, których mieszkańcy prosili o interwencję w jednej z kościerskich wsi. Trwa zbiórka na leczenie Maxa.

Max to wiekowy pies, którego znaleziono w jednym z gospodarstw na terenie gminy Kościerzyna. Animalsów powiadomili mieszkańcy wsi.

- Niezwłocznie udano się na miejsce. Obraz, jaki ukazał się inspektorom będącym świadkami niejednej psiej tragedii, w pamięci zostanie na długo. Spętany łańcuchem, bez ruchu, leżący na ziemi, stary pies. Wzrok pełen bólu, wszechogarniający smród rozkładającej się padliny. Pies ubrany był we fragmenty ludzkiej koszulki - jak się później okazuje dlatego, że „chodziły po nim białe robaki” - informuje OTOZ Animals.
Uwolniony z łańcucha zwierzak z wielką trudnością się podniósł i ruszył za ratownikami.

Reklama

Dlaczego opiekun nie zauważył błagalnej prośby o skrócenie cierpienia w oczach swojego psa? Psa, który mimo zgotowanego losu patrzył bez najmniejszego wyrzutu w oczy swego pana? Pana, przez którego zaniedbanie jego życie stało się piekłem na ziemi - pytają działacze fundacji OTOZ Animals.

Inspektorzy zabrali psa do kliniki weterynaryjnej w Trójmieście, jednak by mógł w pełni wyzdrowieć potrzebna jest pomoc ludzi o wielkich sercach. Na platformie ratujmyzwierzaki.pl uruchomiono zbiórkę na leczenie Maxa.

Reklama

- Nadszedł czas, by położyć kres jego cierpieniu. Teraz z Waszą pomocą pragniemy przywrócić go do zdrowia, by mógł cieszyć się życiem, na jakie zasługuje każdy pies. Życiem bez bólu, samotności, upodlenia. Błagamy, nie bądź obojętny! Każde wsparcie, każda najmniejsza wpłata przybliży nas do celu. Bez Twojej pomocy i my nie możemy pomagać... - apeluje OTOZ.

Zebrane pieniądze zostaną również wykorzystane na leczenie i diagnostykę kilku innych wiekowych podopiecznych schroniska w Kościerzynie: Eliska, Kalina, Smutasa i Emeryta.

Reklama

Dzięki leczeniu Max powoli wraca do formy.

- Pomimo ogromnej anemii i zapalenia, które wykazało badanie krwi, Max wybrał się na pierwszy spacer ze swoją "wybawicielką". Nie do opisania jest jego wzrok i radość, pomimo jeszcze złego stanu zdrowia. Dziękujemy za wszystkie do tej pory dokonane wpłaty i ciepłe słowa - łatwiej jest działać i zmieniać świat zwierząt przy tak ogromnym wsparciu – informują na koncie zbiórki Animalsi.

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Krystian - niezalogowany 2020-08-07 11:20:58

    To samo bym zrobił z właścicielem, bez zawahania!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • gość 2020-08-07 12:14:12

    Tak samo pomyślałam.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2020-08-07 12:03:57

    dlaczego wcześniej nie było reakcji ludzi na cierpienie pieska?? Sąd powinien skazać właściciela karą pieniężną na leczemie MAXa

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości