Prawdziwa rewolucja miała miejsce podczas drugiej sesji Rady Powiatu Kościerskiego. Obóz byłej starosty Alicji Żurawskiej odbił prezydium RP. Decyzją większości radnych odwołano przewodniczącą Kamilę Cierzan-Czapiewską. Ten los miał spotkać również wiceprzewodniczącego Mariana Picka, ale ten, sam zrezygnował z funkcji zarzucając przeciwnikom kupczenie stanowiskami. Wnioski o odwołanie nie dotyczyły jednak wiceprzewodniczącej Katarzyny Karczewskiej, która zachowała stanowisko. Nowym przewodniczącym został Marcin Modrzejewski. Te personalne przetasowanie świadczą o tym, że w powiecie ukształtowała się nieformalna koalicja Prawa i Sprawiedliwości i Wspólnie dla Powiatu wspierana przez Lepsze Jutro.
Dla osób, które na co dzień nie są zorientowani w meandrach lokalnej polityki, to, co się wydarzyło na środowej sesji Rady Powiatu Kościerskiego może być prawdziwym szokiem. Natomiast dla obserwatorów życia politycznego w naszym powiecie stało się to, o czym mówiono od dłuższego czasu.
Przypomnijmy, że podczas inauguracyjnej sesji Rady Powiatu na przewodniczącą RP wybrano Kamilę Cierzan-Czapiewską z ugrupowania Razem dla Powiatu Kościerskiego, a funkcję wiceprzewodniczących powierzono Marianowi Pickowi z tej samej opcji oraz Katarzynie Karczewskiej z Prawa i Sprawiedliwości.
Zdrada i człowiek o niepohamowanych ambicjach
Jednak starostą został Grzegorz Zabrocki z ugrupowania byłej starosty Alicji Żurawskiej z Wspólnie dla Powiatu, a ona sama objęła funkcję wicestarosty. Skład zarządu uzupełnili – Piotr Gierszewski z PiS, Hubert Grzenia z Wspólnie dla Powiatu oraz Jarosław Breza z Lepszego Jutra. Warto w tym miejscu wspomnieć, że to ugrupowanie zostało powołane przez Karola Narlocha z Kościerzyny, który jeszcze w kampanii wyborczej nie krył krytycznych uwag pod adresem władz powiatu poprzedniej kadencji. Dlatego też wybór Brezy na członka zarządu dla wielu osób był sporym zaskoczeniem. W kuluarach można było usłyszeć nawet opinie o zdradzie w zamian za stołek.
Już wtedy mówiono w zakulisowych rozmowach, że kolejnym krokiem nieformalnej większości, która uformowała się w Radzie Powiatu, będzie odbicie prezydium rady i obsadzenie stanowisk swoimi ludźmi. Jako kandydata na stanowisko przewodniczącego wymieniano Marcina Modrzejewskiego, który pełnił tę funkcję w poprzedniej kadencji, a przegrał walkę z Cierzan-Czapiewską podczas inauguracyjnej sesji.
- Panie redaktorze nikt tutaj nie wierzy w to, że Modrzejewski będzie zwykłym radnym. To zręczny gracz i człowiek o niepohamowanej ambicji, bez którego była pani starosta nie osiągnęłaby nic. Zobaczy pan, że już w najbliższym czasie oni przystąpią do ofensywy i odwołają prezydium, bo głosowanie na starostę i członków zarządu pokazało, że mają większość, którą będą wspierać jeszcze dwaj radni z Lepszego Jutra. No jeden na pewno, bo chyba pan nie uważa, że fotel członka zarządu dla Brezy, to przejaw demokracji ze strony nowej władzy - powiedział nam jeden z radnych chcący zachować anonimowość.Reklama
To, o czym mówiono przez kilka tygodni nieoficjalnie, na środowej sesji stało się faktem. Z wnioskiem o rozszerzenie porządku obrad i odwołanie Kamili Cierzan-Czapiewskiej oraz Mariana Picka wystąpił właśnie Marcin Modrzejewski. Co dziwne, nie zrobił tego na początku sesji, ale w czasie jej trwania. Nie podał również żadnego uzasadnienia tych personalnych zmian.
Pick wyprzedza przeciwników, a Czucha mówi o betonowaniu układu w powiecie
Przeciwko takiemu procedowaniu oponował radny Zdzisław Czucha, ale jego przepychanki słowne ze starostą Grzegorzem Zabrockim nie przyniosły żadnego efektu. Ruch radnych, chcących zmian w prezydium, nieco wyprzedził Marian Pick, który nie szczędził im słów krytyki.
- Ja uprzedzę wasze zachcianki. Mija 22 dni od tego, gdy wybrano mnie na wiceprzewodniczącego. Ja jeszcze nie zdążyłem nic zrobić, a już chcecie mnie odwołać. Ale ułatwię wam to działanie. Ja nie przyszedłem tutaj, żeby zarobić pieniądze. Nie mam takiej potrzeby. To co się tutaj dzieje, jest dalekie od normalności. Mandat zawdzięczam mieszkańcom, którzy mnie wybrali i ich będę słuchać. Mam 55 lat pracy za sobą i ogromne doświadczenie życiowe i nie pozwolę szargać mojego imienia. Nie będę uczestniczył w kupczeniu i sam rezygnuję z funkcji – powiedział Marian Pick.
Słów krytyki nie szczędził również radny Czucha.
- Miałem wyjątkową przyjemność proponować panią Kamilę Cierzan-Czapiewską na stanowisko przewodniczącej RP. Jako nowa osoba w tej radzie mogła wnieść wiele dobrego. Byłem dumny, że po raz pierwszy w historii naszego powiatu to stanowisko obejmuje kobieta. Nie zasłużyła sobie w żaden sposób na takie potraktowanie. Spiskowano przeciwko pani Kamili od samego początku. Dam przykład. W internecie można znaleźć pismo podpisane przez panią Katarzynę Karczewską i Adama Domaszk do prezydenta Dudy na druku Rady Powiatu. Chodzi o podziękowania za zaproszenie na uroczystości. Czy ktokolwiek pytał panią przewodniczącą, czy by chciała wysłać podziękowanie prezydentowi? Czy ktoś o tym wiedział? Kiedy prosimy o minimum demokracji i tolerancji, wy robicie rzecz niestosowną, łamiąc statut powiatu. Bo jeśli to podziękowanie było na druku RP, to powinna to podpisać pani przewodnicząca. Ale ktoś to zataił. Brzydzę się takim postępowaniem, wstyd mi. Jeżeli dokumentu od głowy państwa nie kieruje się do przewodniczącej RP, a zakulisowo prowadzi się grę, to z dobrym smakiem i dyplomacją nie ma nic wspólnego. Wyrażam ubolewanie, że nie daliście szansy na odnowę powiatu. Chcecie zabetonować na starych układach to, co było do tej pory. Wyrok w tym wniosku już wydano na panią Kamilę. Jeden z radnych, najdłuższy stażem, ostrzegał mnie mówiąc – Zdzisław nie licz na to, że tu będzie jak w innych radach. Rzeczywiście, tu tak nie jest – stwierdził Czucha.
Na te zarzuty odpowiedział starosta Grzegorz Zabrocki. Podkreślił, że zaproszenia nie były skierowane do RP, ale były imienne. Dwóch radnych skorzystało, a jeden nie.
- To nie była żadna próba spiskowania przeciw pani przewodniczącej, ponieważ nie była adresatem korespondencji. Ja też tego zaproszenia nie widziałem. Przypomnę też, że głównym zadaniem przewodniczącego jest prowadzenie obrad. Każdy radny ma prawo korzystać z druku sygnowanego przez Radę Powiatu, podobnie jak poseł używa druku z nazwą Sejmu RP – zaznaczył starosta.
Głos w dyskusji ponownie zabrał Marian Pick, podkreślając, że bardzo mu się nie podoba to, co się dzieje w Radzie Powiatu.
- Cisną się gorzkie słowa. Nie można tak postępować. Od pierwszego dnia wiadomo było, że będzie odwołanie, ale ja się pytam – za co? Za to, że może jest kobietą? Ludzie, gdzie wy jesteście – pytał Pick.
Wniosek o zakończenie dyskusji złożyła wiceprzewodnicząca RP – Katarzyna Karczewska, co Marian Pick skomentował słowami, że to jest bardzo wygodne.
Nikt nie miał odwagi powiedzieć, dlaczego odwołano przewodniczącą
Za odwołaniem Kamili Cierzan-Czapiewskiej zagłosowało 11 radnych, a przeciwko – 6, a 1 wstrzymał się od głosu.
- Mamy demokrację i ja ją szanuję. Mam prawo, aby podano mi powody mojego odwołania. Starałam się na sto procent wypełniać swoje obowiązki. Więc proszę, aby ktoś z tej dwunastki miał odwagę powiedzieć mi dlaczego mnie odwołaliście – pytała Kamila Cierzan-Czapiewska.
Nikt nie odpowiedział na pytanie radnej Cierzan-Czapiewskiej. Zaapelowała o to, by w przyszłości podawać merytoryczne powody takich decyzji, a także o to, żeby merytoryczne powody decydowały o takich ruchach, a nie polityka i stołki.
W dalszej części obrad głos zabrał starosta Grzegorz Zabrocki, który podziękował byłej przewodniczącej za dotychczasową współpracę. Kolejnym krokiem było zgłoszenie kandydatów na wolne stanowisko przewodniczącego. Zgłoszono ponownie Kamilę Cierzan-Czapiewską oraz Marcina Modrzejewskiego. Tę sytuację skomentował radny Krzysztof Michnowski.
- Jestem radnym 22 lata i dziwię się radnym, że nie macie własnego zdania, kręgosłupa, żeby wypowiedzieć się dlaczego tak, a dlaczego nie. Wkradła nam się wyraźnie polityka do Rady Powiatu. Pytam się, czy kandydaci są członkami partii lub zamierzają wstąpić. Ja bym nie chciał mieć przewodniczącego z partyjną etykietą – powiedział radny Michnowski.Reklama
Modrzejewski wraca na stołek przewodniczącego, a jego propozycję Czucha nazywa niegodziwością
Radna Cierzan-Czapiewska powiedziała, że nie jest członkiem żadnej partii, a Marcin Modrzejewski ujawnił, że jest członkiem Platformy Obywatelskiej.
W głosowaniu tajnym wybrano przewodniczącym Marcina Modrzejewskiego, którego poprało 10 na 18 obecnych radnych.
- Dobrze byłoby gdybyśmy oddali hołd tradycji sejmowej, aby każdy z komitetów miał swoją reprezentację – zaapelował Modrzejewski.
Zdzisław Czucha nazwał niegodziwością taką propozycję.
- Nie trzeba było zgłaszać wniosku o odwołanie pana Mariana Picka, a teraz coś takiego proponujecie. To jest niegodziwość – stwierdził Czucha.
Starosta Grzegorz Zabrocki, zabrawszy głos stwierdził, że teraz nadszedł czas na rozwiązania honorowe i jego obowiązkiem jest zgłosić kandydaturę pani Kamili Cierzan-Czapiewskiej na stanowisko wiceprzewodniczącej. Adresatka tej propozycji jednak nie przyjęła. Drugiego wiceprzewodniczącego nie wybrano, ponieważ starosta zawnioskował o zmianę porządku obrad i wykreślenie kolejnych punktów sesji, a do jego prośby przychyliła się większość radnych. Radny Czucha taka procedurę nazwał obchodzeniem prawa, a Marian Pick manipulacjami.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze