Reklama

"Mamo, ja nie chcę być kaleką"

Takie słowa od swojego syna usłyszeli rodzice, kiedy zjawili się na miejscu wypadku. Była trzecia niedziela lipca, kilka minut po godzinie 20. Siedemnastoletni Przemysław Flis z Somonina motocyklem uderzył w przydrożne barierki. Wypadek był tak poważny, że do gdańskiego szpitala przetransponowano go śmigłowcem.

Od tego wypadku minęło już ponad pięć miesięcy. Przez cały ten czas Przemek może poruszać się tylko i wyłącznie na wózku inwalidzkim, ma bowiem uszkodzony kręgosłup na wysokości klatki piersiowej. Nie ma czucia od pasa w dół.

- To stało się niedaleko od naszego domu. Syn jechał motocyklem za samochodem, który zwolnił, ale kierowca tego nie sygnalizował. Przemek postanowił go wyprzedzić. W tym momencie osobówka zaczęła skręcać w lewo. Chcąc uniknąć zderzenia, znalazł się na przydrożnych barierkach. Uważamy, że syn jest niewinny. Nigdy by nas nie okłamał - wyjaśnia okoliczności wypadku Krzysztof Flis, ojciec Przemka.

W tej sprawie trwa postępowanie wyjaśniające okoliczności i przyczyny wypadku.

Informację o wypadku otrzymała rodzina telefonicznie. Natychmiast pojechała na miejsce zdarzenia.

- Nie mogłem w to co się stało uwierzyć. Tego co czułem, nie da się opisać. Nie da się kontrolować swoich emocji i zachowań. Pamiętam tylko, że krzyczałem na strażaków, żeby syna nie ruszali do momentu przyjazdu karetki. Ale najbardziej przejmujące były słowa Przemka: - Mamo, ja nie chcę być kaleką! - relacjonuje nasz rozmówca.

W gdańskim szpitalu chłopiec leżał przez dwa tygodnie na intensywnej terapii, a stamtąd trafił na rehabilitację do szpitala w Kościerzynie. Przez 113 dni ojciec, matka i starszy brat Michał sprawowali nad nim opiekę. Wymieniali się dyżurami. W tej chwili w domu główną opiekunką jest mama Katarzyna Flis, a ojciec ze starszym synem pełnią funkcję rehabilitantów.

Rodzina próbuje różnych zabiegów. Korzystając ze wsparcia fundacji FAR, wożą syna na basen i na kręgle. W styczniu wybiera się na obóz. Od połowy grudnia zaczął jeździć do fizjoterapeuty. Leczenie jest prywatne, a to oznacza kolejne wydatki. Chcieliby, aby wizyty były dwa, trzy razy tygodniu. Rodzice robią wszystko co w ich mocy, aby pomóc swojemu synowi.

Przemka wspomagają też somonińskie szkoły - Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych, którego jest uczniem oraz Szkoła Podstawowa. Pierwsza z wymienionych placówek wraz ze Szkolnym Kołem Wolontariatu zorganizowała koncert charytatywny. Udało się zebrać ponad 3 tys. złotych. Podstawówka zaś przeprowadziła zbiórkę, za którą zakupiono rowerek rehabilitacyjny. Rodzice są wdzięczni za każde wsparcie i pomoc, bo ich syna czeka jeszcze długie leczenie.

Interesuje go mechanika rowerowa, ale w jego szkole nie ma takiego profilu, więc uczy się w zawodzie sprzedawcy. Zostać mechanikiem rowerowym jest jego największym marzeniem. Aby to się ziściło, musi zejść z wózka i zacząć chodzić. Gdy to się już stanie, będzie mógł kontynuować swoją rowerową pasję. Bardzo pragnie też, jak ot określił, wrócić na motocykl.

Przemek podzielił się też dobrą wiadomością, która daje iskierkę nadziei. - Podczas zastrzyku i przy dezynfekcji miejsca wkłucia poczułem zimno w tym miejscu, a tego do tej pory tego nie było - wyznaje.

- Wierzymy w powiedzenie, że nadzieja umiera ostatnia, bo zawsze jest jeszcze szansa. Gdybym myślał inaczej, to bym zwariował. Wypadek całkowicie zmienił dotychczasowy tryb życia całej naszej rodziny. Nie możemy niczego zaplanować. Nie wiemy co będzie jutro, ale Święta Bożego Narodzenia, pomimo tego co nas spotkało, będziemy obchodzić tak samo jak poprzednie. Co prawda do tej pory jeździliśmy do rodziców, a tym razem my będziemy ich gościć u siebie. Jedno jest pewne, Przemek dostanie prezent, który sobie wymarzył - spuentował rozmowę Krzysztof Flis.

Przemkowi można pomóc przez wpłatę na konto:
Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym "Kawałek Nieba"
Bank BZ WBK:
31 1090 2835 0000 0001 2173 1374
Tytułem: 1190 Pomoc dla Przemka Flis
Wpłaty zagraniczne:
PL3110928350000000121731374
Swift code: WBKPPLPP

Longina Templin
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ...... - niezalogowany 2017-12-29 18:53:50

    Do " Kaszub " nikt tu nie naciąga ludzi, takie głupie komentarze nie są nikomu potrzebne ani odpowiednie. Proszę uprzejmie zachować takie domysły dla siebie. A chłopakowi życzę zdrowia, trzymaj się ! ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kaszub - niezalogowany 2017-12-29 11:43:50

    Przecież jeździł jak szalony a teraz naciągają innych ludzi.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Paweł - niezalogowany 2017-12-29 01:18:53

    Do "Obywatel" Taki Komentarz w tej sytuacji był nie potrzebny, zamiast bez sensu pisać co do głowy przyjdzie lepszą postawą było by jakiekolwiek wsparcie lub poprostu nie udzielanie sie na ten temat.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości