O pierwszym roku pracy na stanowisku burmistrza Kościerzyny, finansach samorządu, planowanych inwestycjach, współpracy z radnymi oraz trudnej sytuacji Związku Gmin Wierzyca rozmawialiśmy z burmistrzem Kościerzyny Michałem Majewskim.
Przez rok pełni już Pan funkcję burmistrza Kościerzyny. Jak podsumowałby Pan ten czas?
Musimy ciężko pracować, działać, a ocenę pozostawiam mieszkańcom. Rzeczywiście był to dość ciężki rok. Zrezygnowaliśmy z kogeneracji, która miała stanowić bardzo dużą pozycję w budżecie miasta. Cieszę się, że z tego zrezygnowaliśmy, bo okazało się, że mamy do rozwiązania dużo problemów finansowych, między innymi niewypłacone odszkodowania za przejęte grunty i mienie pod inwestycje miejskie. Zdecydowaliśmy się negocjować. Wszystkie osoby zainteresowane, których dotyczył ten problem, zgodziły się podpisać z miastem porozumienie, a cześć wypłat odszkodowań zostało rozłożone na cztery lata. W przyszłym roku ze względu na podpisane porozumienia, tylko na te dodatkowe odszkodowania z poprzednich lat musimy przeznaczyć kwotę około 1.250.000 zł. Na zakup nieruchomości zamierzamy przeznaczyć dodatkowe 500.000 zł. Cieszyłbym się jednak, gdyby ta pozycja nie musiała być w pełni wykorzystana.
Miasto zaoszczędziło też na rewitalizacji placu przy pomniku Józefa Wybickiego?
Tak. Najniższa oferta w ramach przetargu, który był już ogłoszony, opiewała na kwotę prawie 1.700.000 zł. Wspólnie z radą doszliśmy do wniosku, że ta kwota jest zbyt wysoka i ogłosiliśmy kolejny przetarg. Zmieściliśmy się w kwocie, poniżej 700.000 zł. Właściwie to zadanie jest już zakończone.
W planach miasta jest za to budowa budynku socjalnego?
Zdecydowaliśmy się na to, że będziemy budować budynek socjalny. Jest już gotowy projekt. Uzyskaliśmy pozwolenie na budowę. Trwało to dość długo. Troszeczkę zdziwił mnie system i tryb pozyskiwania pozwoleń. U mnie w firmie, wyliczyłem sobie, że coś mi się opłaca, a następnie podejmowałem decyzję i szybko działałem. Tutaj niestety ten tryb jest trochę dłuższy. We wrześniu złożyliśmy wniosek o dofinansowanie tego zadania. Mam nadzieję, że w grudniu otrzymamy decyzję, czy dostaniemy dotację. Maksymalnie możemy uzyskać ponad 600.000 zł dofinansowania z Banku Gospodarstwa Krajowego. W prowizorium budżetowym zabezpieczyliśmy 1.100.000 zł na tę inwestycję. Być może nie uda nam się w przyszłym roku wykończyć tego budynku, ale wówczas na początku następnego roku budynek będzie gotowy. Zyskamy dodatkowe 24 mieszkania. Bardzo się z tego cieszę, bo wielu mieszkańców boryka się z problemami lokalowym. Cieszyłbym się, gdybym jeszcze w tej kadencji mógł rozpocząć budowę budynku komunalnego. W budynku socjalnym w większości są mieszkania jednopokojowe, bo na takie są największe potrzeby. Jest jednak duża liczba osób, które spełniają warunki do otrzymania mieszkania komunalnego. Tym rodzinom potrzebne byłyby mieszkania dwupokojowe i trzypokojowe. Bardzo dobrze byłoby im pomóc, poprawić ich sytuację i umożliwić usamodzielnienie się.
Jakie jeszcze inwestycje planuje miasto w przyszłym roku?
Złożyliśmy wniosek o dofinansowanie kościerskiej schetynówki. Po ciężkich bojach udało się nam uzyskać niezbędne pozwolenia. Czekamy na rozstrzygnięcie. Jeśli uzyskamy środki zewnętrzne, będziemy modernizować ulice Kamienną i Słoneczną. Ponadto poza budową budynku socjalnego i wykupem gruntów, o czym już wspomniałem, w przyszłym roku będziemy realizować dodatkowo drobne inwestycje typu przejścia, schody, chodniki, słupy oświetleniowe, place zabaw, czyli przede wszystkim te zadania, które zgłoszono w ramach budżetu obywatelskiego. Na razie dużo więcej nie mogę obiecać, tym bardziej, że w przyszłym roku czeka nas spłata zaciągniętych zobowiązań z tytułu obligacji i kredytów na poziomie 6.800.000 zł. W 2017 roku będzie to kwota około 7.500.000 zł, a mimo wszystko chciałbym, aby corocznie choćby minimalnie spadało zadłużenie miasta. Szacujemy, że na koniec roku zadłużenie spadnie do ok. 28.000.000 zł.
Tematem numer jeden w regionie jest trudna sytuacja Związku Gmin Wierzyca....
Jest to rzeczywiście bardzo trudna sytuacja do rozwiązania. Przede wszystkim musimy zdawać sobie sprawę, że Związek Gmin Wierzyca wykonuje zadania własne gminy. Nie uzyskuje i nie ma możliwości uzyskania z żadnego innego źródła dodatkowych funduszy. Wywóz śmieci i ich utylizację może finansować jedynie ze składek od mieszkańców. W poprzednich latach cena wywozu tony odpadów kształtowała się średnio na terenie całego związku na poziomie 84 proc. niższym niż kwota, która wyszła z przetargu. Mimo iż była sugestia poprzedniego przewodniczącego związku, że kwoty przetargowe są znacznie wyższe i zabraknie pieniędzy, poprzednicy nie zgodzili się na podwyżkę, która powinna być w ubiegłym roku. Dodatkowo obniżono stawki członkowskie płacone do Związku Gmin Wierzyca, co na przełomie dwóch lat dało kwotę prawie 1.000.000 zł. Gdyby ta kwota była w budżecie, podwyżki mogły być trochę mniejsze. Być może nie byłoby także takich problemów finansowych.
Czy miasto zastanawiało się nad wystąpieniem ze związku?
Obecnie statut pozwala nam na wyjście ze Związku Gmin Wierzyca najwcześniej 31 grudnia 2016 roku. Sami wywozem i utylizacją śmieci moglibyśmy zająć się więc od 1 stycznia 2017 roku, natomiast umowa zwarta z przewoźnikiem zwarta jest na 45 miesięcy i skończy się we wrześniu 2018 roku. Jeśli od strony prawnej nie byłoby możliwości przejęcia tej umowy, boję się, że przewoźnik może zażądać zwrotu utraconych przychodów. Jeśli radni będą chcieli wystąpić ze związku, musimy taką decyzję podjąć do czerwca przyszłego roku. Nie gwarantuję jednak, że po wystąpieniu ze związku nastąpi obniżka cen za wywóz śmieci. Jedynie sami będziemy mieli kontrolę nad tym, co dzieje się z naszymi śmieciami i będziemy wiedzieć, czy ta ilość odpadów wywożona od nas jest ilością rzeczywistą.
Jakie na dziś są straty Związku Gmin Wierzyca?
Do zamknięcia bieżącego roku budżetowego brakuje 3.300.000 zł. Zgromadzenie Związku Gmin Wierzyca podjęło uchwałę o dofinansowaniu tego braku z budżetów samorządów. Każda z gmin członkowskich zapłaci 16 zł w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Miasto Kościerzyna będzie musiało zapłacić ok. 370.000 zł. To bardzo duża kwota, ale dzięki temu nie obciążymy mieszkańców. Oczywiście pośrednio i tak są to pieniądze mieszkańców, ale ten wydatek nie obciąży bezpośrednio ich portfeli. Samorządy mają więc związane ręce i nie mogą opuścić związku, a Związek Gmin Wierzyca może sam się rozwiązać? Jeśli będzie chęć wszystkich członków, to tak. Musi to być jednak decyzja wszystkich 20 samorządów. Większość rad jest niezadowolona z funkcjonowania związku, ale większość też nie chciałaby, aby związek rozpadł się niekontrolowanie, bo i tak każdy będzie musiał ponieść koszty.
Kościerscy radni i tak szukają innego składowiska, na które mogłyby trafiać odpady z Kościerzyny?
Na razie nie mamy takiej możliwości, bo w planie wojewódzkim jesteśmy przydzieleni do Starego Lasu. Jest to jedyne składowisko, na które możemy legalnie wywozić śmieci. Na dziś jesteśmy skazani na Stary Las. Na razie, zgodnie z prawem, nie mamy żadnych możliwości.
Z problemami finansowymi boryka się także Miejskie Przedsiębiorstwo Infrastruktury KOS-EKO. Jak na dziś wygląda sytuacji spółki?
Po podjęciu decyzji o zwolnieniu przedsiębiorstwa z podatku od budowli, sytuacja finansowa przedsiębiorstwa nadal jest trudna, ale jest na tyle stabilna, że powinno ono poradzić sobie z funkcjonowaniem. Mam nadzieję, że w następnych latach nie będzie takich problemów i KOS-EKO przy konstruowaniu taryfy w kolejnych latach weźmie to wszystko pod uwagę i popatrzy na stan inflacji lub deflacji, i na tym poziomie będzie kształtowała się cena wody. Z drugiej strony sieci wodociągowej, kanalizacyjnej i ciepłowniczej cały czas przybywa i utrzymanie jej też kosztuje. Być może podwyżki rzędu 1 - 1,5 proc. będą potrzebne. Powiedziałem, że jeśli będzie zasadność na tego typu podwyżki, to zgodzę się na nie niezależnie od tego, czy będzie to rok wyborczy czy też nie. Jednak w przypadku braku dużych inwestycji, nie widzę zasadności podwyżek.
Z tych pozytywnych spraw, to w końcu ruszyła budowa długo wyczekiwanej przez mieszkańców obwodnicy...
Miałem już okazję jechać terenem, przez który będzie przebiegała obwodnica Kościerzyny. Jeżdżą już tam ciężarowe samochody. Droga techniczna jest już ujeżdżona. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z harmonogramem, obwodnica zostanie oddana do użytku we wrześniu 2017 roku.
A jak układa się współpraca z radą?
Rada musi nadzorować pracę burmistrza i jeśli radnym nie podobają się działania burmistrza, muszą zwracać mu uwagę. Jestem otwarty na współpracę i na bieżąco przedstawiam radzie propozycje i kierunki działania, w których chciałbym pójść. Radni to analizują. Czasami musimy zdjąć przygotowane uchwały z porządku obrad sesji i jeszcze raz je przeanalizować. Chciałbym, żeby nadal wyglądało to tak, jak teraz, a radni niezależnie od politycznych podziałów, racjonalnie podchodzili do proponowanych rozwiązań.
Czego więc Panu życzyć na kolejne trzy lata sprawowania władzy w Kościerzynie?
Ciężkiej pracy dla dobra mieszkańców. Nie zawsze można na wszystko się zgodzić, nie zawsze można załatwić wszystkie sprawy, ale chciałbym zawsze mieć możliwość wysłuchania mieszkańców i nawet, jeśli uda się zrealizować choćby część ich wniosków, to będę zadowolony. Życzyłbym też sobie, abym więcej czasu znajdował dla rodziny i tego, aby moja rodzina wybaczyła mi to, że tak dużo czasu poświęcam na pracę.
Dziękuję za rozmowę.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze