Właściciele gospodarstwa rolnego "Tojan" w Lubaniu wzbogacili się niedawno o nowego cielaka. Zwierzę nie zagościło jednak w stadzie na długo. Już po czterech dniach od narodzin byczek został skradziony wprost z niezabezpieczonej klatki.
Do zdarzenia doszło w nocy ze środy na czwartek, między godziną 20 a trzecią nad ranem na terenie gospodarstwa. Nieznani sprawcy, pod osłoną nocy, ukradli z niezabezpieczonej klatki czterodniowego byczka maści brązowej.
Ustaleniem osób, które dokonały kradzieży zajmuje się kościerska policja. Straty oszacowano na około 800 złotych.
Justyna Marszk
Współpraca: Natalia Bobrowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze