Jak co roku dziki i jelenie wyszły na pola uprawne aby zasmakować w uprawach rolników. Jeden z czytelników zwrócił się do redakcji z zapytaniem, co robić w sytuacji, gdy zwierzyna wyrządza szkody w uprawach. O sprawę zapytaliśmy Mirosława Brezę - łowczego z Koła Łowieckiego "Jeleń" w Lipuszu.
Zwierzyna łowna, w tym szczególnie dziki i jelenie, w miesiącach letnich wychodzą poza teren lasu w poszukiwaniu świeżej roślinności. Tworzą w ten sposób wiele szkód w hodowlach okolicznych rolników. Mieszkaniec Lipuskiej Huty zwrócił uwagę na problem uzyskiwania odszkodowania za wyrządzone szkody. Jak donosi, w tym roku dziki i jelenie zniszczyły już około 40 procent jego upraw ziemniaków i łubinu. Zgłosił się do koła łowieckiego, aby wyjaśnić sytuację i otrzymać odszkodowanie. Stronom trudno było jednak dojść do porozumienia.
Za zwierzynę łowną na tym terenie odpowiada Koło Łowieckie "Jeleń" w Lipuszu.
- Nasze koło zajmuje się sprawami związanymi ze szkodami wyrządzonymi przez zwierzynę. W razie ich zaistnienia rolnik, którego problem dotyczy, po złożeniu wniosku, otrzymuje odszkodowanie. Staramy się współpracować z rolnikami i rozwiązywać wszystkie spory polubownie, jednak nie z każdym możemy dojść do porozumienia. Odwiecznym problemem jest wysokość i termin wypłacanych pieniędzy. Każdy z rolników chciałby uzyskać odszkodowanie równe kwocie, za jaką możemy w sklepie zakupić na przykład ziemniaki. My natomiast wypłacamy kwotę równą cenie płodów rolnych w skupie. Niestety często dzieje się tak, że rolnicy nie wypełniają wniosków należycie, nie wskazując na przykład jaki rodzaj uprawy został zniszczony - komentuje sprawę Mirosław Breza, łowczy Koła Łowieckiego "Jeleń" w Lipuszu.
Łowczy podkreśla także fakt, że członkowie koła dbają o zwierzynę i regularnie nadzorują jej zachowanie. Jednak nie da się uniknąć sytuacji, w której nie będą one robiły szkód na polach uprawnych, gdyż rośliny hodowlane są dla nich bardzo atrakcyjnym pożywieniem. Dlatego też oprócz monitorowania sytuacji, dla dzików tworzone są specjalne pasy zaporowe, znajdujące się przy lesie. Wysiewa się na nich pożywienie, które ma sprawić, że zwierzęta nie będą szukały świeżej roślinności na polach uprawnych.
Nasz czytelnik otrzymał od koła elektroniczny pastuch, który ma uchronić uprawy przed zwierzętami i koło zamierza jesienią wypłacić mu odszkodowanie za poniesione straty, jednak sytuacja między nimi wciąż jest napięta
Mirosław Breza mówi także, że zgodnie z artykułem 47 ustawy Prawo Łowieckie "Właściciele lub posiadacze gruntów rolnych i leśnych powinni, zgodnie z potrzebami, współdziałać z dzierżawcami i zarządcami obwodów łowieckich w zabezpieczaniu gruntów przed szkodami" a w tym przypadku zabrakło ich zdaniem woli porozumienia.
Justyna Marszk
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze