Jakież musiało być zaskoczenie funkcjonariuszy drogówki, gdy w sobotni poranek na drodze wojewódzkiej nr 236 zatrzymali do kontroli lawetę wiozącą samochód dostawczy, w którym znajdowały się... dwa konie. Jakby tego było mało, kierujący wydmuchał blisko dwa promile.
Samochód zatrzymano w sobotę kilka minut po godzinie ósmej rano w Lipuskiej Hucie. Uwagę policjantów przykuła laweta, na której znajdował się pojazd dostawczy. Co ciekawe, wspomniany pojazd nie był pusty, a jego pasażerami były dwa konie. Ponadto, laweta ciągnęła jeszcze przyczepę.
Z pozoru zabawna sytuacja szybko zmieniła się w poważne przestępstwo. Mężczyzna przewożący na platformie ciężarówkę z żywymi zwierzętami nie powinien był bowiem wcale wsiadać za kierownicę. Wyczuwalną od niego woń alkoholu szybko potwierdziło przeprowadzone badanie alkotestem. Wynik - 1,8 promila i w efekcie koniec podróży oraz zatrzymane prawo jazdy, a w najbliższym czasie także proces sądowy.
Bartek Gruba
Współpraca: Justyna Marszk
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze