Nie było niespodzianki w meczu na szczycie I ligi piłki ręcznej kobiet. Drużyna KS Kościerzyna zdecydowanie przegrała starcie z liderem z MKS PR URBIS Gniezno.
Zdecydowanym faworytem konfrontacji pomiędzy KS Kościerzyna i MKS PR URBIS Gniezno była ta druga drużyna. Zespół z Gniezna to lider ligowej tabeli, który od początku sezonu prezentuje znakomitą formę, a najlepszym potwierdzeniem tych słów jest fakt, że nie przegrał żadnego spotkania.
Z kolei podopieczne Dariusza Męczykowskiego przed tym meczem plasowały się na 3 miejscu w tabeli i miały szansę awansować na pozycję wicelidera. Jednak już pierwsze minuty spotkania pokazały, że będzie to niezwykle trudne zadanie. Po pierwszym kwadransie gry kościerzynianki przegrywały 5:10. W kolejnych minutach próbowały zniwelować stratę i ta sztuka się udała, jednak dobra passa w wykonaniu szczypiornistek kościerskiego zespołu nie trwała zbyt długo. Ostatnie dziesięć minut pierwszej odsłony to całkowita dominacja przyjezdnej drużyny, która zakończyła się wynikiem 17:9.
W drugiej połowie kibice mogli zobaczyć kościerską ekipę w zupełnie innym wydaniu. Skuteczne akcje ofensywne, a także dobra gra w obronie skutkowały tym, że kościerzynianki sukcesywnie zaczęły niwelować straty z pierwszej partii. Niewątpliwie dużą zasługą takiego obrazu gry była świetna dyspozycja bramkarki Aleksandry Bielak. Na 10 minut przed końcową syreną zespół z Gniezna prowadził już tylko różnicą 5 trafień (29:24). Jednak sama końcówka spotkania, podobnie jak miało to miejsce w pierwszej części zawodów, należała ponownie do przyjezdnej drużyny, która ostatecznie wygrała 35:27.
- Przegrana z liderem i jednocześnie kandydatem do Superligi, to nie jest wstyd. Rozegraliśmy dobry mecz, a dziewczynom należą się podziękowania za walkę. Jak dotychczas, z podniesionym czołem będziemy walczyć w kolejnych spotkaniach i liczyć na awans do upragnionej Superligi z drugiego miejsca. Już we wtorek czeka nas kolejne spotkanie i zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by tym razem punkty zostały w domu – stwierdził po meczu trener Dariusz Męczykowski.Reklama
Najwięcej bramek dla kościerskiej drużyny zdobyła Izabela Świerżewska, która kończyła mecz z dorobkiem 9 trafień.
Już w najbliższy wtorek, 12 kwietnia KS Kościerzyna zagra w hali sportowej w Nowej Karczmie z AZS Poznań. Początek spotkania o godz. 18.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze