Mieszkańcy powiatu kościerskiego obawiają się, że działalność Nocnej Opieki Chorych zostanie wstrzymana. Takie obawy, to pokłosie przypadku sprzed paru dni, kiedy to w pracy nie pojawił się lekarz.
Mieszkańcy powiatu kościerskiego, a przede wszystkim pacjenci, od kilku dni zadają sobie pytanie, czy funkcjonowanie Nocnej Opieki Chorych w Szpitalu Specjalistycznym w Kościerzynie jest zagrożone. W miniony weekend doszło bowiem do niecodziennej sytuacji, kiedy to lekarz zabezpieczający nocną i świąteczną opiekę medyczną nie przyszedł do pracy. Przedstawiciele kościerskiej placówki medycznej uspokajają jednak pacjentów, podkreślając, że to był incydentalny przypadek.
- Mówiąc kolokwialnie, to był wypadek przy pracy – wyjaśnia Jacek Surwiło, zastępca dyrektora ds. medycznych w kościerskim Szpitalu Specjalistycznym. – Lekarz z osobistych powodów wykreślił się z dyżuru, jednak zbyt późno o tym poinformował i nie było czasu na wprowadzenie zastępstwa. Chcę jednak podkreślić, że pacjenci, którzy trafiali do nas w ramach Nocnej Opieki Chorych, byli zabezpieczani przez lekarza Szpitalnego Oddziału Ratunkowego oraz dwie pielęgniarki. Natomiast w przypadku teleporad i wypisywania elektronicznych recept, zalecano, by zgłaszali się do innych oddziałów Nocnej Opieki Chorych. W ten sposób chcieliśmy odciążyć lekarza SOR-u. Żaden pacjent, który wymagał pilnej konsultacji nie został odesłany.
Zastępca dyrektora ds. medycznych kościerskiego Szpitala Specjalistycznego, podkreśla również, że kolejne dyżury są zabezpieczone przez lekarzy, a cały grafik jest odpowiednio obsadzony. Jednocześnie dodaje, że aby udoskonalić funkcjonowanie Nocnej Opieki Chorych, szpital chętnie zatrudniłby dodatkowych lekarzy. Wszystko po to, by mieć komfort kadrowych rezerw, a także, by nie dochodziło do takich niecodziennych sytuacji, jak w miniony weekend.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Negować takie sytuacje i żądać wyjaśnień. Jest na etacie ? to ma być w pracy, punktualnie i do końca.
Brawo! lekarz SOR przyjmował pacjentów i do tego dwie pielęgniarki! Lekarz z ratownikami i pielęgniarkami na SOR mają być wypoczęci, jak najmniej obciążeni innymi obowiązkami i gotowi do ratowania życia w nagłych przypadkach BO OD TEGO JEST SZPITALNY ODDZIAŁ RATUNKOWY!!!!!!!!!!!!!!! a nie przyjmowania z bólem paluszka!!!!!!!!! Kiedy to się wreszcie zmieni i będzie normalnie?! I nie, nie jestem pracownikiem SOR i szpitala, jestem człowiekiem, który chce otrzymać natychmiastowa pomoc w przypadku zagrożenia mojego życia przez gotowych i kontaktujących ratowników i lekarzy a nie zombie których eksploatujecie do granic możliwości!!!
LEKARZE ZAWSZE UWAŻALI SIĘ ZA ELITĘ KTÓRA MOŻE ROBIĆ CO SIĘ IM ŻYWNIE PODOBA A TY MUSISZ TRZYMAĆ IM PALEC PROSTO BO INACZEJ BĘDZIE ŹLE. NA PALCACH JEDNEJ RĘKI MOŻNA WYLICZYĆ LEKARZY Z POWOŁANIA, KTÓRZY SĄ DLA LUDZI A NIE DLA PIENIĘDZY.
Lekarze są przepracowani, wykorzystywani i szantażowani. Możliwość wylewania pomyj na nich w tym miejscu pozwala zwykłym durniom na aktywność. Dość wykorzystywania lekarzy!!! Więcej szacunku dla wiedzy i doświadczenia. Już zgnoiliście nauczycieli, teraz czas na lekarzy? Pajdokracja !!!!
A co ja mam powiedzieć na taką sytuację : umawiam hydraulika - nie przychodzi i nie odbiera telefonu, później ta sama sytuacja z murarzem - przez tydzień go szukałem - nie przyszedł, bo zapomniał, następnie elektryk - w ogóle nie powtórzę jak się tłumaczył, lepiej by powiedział, że zapomniał. mamy takie sytuacje codziennie. Zlewają kompletnie, a my jeszcze musimy grzecznie do nich...
Trzeba się było uczyć i zostać lekarzem a nie chodzić na imprezki i pić piwo.
Z powołania to jest ksiądz i wtedy on nie musi płacić rachunków ,płacić za jedzenie i za kupe innych rzeczy, bo płaci za to wierny Lud
Lekarze to ścierwa nastawione tylko na kasę a nie na leczenie ludzi
Czy to nie jest przypadkiem ten lekarzyna były policjant, chamski... który nie powinien nigdy ludzi leczyć... brak podstawowych zasad etyki zawodowej...
Negować takie sytuacje i żądać wyjaśnień. Jest na etacie ? to ma być w pracy, punktualnie i do końca.
Brawo! lekarz SOR przyjmował pacjentów i do tego dwie pielęgniarki! Lekarz z ratownikami i pielęgniarkami na SOR mają być wypoczęci, jak najmniej obciążeni innymi obowiązkami i gotowi do ratowania życia w nagłych przypadkach BO OD TEGO JEST SZPITALNY ODDZIAŁ RATUNKOWY!!!!!!!!!!!!!!! a nie przyjmowania z bólem paluszka!!!!!!!!! Kiedy to się wreszcie zmieni i będzie normalnie?! I nie, nie jestem pracownikiem SOR i szpitala, jestem człowiekiem, który chce otrzymać natychmiastowa pomoc w przypadku zagrożenia mojego życia przez gotowych i kontaktujących ratowników i lekarzy a nie zombie których eksploatujecie do granic możliwości!!!
LEKARZE ZAWSZE UWAŻALI SIĘ ZA ELITĘ KTÓRA MOŻE ROBIĆ CO SIĘ IM ŻYWNIE PODOBA A TY MUSISZ TRZYMAĆ IM PALEC PROSTO BO INACZEJ BĘDZIE ŹLE. NA PALCACH JEDNEJ RĘKI MOŻNA WYLICZYĆ LEKARZY Z POWOŁANIA, KTÓRZY SĄ DLA LUDZI A NIE DLA PIENIĘDZY.