To wielkie zaskoczenie dla mieszkańców i turystów, którzy z dnia na dzień utracili dostęp do jednego z piękniejszych jezior we Wdzydzkim Parku Krajobrazowym. Jezioro Wielkie Oczko weszło bowiem w posiadanie jednego z przedsiębiorców, który postanowił ogrodzić swój nabytek kilometrowym płotem o wysokości dwóch metrów. Sprawą zajęli się dziennikarze Faktów TVN.
Mieszkańcy są oburzeni. Turyści również. Zmiana właściciela jednego z najpiękniejszych jezior Wdzydzkiego Parku Krajobrazowego poskutkowała utratą do niego dostępu i to nie tylko dla ludzi, ale także dla zwierząt.
- Nowy właściciel, kościerski przedsiębiorca, podobno Kaszuba, kupił sobie jezioro Wielkie Oczko. Piękne i malownicze. Miejscowi i przyjezdni już o tym wiedzą, gdyż ,,nowy" postawił w niespotykanie krótkim czasie 2-kilometrowy ponad 2-metrowy płot, wybudował na linii brzegowej drogę, będzie oświetlenie i zestaw kamer. Zabrał dostęp do wody jeleniom, sarnom dzikom, lisom, wydrom, borsukom, jenotom i licznej rodzinie chronionego bobra europejskiego, która tam mieszkała od wielu lat. Pod topór poszły dęby, jałowce, brzozy, jesiony i olsy. Zniszczono żeremia i piękną edukacyjną ścieżkę wokół jeziora. Zapadł też wyrok na bardzo rzadką, szczególnym prawem chronioną - lobelię dortmanna. Żeby napić się wody (najbliżej jest Małe Oczko) zwierzyna musi pokonać nasyp kolejowy, tory i drogę. Spychacze, koparki, ciężarówki zrobiły swoje, także przedsiębiorca budowlany może być dumny - napisał oburzony na swoim profilu na facebooku Andrzej Kowalczys, radny Rady Miasta Gdańsk.
- Takiej dewastacji dawno nie widziałem. Wszystko, to na terenie Wdzydzkiego Parku Krajobrazowego pod okiem Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Gdańsku, akceptacji Lasów Państwowych i braku nadzoru straży leśnej. Może uda się coś jeszcze uratować? - pyta.
Sprawą zajęli się także dziennikarze Faktów TVN. Materiał Jana Błaszkowskiego można było obejrzeć podczas poniedziałkowego wydania Faktów.
- Jezioro Wielkie Oczko to prawdziwy klejnot w koronie Wdzydzkiego Parku Krajobrazowego i obszaru Natura 2000 na Kaszubach. Tak chronione, że nawet pracownicy ochrony środowiska stracili do jeziora dostęp. Nowy właściciel Wielkiego Oczka postanowił mieć na nie oko. Nowy właściciel Wielkiego Oczka w zeszłym miesiącu cały brzeg ogrodził metalową siatką. Z grubsza licząc, to prawie kilometr płotu o wysokości dwóch metrów. Być może nad jeziorem nikt już nie wyspie śmieci, ale nikt też w ogóle nad ten brzeg nie wejdzie. Był sielski spacer, a teraz jest jak na spacerniaku - podkreśla Jan Błaszkowski z TVN Fakty.
- Nawet by mi się to nie przyśniło, że można ogrodzić jezioro, aczkolwiek, jak rozmawiałem w właścicielem chciał to uchronić przed degradacją. Wygląda to (ogrodzenie) sztucznie, obco. Nie wpisuje się w krajobraz, a krajobraz jest jedną z wartości chronionych na tym obszarze - stwierdził w rozmowie z dziennikarzem Andrzej Penk z Wdzydzkiego Parku Krajobrazowego.
Problemu w tym nie widzi ani Wydział Budownictwa Starostwa Powiatowego w Kościerzynie ani Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego.
- Płot do wysokości 2,2 m nie wymaga na dzień dzisiejszy ani zgłoszenia ani pozwolenia - przyznał Marek Kroll z Wydziału Architektury Budownictwa Starostwa Powiatowego w Kościerzynie.
- Właściciel tłumaczył się, że jemu wolno, dlatego ogrodził - dodawał Mariusz Myszka, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Kościerzynie.
Inaczej sprawa ma się dla Nadleśnictwa Kościerzyna.
- Zwierzyna przyzwyczajona od wieków wędruje swoimi szlakami migracyjnymi. Nagle na jej drodze staje taki płot. Jest to sytuacja bardzo stresująca dla niej - podkreślał Maciej Piankowski z Nadleśnictwa Kościerzyna.
Z właścicielem jeziora dziennikarzom TVN nie udało się porozmawiać.
Kontrolę w tej sprawie ma przeprowadzić Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.
Cały materiał Faktów TVN można obejrzeć na stronie fakty.tvn24.pl.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
ale kto kupił to jezioro , bo z treści nie uzyskałem tej informacji
ale kto kupił to jezioro , bo z treści nie uzyskałem tej informacji