Reklama

Ku pamięci zmarłych druhów - Zaduszki Strażackie w Starej Kiszewie

Tradycyjnie w listopadzie, a więc miesiącu, w którym szczególnie wspominamy tych, których nie ma już z nami, w Starej Kiszewie odbyły się Gminne Zaduszki Strażackie. Podczas uroczystej mszy świętej modlono się o dar życia wiecznego dla zmarłych strażaków. - Wspominamy dziś tych, którzy już odeszli z tego ziemskiego posterunku i dostali się na wartę wieczną. Oni swoją misję już wypełnili. Ufamy, że również poprzez naszą modlitwę, spotyka ich teraz nagroda życia wiecznego - podkreślał ks. Andrzej Taliński.

Gminne Zaduszki Strażackie w Starej Kiszewie odbyły się już po raz dwunasty. Uroczystość zgromadziła przedstawicieli ze wszystkich jednostek gminy Stara Kiszewa, jak i druhów sąsiednich gmin. Zgodnie z tradycją strażacy spotkali się pod miejscową strażnicą, skąd wyruszyli na czele z orkiestrą do kościoła pw. św. Marcina w Starej Kiszewie, by wziąć udział w mszy świętej dedykowanej zmarłym strażakom z terenu gminy.

Podczas nabożeństwa modlono się o łaskę życia wiecznego dla druhów, którzy wielokrotnie nie szczędząc sił i nie licząc czasu spieszyli na pomoc potrzebującym, często narażając przy tym własne zdrowie i życie.

- Wielu Polaków w okresie zaborów walczyło o to, by przekazać kolejny pokoleniom dar wolności. Pewnie wśród tych ofiarnych Polaków, było również wielu strażaków. Przecież niektóre jednostki z naszego regionu mają ponad stuletnią tradycję. Już wtedy wiele osób garnęło się do tego, by pełnić tę zaszczytną służbę. Już wtedy strażacy cieszyli się ogromnym szacunkiem. Dzisiaj w Ewangelii słyszeliśmy o najważniejszym przykazaniu - miłości. Obejmuje ono wszystkich nas, mamy tak żyć, aby na co dzień pokazywać, że kochamy Boga i bliźniego. A kochać to znaczy być gotowym do poświęcenia się. (...) Niektóre stany i zawody są w sposób szczególny ukierunkowane na szerzenie miłości, służbę na rzecz drugiego człowieka, jak np. strażacy - podkreślał w homilii ks. Andrzej Taliński, proboszcz parafii św. Marcina w Starej Kiszewie.

- Jesteśmy wdzięczni im za tę trudną, niełatwą służbę. Gdy słyszymy alarm, jakaś grupa osób porzuca swoje zajęcia i spieszy komuś na ratunek, by ulżyć komuś w jakiejś ciężkiej chwili. Strażacy wyruszają, aby służyć tym, którzy przeżywają jakąś tragedię. Pewnie nie zawsze wiedzą, czy szczęśliwie wrócą, ale chcą trzymać się swoich zasad, chcą pokazać, że w społeczeństwie są jeszcze ludzie wrażliwi, którzy zrobią wszystko, aby ratować drugą osobę, by w najpełniejszy sposób wypełnić Boże przykazanie miłości. Miłości do Boga i bliźniego - podsumował.

Po nabożeństwie wszyscy uczestnicy ponownie przemaszerowali do Domu Strażaka w Starej Kiszewie, gdzie czekał na nich poczęstunek.

AL
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości