Nie brakowało dramaturgii w ostatnim meczu szczypiornistek KS Kościerzyna, które we własnej hali podejmowały drużynę AL-KO AZS Poznań. Podopieczne Dariusza Męczykowskiego po niezwykle zaciętej walce musiały uznać wyższość rywalek.
Pomimo trapiących zespół z Kościerzyny kontuzji, dwa ostatnie spotkania ekipa Dariusza Męczykowskiego rozstrzygnęła na swoją korzyść. Przypomnijmy, że obydwa mecze były rozgrywane na wyjeździe. Drużyna KS Kościerzyna pokonała najpierw MKS Brodnicę 31:30, a później nie dała szans Jutrzence Płock, pokonując ją zdecydowanie 34:29.
Z pewnością w starciu przed własną publicznością z AZS-em Poznań kościerzynianki chciały podtrzymać zwycięską pasję.
Już początek spotkania pokazał, że poznanianki przyjechały do hali w Nowej Karczmie po komplet punktów. Wykorzystując błędy rywalek szybko wyszły na prowadzenie 3:0. Gospodynie szybko się jednak otrząsnęły z chwilowego letargu i doprowadziły wkrótce do stanu 4:4. Od 10 minuty zawodów rozpoczęła się niezwykle wyrównana walka, jednak w miarę upływu czasu miejscowy zespół zaczął wypracowywać przewagę, która w 20 minucie wyniosła cztery bramki. Ostatecznie pierwsza odsłona zakończyła się wygraną KS Kościerzyna 15:13.
W drugiej partii obydwie drużyny zdecydowanie przyspieszyły tempo, a kibice nie mogli narzekać na nudę. Szczypiornistki obu zespołów zwykle kończyły akcje bramkami, ale nieco lepiej w tym zestawieniu wypadały zawodniczki Dariusza Męczykowskiego, które wyszły na prowadzenie 17:14. Nieco później prowadziły już 22:17. W tym momencie wydawało się, że zwycięstwo zespołu Dariusza Męczykowskiego jest bardzo bliskie. Z pewnością tak by się stało, gdyby nie poważna kontuzja jednej z czołowych zawodniczek – Klaudii Jagiełło.
Rywalki nie zmarnowały takiej okazji w postaci osłabienia kościerskiego zespołu i rzuciły się do dorabiania strat. Z minuty na minutę niwelowały wypracowaną wcześniej przewagę gospodyń, by w 50 min. doprowadzić do remisu 22:22.
Dobra gra akademiczek z Poznania wywołała trochę nerwowości w miejscowym zespole, ale kościerzynianki były jeszcze w stanie wznieść się na wyżyny swoich umiejętności i na minutę przed końcową syreną objęły prowadzenie 26:25.
Przyjezdne nie powiedziały jednak ostatniego słowa i doprowadziły do wyrównania. Warto w tym miejscu nadmienić, że pół minuty przed końcem, kościerzynianki nie wykorzystały ponownej okazji do wyjścia na prowadzenie, ponieważ zmarnowały rzut karny.
Tą zmarnowaną szansę miejscowej drużyny wykorzystały z kolei rywalki, które dwie sekundy przed końcową syreną zdobyły zwycięską bramkę na wagę kompletu punktów (27:26).
Dodajmy, że w następnej kolejce KS Kościerzyna zmierzy się na wyjeździe z SMS ZPRP II Płock.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze