Grzegorz Mocarski zastąpi Dariusza Męczykowskiego na stanowisku przewodniczącego Rady Społecznej Szpitala Specjalistycznego w Kościerzynie, której kadencja właśnie się kończy. Męczykowski nie mógł dalej łączyć funkcji pełnionej w radzie, będąc jednocześnie wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Pomorskiego.
- Akurat kończy się kadencja rady, a z uwagi na pełnioną w sejmiku funkcję nie mogę być dalej przewodniczącym rady - powiedział Dariusz Męczykowski, który od siedmiu lat pełnił funkcję przewodniczącego Rady Społecznej Szpitala.
Na razie nieoficjalnie mówi się, że jego miejsce zajmie Grzegorz Mocarski, który jest zastępcą dyrektora departamentu rozwoju w urzędzie marszałkowskim.
- Pan Mocarski to osoba z ogromną wiedzą i bagażem doświadczenia. Razem z przedstawicielem samorządu terytorialnego - burmistrzem Zdzisławem Czuchą - oraz osobami namaszczonymi przez wojewodę - Alicją Kirstein, Jerzym Barzowskim i Danutą Rek - będą sobie doskonale radzić w nowych realiach - zapewnia Dariusz Męczykowski.
- Nową radę powołuje samorząd województwa. Na razie żadne oficjalne informacje do Kościerzyny nie dotarły, a dyrekcja szpitala nie ma żadnych uprawnień w tej kwestii - powiedziała Barbara Sznyr, zastępca dyrektora szpitala ds. Ekonomicznych.
Nie zapadły też decyzje w sprawie przekształcenia lecznicy w spółkę prawa handlowego, o czym w Kościerzynie mówi się już od dłuższego czasu. Decyzję w tej sprawie podejmie organu założycielskiego szpitala, którym jest samorząd województwa Pomorskiego. Tym czasem zapowiadane przez władze przekształcenie wywołuje sporo wątpliwości i strach wśród pacjentów.
- To niczego nie zmienia. Były już różne obawy w przypadku stacji dializ, którą przekazywaliśmy do prowadzenia podmiotowi zewnętrznemu. Proszę zapytać pacjentów, czy negatywnie odczuli tę zmianę. Jest tylko lepiej, bo w tej chwili mają do dyspozycji nowy, lepszy sprzęt - mówiła Barbara Sznyr.
Zdaniem Męczykowskiego szpital ma płynność finansową, a w ostatnim czasie przeprowadzono jego restrukturyzację. Tym samym to jedna z lepiej przygotowanych do przekształcenia placówek.
- To bardzo dobry pomysł. W tej chwili szpital musi przeznaczać ponad pięć milionów złotych na obsługę długu, który ciągnie się za lecznicą od początku jej uruchomienia. To nie jest wina zarządzających, tyko systemu, który zakładał sukcesywne uruchamianie poszczególnych oddziałów, a przecież budynek i tak trzeba było opłacać. Przekształcenie odcięłoby szpital od tych zobowiązań - tłumaczy Męczykowski.
Po przekształceniu w spółkę prawa handlowego dług przejmie samorząd wojewódzki, a to oznacza, że budżet szpitala będzie miał do dyspozycji dodatkowe środki, które będzie mógł przeznaczyć na bieżącą działalność i nowy sprzęt.
FP
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze