Reklama

Kościerzyna. Tną pensje - będzie protest pracowników szpitala

Będą pikietować na ulicach Kościerzyny i Gdańska. W ten sposób pracownicy Szpitala Specjalistycznego w Kościerzynie zamierzają domagać się stuprocentowych pensji. Strajk to dla nich ostateczność.

Atmosfera w Szpitalu Specjalistycznym w Kościerzynie jest napięta. Jeszcze przed świętami dyrektor placówki poinformował pracowników o konieczności obniżenia ich pensji. To efekt katastrofalnej sytuacji finansowej szpitala. Niższe o 30 proc. wynagrodzenie mają otrzymać wszyscy pracownicy placówki.

- Nie zgadzamy się na takie działanie ze strony dyrekcji szpitala - mówi Andrzej Pufelski, przewodniczący Komisji Międzyzakładowej NSZZ "Solidarność" w Szpitalu Specjalistycznym w Kościerzynie. - Nie pracowaliśmy po to, aby teraz odpowiadać za błędy urzędników. O złej sytuacji finansowej kościerskiego szpitala przedstawicieli urzędu marszałkowskiego informowaliśmy już kilkakrotnie. Niestety, ale nasze apele na nic się zdały.

Pracownicy szpitala obawiają się, że pozostała cześć wynagrodzenia nigdy nie zostanie im wypłacona. Obniżanie pensji w obecnej sytuacji finansowej szpitala to może być norma. Dlatego związkowcy już zapowiadają walkę o swoje pieniądze.

- Dyrektor obiecał nam słownie, że będzie się starał, aby pozostała część wynagrodzenia wpłynęła do końca miesiąca - informuje Andrzej Pufelski. - Na piśmie nie dał nam jednak takiego zapewnienia. Dlatego już dzisiaj podjęliśmy bardziej stanowcze działania. W poniedziałek będziemy rozmawiać z panią marszałek i pikietować pod urzędem marszałkowskim. Mamy zamiar uczestniczyć również w manifestacji, którą w Kościerzynie organizują kolejarze.

- Myślę, że w tej sytuacji nie możemy milczeć - dodaje Arkadiusz Błaszczyk, lekarz. - Bronimy w końcu tego, co nam się należy. Głośny protest w tym przypadku na pewno nie zaszkodzi. Jeżeli nie będziemy mówić o tym, co nas boli, to nigdy nie zostaniemy wysłuchani.

Decyzja o ewentualnym strajku ma zostać podjęta w przyszłym tygodniu. Pracownicy uzależniają ją od otrzymania stuprocentowego wynagrodzenia i efektów rozmów z przedstawicielami urzędu marszałkowskiego.

- Najpierw zamierzamy wykorzystać wszystkie możliwe kroki negocjacji i dyplomacji - zapewnia Pufelski. - Strajk w tym przypadku to ostateczność. Jednocześnie zapewniamy, że nasze działania nie zagrażają bezpieczeństwu chorym.

dad
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości