Policjanci z kościerskiej komendy wraz z funkcjonariuszami i ochotnikami straży pożarnej od niedzieli poszukiwali 87-latki, która wyszła z domu w południe i od tamtego czasu nie nawiązała kontaktu z rodziną. W poniedziałek w godzinach rannych została odnaleziona na terenie lasów koło Kościerzyny i przekazana pod opiekę lekarzy.
W niedzielę o godz. 17.00 rodzina zawiadomiła policjantów z Komendy Powiatowej Policji w Kościerzynie o zaginięciu bliskiej im osoby.
Była to 87- letnia kobieta, mieszkanka gminy Kościerzyna, która wyszła z domu w niedzielę ok. godz. 12.00 podczas nieobecności swojego syna, z którym mieszkała. Od tego czasu nie skontaktowała się z rodziną. Podczas zawiadamiania bliscy kobiety poinformowali, że wcześniej nie zdarzyła się podobna sytuacja.
- Policjanci natychmiast rozpoczęli akcję poszukiwawczą. Wszyscy funkcjonariusze policji otrzymali informację o zaginięciu 87-latki i jej rysopis .Objeżdżano miejsca, w których mogła przebywać zaginiona. Kontaktowano się z osobami, które wcześniej znała. Szukano osób, które mogły widzieć poszukiwaną po raz ostatni - rzecznik kościerskiej policji, Piotr Kwidziński.
W poszukiwania zaangażowano też Specjalistyczną Grupę Poszukiwawczo - Ratowniczą z JRG 5 w Gdańsku oraz wolontariuszy z OSP Gdańsk, którzy wspomogli działania wraz z psami tropiącymi. W akcji uczestniczyli też strażacy z JRG Kościerzyna oraz ochotnicy z OSP Skorzewo i OSP Karsin z kamerą termowizyjną. Poszukiwania trwały całą noc. Nad ranem jedna z wolontariuszek zauważyła leżącą w zaroślach kobietę. Znajdowała się około 300 metrów od domu.
- Była wyziębiona i wycieńczona. Natychmiast wezwano na miejsce pogotowie ratunkowe, które przewiozło 87-latkę do szpitala - podkreśla Piotr Kwidziński.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze