Mieli wznowić obrady po wakacyjnej przerwie, debatować nad najważniejszymi dla młodzieży sprawami i podejmować uchwały a zamiast tego rozeszli się do domów - mowa sesji Młodzieżowej Rady Miasta Kościerzyna, która, ze względu na zbyt małą ilość obecnych na sali młodych rajców, nie doszła do skutku.
Młodzieżowa Rada Miasta Kościerzyna działa od marca ubiegłego roku. Powstała po to, aby opiniować uchwały Rady Miasta Kościerzyna dotycząca młodzieży, dzięki niej młodzi ludzie z terenu miasta mieli zyskać większy wpływ na to, co dzieje się w ich najbliższym otoczeniu.
Od tego czasu młodzi radni spotkali się kilka razy. W środę miała się odbyć, szósta w kadencji MRMK, sesja. Młodzi rajcy mieli głosować nad poparciem statutu Młodzieżowej Rady Województwa Pomorskiego, czy zdać sprawozdanie z okresu wakacyjnego. Nie doszła ona jednak do skutku. Wszystko to ze względu na to, że na sali obrad zjawiło się zaledwie dziewięć z 19 członków rady. Do koniecznego kworum brakowało więc jednej osoby.
- Taka sytuacja zdarza się rzadko, ale ma prawo się zdarzyć. Nie ma się co załamywać i warto zapytać o okoliczności, które do niej doprowadziły - mówił na sali zastępca burmistrza Kościerzyny, Kazimierz Stoltmann.
Miejmy nadzieję, że przedstawiciele młodzieży będą jednak przykładać większą wagę do obecności na tak ważnych wydarzeniach jak sesje rady. W innym wypadku pod wątpliwość poddać będzie można sens powstania i funkcjonowania Młodzieżowej Rady Miasta Kościerzyna.
Justyna Marszk
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze