Reklama

Kościerzyna. Sami się trujemy. Czy warto?

Miasto uczestniczy w programie, który ma celu znaczne zmniejszenie emisji dwutlenku węgla do 2020 roku. Jak zauważyła jednak jedna z naszych Czytelniczek póki co, z kominów wydobywa się głębiący dym o ohydnym zapachu, do którego wdychania zmuszani są mieszkańcy.

Zmniejszenie emisji dwutlenku węgla, co w efekcie ma poprawić jakość powietrza, to jeden z głównych celów porozumienia między burmistrzami dla zrównoważonej gospodarki energetycznej na szczeblu lokalnym, do którego miasto przystąpiło w 2011 roku. Aby osiągnąć założone cele dużo zależy też od samych mieszkańców. A na razie, jak informuje nasza Czytelniczka, nie jest dobrze.

- Chciałabym zwrócić uwagę na zanieczyszczone powietrze w Kościerzynie. Z kominów wydobywa się ciemny o drażniącym zapachu dym. Naprzeciwko jednego z takich budynków znajduje się plac zabaw, a widok głębiącego się dymu jest dość częsty. Już nie wspomnę o praniu, które mieszkańcy wywieszają na balkonach. Chcemy mieć świeże, pachnącego pościele, a mamy ohydny zapach palonego plastiku. Czy da się coś z tym zrobić? Kto się zajmuje kontrolą tego, czym mieszkańcy palą w piecach? - pyta oburzona mieszkanka Kościerzyny.

Kontrola leży w gestii straży miejskiej i jak informuje komendant są przeprowadzane dość często.

- Sezon grzewczy już się skończył, ale w sezonie bardzo często kontrolowaliśmy takie sytuacje. Kontrole głównie odbywały się w wyniku zgłoszenia mieszkańców, że z komina sąsiadów wydobywa się jakiś głębiący się dym. Na tej podstawie wchodziliśmy i kontrolowaliśmy, czym faktycznie pali ta osoba. Było sporo takich sytuacji, aczkolwiek nie miały one potwierdzenia. Byliśmy wpuszczani do kotłowni, był nam okazywany skład opału, piec. W tym roku nie odnotowaliśmy żadnego przypadku spalania odpadów. Wcześniej mieliśmy takie przypadki - wyjaśnia Tomasz Smuczyński.

Jak dodaje, świadomość mieszkańców w tym zakresie się zwiększa. Coraz częściej przeszkadza nam, że ktoś nas zatruwa. W większości jednak skontrolowanych przypadków, to nie odpady, a zły system pieca i odprowadzania spalin oraz zimny komin i mokry opał były głównymi przyczynami zadymiania.

Na ratunek mieszkańcom, których piece nie odpowiadają właściwym normom, wychodzi miasto Kościerzyna. Na wymianę systemu grzewczego można otrzymać bowiem pomoc finansową.

- W 2009 roku został uchwalony przez Radę Miasta regulamin dofinansowań. Jeden z jego punktów dotyczy dofinansowań na wymianę pieców węglowych na niskoemisyjne bądź nieemisyjne źródła ciepła. Są dwa progi dofinansowań. Jeden mówi o tym, że dotacja nie może przekroczyć 50% kosztów kwalifikowanych, a całą dotację wylicza się według mocy nowego źródła. Stawka dofinansowania jest uzależniona od tego jaki rodzaj źródła ciepła będzie wykorzystywany w systemie grzewczym. Na początku odzew wśród mieszkańców był bardzo duży. Teraz trochę poziom zainteresowania spadł. W ciągu roku wpływa do nas 6- 10 wniosków o dofinansowanie - tłumaczy naczelnik wydziału infrastruktury i środowiska, Bartosz Borkowski.

Do niepalenia odpadów ma przyczynić się także nowa ustawa gospodarowania odpadami komunalnymi. Jednak tak naprawdę wszystko zależy od nas samych, czy chcemy oddychać skażonym czy czystym powietrzem i dłużej cieszyć się zdrowiem.

Anna Lehmann
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ODKRYWCA - niezalogowany 2013-05-11 13:09:27

    Mozecie robic wszystko co tam sobie wydumacie a i tak i tak jedno wielkie go..o z tego bedzie.Ceny oleju opałowego czy gazu mamy identyczne jak na zachodzie uni tyle ,ze tam sie zarabia 5tys zł a tu 2tys zł.Wiec apel do ekoswirów wasze wszystkie ekobrednie beda miały prawo bytu dopiero kiedy społeczenstwo bedzie mogło sobie nanie pozwolic.Wiec zamiast piep....lic te wszystkie ekofarmazony to zapakowac sie w autobusy i pod sejmem domagac sie wpierw zrownania wynagrodzen ze stara unia.No wkoncu jak unia to unia(jednosc i rownosc we wszystkim) buchchchchaaa.Od siebie moge dodac tyle,ze poki za godzine mojej pracy niekupie tyle litrow oleju czy gazu co przecientny niemiec,anglik czy inny francuz to bede jarał w piecu wszystko co mi do rak wpadnie

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości