Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
200 osób to naprawdę dużo. Podziwiam całą organizację, wszystko szło tak sprawnie i z sercem.
Bolek i Lolek też tam byli...
Najważniejsze pokazać innym, że można takie coś zrobić, że wciąż jest taka potrzeba, aby nie przechodzić obojętnie. Poprzez rozgłos można zdobyć kolejnych darczyńców, a przez to pomóc kolejnym ludziom w ciągu roku także w innych akcjach jak spotkanie Wielkanocne. Nie chodzi o rozgłos, ale o dalszą promocję akcji, gdyż z roku na rok jest coraz większa, właśnie dzięki ludziom o wielkich sercach. Tutaj kończą się podziały i darczyńcy są ponad tym także tych których nie widać na zdjęciach, a jest ich o wiele, wiele więcej. Chodzi przede wszystkim o to, aby pomagać, bo to jest najważniejsze.
Wszystko ładnie i pięknie. Ale po co tym się tak chwalić? Czy osoby które to organizowały potrzebują poklasku?
właśnie takie spotkania łączą ludzi ponad wszystkimi podziałami i tak być powinno, takich spotkań powinno być więcej, dużo więcej
Brawo brawo brawo, od wielu lat jest tak samo pięknie i z sercem. To są prawdziwe spotkania dla ludzi nie tylko w potrzebie.
Też jestem za takimi spotkaniami, w kocu ktoś zajmuje się też osobami samotnymi.
Brawo pani Garbrysiu, takich akcji powinno być więcej. To jest naprawdę wielkie dzieło.
Pan wojt nawet wody nie moze doprowadzIc w swojej gminie wstyd i zenada
Zosiu posiłek był po modlitwie, po Jasełkach i po odczytaniu Ewangelii, wtedy własnie wniesiono na stoły jedzenie, ryby, kurczaki, sałatki paszteciki, jajka itd, lano barszcz do kubeczków, potem zaś śpiewano kolędy, wszyscy razem w miłej atmosferze. Następnie ponownie podano na stoły, tym razem ciasta które piekli nasi wolontariusze, cukierki i owoce. Jedzenia wystarczyło dla wszystkich. Najważniejsza była dla nas atmosfera, aby te 200 osób samotnych, potrzebujących czy wykluczonych społecznie dobrze się tam czuło. Na następną Wigilię przybądź i zasiądź z nami przy stole, przełam się opłatkiem zjedz posiłek, a potem opisz co zobaczyłaś. Serdecznie Ciebie zapraszam Zosiu. Na koniec chcę serdecznie podziękować wszystkim darczyńcom i wolontariuszom właśnie. Bez Was i Waszego wielkiego serca nie można robić takich dzieł.
faktycznie możecie liczyć na uśmiech i dobre słowo bo porównajcie sobie stół przy którym siedzicie ze suto zastawionym stołem na opłatku samorządowym.Moi drodzy widocznie macie inne żołądki.Wstyd panowie samorządowcy.Wstyd,a pan panie Piechowski przychodząc w dzinsach i koszuli w kratkę prezentuje "luz" czy totalny brak szacunku dla tych którym pan tak dobrze życzy???Pan wójt Wam życzy żebyście się wzajemnie wspierali i wspomagali inaczej mówiąc liczcie na siebie bo na takich samorządowców którym nie jest głupio i nie widzą strasznego kontrastu w opłatkach w których uczestniczą chyba trudno liczyć....
200 osób to naprawdę dużo. Podziwiam całą organizację, wszystko szło tak sprawnie i z sercem.
Bolek i Lolek też tam byli...
Najważniejsze pokazać innym, że można takie coś zrobić, że wciąż jest taka potrzeba, aby nie przechodzić obojętnie. Poprzez rozgłos można zdobyć kolejnych darczyńców, a przez to pomóc kolejnym ludziom w ciągu roku także w innych akcjach jak spotkanie Wielkanocne. Nie chodzi o rozgłos, ale o dalszą promocję akcji, gdyż z roku na rok jest coraz większa, właśnie dzięki ludziom o wielkich sercach. Tutaj kończą się podziały i darczyńcy są ponad tym także tych których nie widać na zdjęciach, a jest ich o wiele, wiele więcej. Chodzi przede wszystkim o to, aby pomagać, bo to jest najważniejsze.