Gdy większość chowa stroje kąpielowe na dno szafy i czeka na kolejne lato, morsy zaczynają przygotowania do kąpieli. W niedzielę na dobre rozpoczęli sezon. Około 40 osób odważyło się wykąpać w jeziorze Gałęźnym, wśród nich znaleźli się ci, dla których było to zupełnie nowe doświadczenie.
Kościerskie morsy już od wielu lat zażywają hartujących, zimnych kąpieli. Wraz z pierwszą niedzielą października mogli rozpocząć nowy sezon.
- Gdy zaczynaliśmy się zbierać niektórzy byli wystraszeni, bo kiedy wyjeżdżali z Żukowa czy nawet Nowej Wsi, odległej od jeziora Gałęźnego o dwa kilometry, po prostu lało, a nad samym jeziorem czekało nas zaskoczenie - słońce. Wszyscy miło się do siebie uśmiechali, witali i zwyczajowo ruszyli do rozgrzewki - mówi Radosław Flisikowski, szef kościerskich morsów
Po rozgrzaniu mięśni, przyszedł czas na pamiątkową fotografię i już można było zanurzyć się w wodzie. W sumie, w pierwszym tej jesieni spotkaniu udział wzięło około 40 osób. Wśród nich znalazło się kilkanaście, dla których przygoda z "morsowaniem" dopiero się rozpoczęła. Sporo osób dopingowało także z brzegu.
- Wskoczyliśmy do wody, chyba można powiedzieć: ciepłej wody, bo nikt w naszym gronie nie czuł zimna. Potem jeszcze kolejne zdjęcia w wodzie, skoki z pomostu i krótkie pogawędki. Podczas naszego wycierania się i ubierania nagle zaczęło padać, co spowodowało że spora grupa udała się do domu, jednak po chwili znowu wyszło słońce i świeciło już do końca spotkania. Ci, którzy pozostali, spotkali się przy ognisku, aby pogadać, wypić ciepłą herbatkę, zjeść pieczoną kiełbaskę oraz pyszne ciasta - dodaje Radosław Flisikowski .
Kolejne spotkanie już w niedzielę w Łubianie. Może wziąć w nim udział każdy chętny. Jeśli chcesz dołączyć do grona morsów zajrzyj na stronę koscierzynamorsy.pl - tam dowiesz się wszystkiego co potrzebne początkującemu amatorowi zimnych kąpieli.
Justyna Marszk info Radosław Flisikowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze