Sceny niczym w amerykańskim filmie można dziś było obserwować w Kościerzynie. Trzech sprawców ukradło z jubilera pierścionek, po czym rzuciło się do ucieczki. Była kolizja, potrącenie i wreszcie porzucenie samochodu. Policja ustala tożsamość sprawców.
Wszystko rozegrało się w piątkowe przedpołudnie. Około godziny 11.50 pracownik jednego ze sklepów jubilerskich zwrócił uwagę na trójkę podejrzanie zachowujących się klientów. Gdy ci opuścili sklep, wyszedł za nimi. Wówczas cała trójka zaczęła uciekać. Dobiegli do zaparkowanego nieopodal mercedesa i dalej starali się oddalić samochodem.
Złodzieje nie uciekli jednak daleko. W zakorkowanym centrum miasta doprowadzili do kolizji. Próbując przebić się przez uliczny zator otarli się o jeden z pojazdów, na domiar złego potrącając przechodzącą przez jezdnię kobietę. Następnie wjechali w ul. Kowalską, z której nie byli już w stanie się wydostać więc porzucili auto i dalej oddalili się pieszo.
- Policja w dalszym ciągu prowadzi czynności zmierzające do schwytania sprawców. Z naszych wstępnych ustaleń wynika, że było ich trzech, zaś ich łupem padł tylko jeden pierścionek. Jego wartość nie jest jeszcze dokładnie znana, ale najprawdopodobniej będzie to kwota w granicach tysiąca złotych - mówi Janusz Matrejek, rzecznik prasowy kościerskiej policji.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze