Pierwszy tegoroczny Sąsiedzki Grill w Kościerzynie miał odbyć się w Ogródku Jordanowskim. Ruch Sąsiedzki Remus uzyskał na to zgodę z Urzędu Miasta, ale impreza się nie odbyła z uwagi na zalegające w ogródku szkło. Organizatorzy pikniku twierdzą, że byłoby to niebezpieczne dla uczestników ich imprezy. Miasto z kolei uważa, że odwołany grill, to nieudolność organizatorów.
4 maja mieszkańcy Kościerzyny mieli spotkać się na wspólnym pikniku w Ogródku Jordanowskim. Tak się jednak nie stało, bo jak przekonuje Ruch Sąsiedzki Remus, w parku jest zbyt niebezpiecznie by organizować tak dużą imprezę. Spacerując po ogródku można bowiem natknąć się na szkło, czy resztki butelek.
- Chcieliśmy odbyć tu pierwszy piknik Ruchu Sąsiedzkiego Remus w Ogródku Jordanowskim w Kościerzynie. Dostaliśmy zgodę od władz. Bardzo dziękujemy. Dostaliśmy też pismo, że mamy dbać o porządek i wszystko, co będzie związane z naszą imprezą. W związku z tym dbając o bezpieczeństwo naszych sąsiadów, znajomych, osób, szczególnie dzieci, które będą się tu bawić, nie możemy zorganizować tu pikniku ze względu na to, że zalegają tu duże szkła. Jest tu za wiele nieczystości, które zagrażałyby bezpieczeństwu naszych zaproszonych gości - mówi Krzysztof Jaroniec, pełnomocnik Ruchu Sąsiedzkiego Remus.
Organizatorzy pikniku zgłosili problem miastu. Co prawda, ogródek został posprzątany i choć większość zalegającego szkła zniknęło, pozostało jeszcze sporo odłamków, które zdaniem ruchu nadal są zagrożeniem dla uczestników imprezy.
Problemu za to nie widzi burmistrz Kościerzyny, który odwołanie pikniku tłumaczy nie zanieczyszczonym terenem, a nieudolnością organizatorów.
- Ruch sam wybrał to miejsce i z pewnością go obejrzał. Spotkałem się z panami z ruchu Remus. Ani w piśmie, ani w osobistej rozmowie niczego nie sygnalizowali. W międzyczasie w tym samym ogródku miało miejsce wiele spotkań, imprez też o dużej skali, bo chociażby był tam organizowany Dzień Ziemi i jakoś nikomu to nie przeszkadzało. My sprzątamy teren systematycznie - wyjaśnia Zdzisław Czucha.
- Moim zdaniem ruch zaczął robić politykę. Nie potrafili w tym terminie zorganizować pikniku i próbują szukać winnego. Bardzo brzydko. Tak się po prostu nie robi. Inni, którzy potrafili, chociażby Liga Ochrony Przyrody, zorganizowali imprezę i nikomu nic się nie stało - podkreśla gospodarz miasta.
Ruch Sąsiedzki Remus nadal jednak stoi w przekonaniu, że Ogródek Jordanowski nie jest bezpiecznym miejscem na organizację imprez i dlatego przygotowuje się do czynu społecznego, w ramach którego zamierza posprzątać park.
Pierwszy tegoroczny Piknik Sąsiedzki odbędzie się zaś 17 maja.
Anna Lehmann
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze