Reklama

Kościerzyna. Marszałek spotka się ze związkowcami

Na poniedziałek, 7 marca zaplanowane jest spotkanie marszałka Mieczysława Struka z przedstawicielami związków zawodowych kościerskiego szpitala, którzy nadal walczą o zrealizowanie przez zarząd szpitala ich postulatów, w głównej mierze związanych z podwyżkami wynagrodzeń. Związkowcy zwracają uwagę, że pracownicy są zbyt obciążeni obowiązkami, a coraz więcej osób myśli o odejściu z pracy.

W Szpitalu Specjalistycznym w Kościerzynie nadal trwa spór zbiorowy, który rozpoczął niemal przed rokiem. Pracownicy wnioskują między innymi o podwyżkę wynagrodzeń. Na terenie Szpitala Specjalistycznego w Kościerzynie przeprowadzono więc referendum. Od pracowników miało zależeć, czy protest zaostrzy się i przerodzi się w strajk. Uprawnionych do głosowania w referendum strajkowym było 831 osób. Swój głos oddało 480 osób, co stanowi 57,76 proc. Za zorganizowaniem akcji strajkowej opowiedziało się 428 pracowników, a więc 89,16 proc., których wzięło udział w głosowaniu. Przeciw było 51 osób (10,62 proc.). Z uwagi na to, że w referendum wzięło udział więcej niż 50 proc. uprawnionych, jest ono ważne.

W związku z takim wynikiem przedstawiciele związków zawodowych spotkali się z prezesem szpitala Wiktorem Hajdenrajchem. Mieli nadzieję, że zrealizuje on ich postulaty, a więc między innymi pracownicy otrzymają podwyżki. Podczas spotkania nie doszło jednak do porozumienia. Związkowcy przystąpili więc do kolejnego kroku - pogotowia strajkowego. Oflagowano budynek, na każdym oddziale wywieszono plakaty informujące o proteście.

To również nie przyniosło efektów. Dlatego związkowcy postanowili raz jeszcze zwrócić się do zarządu szpitala, jak i władz samorządu województwa pomorskiego.

- Zauważamy, że po zwolnieniu przez zarząd części pracowników w ramach zwolnień grupowych jest bardzo duża absencja chorobowa, co wynika z nadmiernego obciążenia pracą. Z naszych obserwacji wynika, że coraz większa grupa pracowników zajmujących się bezpośrednio pacjentem podejmuje decyzje o wypowiedzeniu umowy o pracę, szukając zatrudnienia w innych miejscach. Doświadczonych pracowników etatowych, którzy odchodzą, zastępuje się pracownikami kontraktowymi, rezydentami, stażystami, którzy pracują po 24 godziny i więcej co stwarza zagrożenie dla zdrowia i życia pacjenta u pracownika - podkreślają przedstawiciele związków zawodowych działających w szpitalu.

- Jesteśmy zaniepokojeni tym, że coraz więcej pracowników bezpośredniej działalności medycznej myśli o odejściu, w związku z brakiem podwyżek płac i pogarszającymi się warunkami pracy. Uważamy, że niezbędne jest wdrożenie działań zmierzających do zapobieżenia temu zjawisku. Istotnym elementem tych działań może być spełnienie postulatu sporu zbiorowego - dodają.

Prezes Szpitala Specjalistycznego w Kościerzynie, nadal stoi jednak na stanowisku, że postulatu związanego z podwyżkami dla pracowników spełnić nie może, bo nie ma to pieniędzy.

- Nie jestem człowiekiem, który trzyma pieniądze w szafie. Nadwyżki pieniężne, które mogę rozdysponować kieruję do ludzi. W tej chwili naprawdę tych pieniędzy nie ma. Na szczęście obecnie pieniędzy wystarcza nam na wszystko. Płacimy wszystkim regularnie tak, jak trzeba, ale na podwyżki pieniędzy po prostu nie ma - zaznacza prezes Wiktor Hajdenrajch.

Z pracownikami szpitala spotka się za to marszałek województwa pomorskiego. Spotkanie zaplanowana na poniedziałek, 7 marca.

AL
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości