Po sekretarzu Włodzimierzu Graffie oraz wicewójcie Tomaszu Nadolnym, włodarz gminy wiejskiej Kościerzyna Grzegorz Piechowski postanowił rozstać się z kolejnym urzędnikiem. W ostatni dzień czerwca wypowiedzenie otrzymał Łukasz Miotke, dyrektor miejscowego Zakładu Sportu, Kultury i Turystyki. Powód? - Brak zaufania.
Internetowe fora aż huczą od komentarzy na temat kolejnej już zmiany kadrowej w Urzędzie Gminy Kościerzyna. Zwolnienie z pracy Łukasza Miotke odbierane jest przez internatów jako następny element czystki w wykonaniu nowego wójta, Grzegorza Piechowskiego.
O ile zakończenie współpracy z Graffem i Nadolnym, osobami utożsamianymi jednoznacznie z osobą poprzedniego wójta, jest zrozumiałe, a obsadzanie najważniejszych stanowisk bardziej zaufanymi ludźmi nie powinno nikogo dziwić, o tyle rozstanie z dyrektorem Zakładu Sportu, Kultury i Turystyki może już wydać się nieco zaskakujące.
Z włodarzem gminy nie udało nam się skontaktować, ale sytuację zgodził się skomentować sam zainteresowany, Łukasz Miotke.
- Rzeczywiście otrzymałem wypowiedzenie, co podyktowane miało być utratą zaufania wójta do mojej osoby. Należy się z tym pogodzić i żyć dalej - mówi. - Zawsze starałem się wykonywać swoje obowiązki najlepiej jak potrafiłem. Wiadomo, że każdy wójt ma swoją wizję. Ja nie koniecznie podzielam tą, którą realizuje wójt Piechowski. Czy jest dobra czy zła - pokaże czas - dodaje.
W sieci nie brak i sugestii na temat konkretów wspomnianej wizji wójta Piechowskiego. Jeśli im wierzyć, rozwiązanie stosunku pracy z dyrektorem Miotke to kara za jego start w ostatnich wyborach samorządowych do Rady Powiatu z listy "Wspólnie dla Powiatu" oraz zabieg niezbędny by zwolnić stołek dla bardziej zaufanej osoby. Pada nawet konkretne nazwisko - Jakub Karpowicz.
Na ile trafne okażą się te przewidywania wyjaśnić powinno się w ciągu najbliższych kilku tygodni.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze