Takie mecze w rozgrywkach piłki ręcznej zdarzają się bardzo rzadko. Niestety, spotkanie SPR Arki Gdynia z KS Kościerzyna fatalnie zakończyło się dla naszego zespołu. Podopieczne Dariusza Męczykowskiego zostały zdemolowane w Gdyni.
Dla kościerskich szczypiornistek starcie z gdyńską drużyną z pewnością było wielkim wyzwaniem, ponieważ Arka przed tym meczem plasowała się na pierwszej pozycji w tabeli, natomiast kościerzynianki w jej środkowej strefie.
Podopieczne Dariusza Męczykowskiego były w stanie dotrzymać kroku gospodyniom jedynie przez pierwsze pięć minut zawodów. Ten okres gry zakończył się prowadzeniem Arki 4:3. Później, gospodynie dominowały na parkiecie w każdym elemencie gry. Po kwadransie prowadziły już 16:5. Z biegiem czasu obraz meczu nie uległ zmianie. Kościerzynianki nie miały kompletnie nic do powiedzenia. Nic więc dziwnego, że na przerwę schodziły z dorobkiem jedynie 13 bramek. Rywalki pierwszą część spotkania zakończyły natomiast z 27 trafieniami.
Druga połowa de facto niczym nie różniła się od pierwszej. Zespół z Kościerzyny nie potrafił niczym zaskoczyć przeciwniczek, a te grały znakomicie zarówno w defensywie, jak i ofensywie. Na dziesięć minut przed końcową syreną Arka prowadziła już różnicą 20 bramek (42:22). Ostatecznie mecz zakończył się pewnym i zasłużonym zwycięstwem gdynianek 50:26.
KS Kościerzyna będzie miała okazję do rehabilitacji za blamaż zanotowany w Gdyni już 16 marca. We własnej hali w Nowej Karczmie zespół Dariusza Męczykowskiego zmierzy się z MKS Brodnicą. Spotkanie zaplanowano na godz. 19.30.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze