Reklama

Kościerskie piłkarki ręczne idą, jak burza

Dwa zwycięstwa - to bilans dwóch ostatnich spotkań kościerskich szczypiornistek w I lidze. Podopieczne Dariusza Męczykowskiego od początku sezonu jeszcze nie przegrały meczu.

Pierwszym rywalem w ostatnich dwóch kolejkach I ligi, była drużyna MMKS Jutrzenka Płock, a gospodyniami zawodów były kościerskie szczypiornistki. Na początku rywalizacji przyjezdne pokazały, że mogą postawić bardzo trudne warunki kościerskiemu zespołowi. Płocczanki kilka razy wychodziły na prowadzenie, ale nie były w stanie zbudować dużej przewagi. W miarę upływu czasu kościerzynianki zaczęły wchodzić na właściwe tory i coraz lepiej poczynały sobie na własnym parkiecie, ale również one  nie potrafiły wypracować bezpiecznej różnicy bramkowej. Podopieczne Dariusza Męczykowskiego zdecydowanie lepiej zaczęły grać od 20 minuty zawodów. Podkręciły tempo, a także zagrały kombinacyjnie, co sprawiło dużo kłopotów zespołowi z Płocka. W rezultacie, po 30 minutach rywalizacji było 19:13 dla ekipy z Kościerzyny.

Od początku drugiej odsłony kościerska drużyna starała się utrzymywać kilkubramkową przewagę wypracowaną jeszcze w czasie pierwszej partii. Z kolei ekipa z Płocka kilka razy podrywała się do walki, starając się zniwelować różnicę z pierwszej połowy. Osiągnięcie tego celu skutecznie udaremniła defensywa kościerskiej drużyny, a także bramkarka Aleksandra Bielak. Warto jednak wspomnieć, że nie przez całą drugą część, kościerzynianki grały, jak dobrze naoliwiona maszyna. Nasza drużyna zdecydowanie stanęła między 40 a 45 minutą zawodów. Jednak zmiany przeprowadzone przez trenera Dariusza Męczykowskiego, przyniosły efekt w postaci dobrej gry w samej końcówce zawodów. Mimo dobrej postawy i woli walki, zespołowi z Płocka nie udało się odwrócić losów spotkania, które ostatecznie zakończyło się zasłużonym zwycięstwem KS Kościerzyna 32:24.

Reklama

Najwięcej bramek dla kościerskiej ekipy zdobyła Julia Wtulich, która zakończyła mecz z dorobkiem 7 trafień. Z kolei w zespole z Płocka najlepiej trafiała Agnieszka Jałoszewska, która zdobyła 5 bramek.

W kolejnym meczu, zespół Dariusza Męczykowskiego zmierzył się na wyjeździe z Innline AZS Poznań. Zdecydowanymi faworytkami tych zawodów był kościerzynianki, ale ich początek wcale nie był łatwy dla podopiecznych trenera Dariusza Męczykowskiego. Miejscowe stawiały dość zacięty opór, który ostatecznie został przełamany po pierwszym kwadransie zawodów. Od tego momentu nasza drużyna skutecznie i sukcesywnie zaczęła budować przewagę, która rosła z minuty na minutę, by na koniec pierwszej odsłony zawodów sięgnąć ośmiu bramek. Po 30 minutach gry kościerska drużyna prowadziła 19:11.

Reklama

Druga połowa nie zmieniła w radykalny sposób obrazu gry. Nadal w natarciu były szczypiornistki z Kościerzyny, a poznanianki były jedynie tłem dla świetnie dysponowanych zawodniczek z Kaszub. Na parkiecie od pierwszego gwizdka znakomicie radziła sobie czołowa snajperka kościerskiego zespołu Natalia Fesdorf. Gospodynie nie potrafiły znaleźć skutecznego sposobu na to, by zatrzymać znakomicie punktującą Fesdorf. Rewelacyjnie wspierała ją Karolina Kanicka, która była drugą najlepiej trafiającą zawodniczką w naszej drużynie. W rezultacie, kościerski zespół pokonał poznańską ekipę 38:25. Najwięcej bramek w tym spotkaniu zanotowała wspomniana wcześniej Natalia Fesdorf, która zdobyła 12 bramek, z kolei jej koleżanka Karolina Kaniewska, miała ich o cztery mniej.

Natomiast w szeregach zespołu z Poznania, najlepiej spisywały się Kinga Chełminiak oraz Agata Wasiak. Obydwie szczypiornistki rzuciły po 6 bramek.

Reklama

Za dwa tygodnie KS Kościerzyna w pomorskim derby zmierzy się przed własną publicznością z MTS Kwidzyn.

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości