Oflagowana komenda i wozy strażackie - to element ogólnopolskiej akcji protestacyjnej, do której przyłączyli się też kościerscy strażacy. Funkcjonariusze walczą przede wszystkich o wzrost budżetów komend i własnych wynagrodzeń. - Z roku na rok przybywa nam zadań, a nasz budżet jest niezmienny - podkreśla mł. kpt. Radosław Zwara z kościerskiej komendy.
Krajowa Sekcja Pożarnictwa NSZZ "Solidarność" już od lat próbuje znaleźć wspólny dialog z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i rządem ws. wyjaśnienia spraw zaległych i nowych godzących w prawidłowe funkcjonowanie pożarnictwa w Polsce. Nie widząc nadziei na poprawę sytuacji polskich strażaków rozpoczęła akcje protestacyjne, do których przyłączyli się funkcjonariusze z całego kraju, w tym ci z kościerskiej komendy PSP
- Jesteśmy zaniepokojeni pojawiającymi się brakami finansowymi na funkcjonowanie Państwowej Straży Pożarnej. Od pięciu lat borykamy się z brakiem wzrostu budżetu, brakiem podwyżek inflacyjnych. Brak podwyżek inflacyjnych spowodował, że wynagrodzenia strażaków przez te pięć lat zmalały blisko o 1/4 biorąc pod uwagę wzrost cen towarów i usług, a więc koszty utrzymania. Co roku zwiększają się za to koszty funkcjonowania straży pożarnej, przybywa nam zadań. Coraz częściej wyjeżdżamy zamiast Zespołów Ratownictwa Medycznego (tzw. karetek), a nasz budżet jest niezmienny - podkreśla mł. kpt. Radosław Zwara, zastępca przewodniczącego OZ NSZZ "Solidarność" w KP PSP w Kościerzynie.
- Minister Spraw Wewnętrznych obiecała nam, że nastąpi wzrost dodatku za wysługę lat dla strażaków pracujących już ponad 20 lat. Co prawda, zmiana została zatwierdzona, ale istnieje obawa iż odbędzie się to kosztem obecnych budżetów komend. Bez wzrostu finansów w budżecie poszczególnych komend, taka podwyżka przyczyni się do pogorszenia i tak skromnego funduszu wynagrodzeń. Ciągle borykamy się z problemem finansowania nadgodzin, które musimy wypracowywać w związku z zapewnieniem gotowości bojowej i ciągłości służby. Za nadgodziny otrzymujemy 60 proc., a więc nawet mniej niż przewiduje kodeks pracy - kontynuuje.
Obecnie akcja protestacyjna polega na oflagowaniu komend i wozów bojowych. Na 23 lipca zaplanowana jest wspólna pikieta strażaków i policjantów pod Kancelarią Prezesa Rady Ministrów. Jak podkreślają strażacy, na tym jednak ich walka się nie zakończy.
- Akcja będzie trwała dopóki dopóty nie będą poczynione konkretne ruchy w kierunku realizacji naszych postulatów. Nasza służba, aby była efektywna musi też przynosić jakieś walory finansowe, aby pracowali w niej fachowcy na profesjonalnym poziomie i odpowiednim sprzęcie - zaznacza mł. kpt. Radosław Zwara.
Dodajmy, że akcja protestacyjna ma zadanie informacyjne i nie zaburza normalnego toku służby, a zwłaszcza działań ratowniczo - gaśniczych.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze