O podwodnego drona wzbogaciła się Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wodno-Nurkowego działająca przy Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej w Kościerzynie. To jedyne takie urządzenie, jakim obecnie dysponują pomorskiego straże pożarne. - Ten sprzęt uchroni nas przed wieloma niebezpieczeństwami, które czyhają na naszych nurków pod wodą - podkreśla st. kpt. Dariusz Radomski, dowódca JRG Kościerzyna.
W ostatnim czasie na wyposażenie Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wodno-Nurkowego w Kościerzynie trafił podwodny dron, który będzie pomagał nurkom w działaniach ratowniczych.
- Dron potrafi zanurzyć się nawet na głębokość 100 metrów, co ponad trzykrotnie przewyższa możliwości naszych nurków, którzy mogą schodzić maksymalnie do 30 metrów pod lustro wody. Te parametry pozwalają na wykorzystanie robota na wszystkich naszych akwenach, w tym najgłębszego jeziora Wdzydzkiego. Dron będzie pomocny przy lokalizacji różnych obiektów, naświetleniu prac podwodnych. Być może będzie w stanie sam wykonywać małe, nieskomplikowane, ale bardzo potrzebne prace - przyznaje st. kpt. Dariusz Radomski, dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Kościerzynie.
Dron jest wyposażony w kamerę oraz ramię, które potrafi chwytać i przenosić przedmioty o masie do 1,5 kg.
- Dron jest wyposażony w kamerę, który nagrywa obraz w 4k. Dodatkowo jest wyposażony w diody led, każda po 1000 VAT, czyli łącznie ma 2000 Vat mocy oświetlenia, co na nasze potrzeby jest wystarczające. Możemy nagrywać filmy, rejestrować obrazy. W zestawie znajduje się także ramię, które potrafi chwytać i przenosić elementy o masie do 1,5 kg. Możemy także obciążyć drona - mówi st. kpt. Dariusz Radomski.
Obraz z urządzenia przekazywany jest na telefon.
- Telefon jest urządzeniem, które w głównej mierze przekazuje obraz z drona na monitor. Ma również podstawowe funkcje sterowania tym urządzeniem, czy monitorowania parametrów robota - uzupełnia dowódca JRG Kościerzyna.
Nowy nabytek kościerskich nurków kosztował 16.000 zł. Jego zakup był możliwy dzięki dotacji rządowej, ale także wsparciu Starostwa Powiatowego w Kościerzynie. Jest jedynym takich sprzętem, jakim dysponują specjalistyczne grupy ratownictwa wodno-nurkowego w województwie pomorskim.
- Dziękujemy wszystkim instytucjom, które nas wspierają, bo ten sprzęt w dużej mierze uchroni nas przede wieloma niebezpieczeńsrwa, które czyhają na nas pod wodą. W większości zdarzeń będziemy mogli wykorzystywać drona zamiast człowieka, a trzeba pamiętać, że środowisko wodne jest nienaturalnym środowiskiem dla człowieka, więc każda sytuacja, która może wydarzyć się pod wodą, może kosztować nurka życie albo trwale uszkodzić jego zdrowie - podkreśla st. kpt. Dariusz Radomski, dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Kościerzynie
- Pozostałe grupy w województwie pomorskim aktualnie nie posiadają takiego drona, jednak zauważalny jest znaczny wzrost finansowanie takich inicjatyw, nowinek technologicznych, które bardzo usprawniają nam prowadzenie działań ratowniczych. Myślę więc, że nasze partnerskie grupy w niedługim czasie także wyposażoną się w taki sprzęt, a my będziemy namawiać wszystkich, by podejmować działania mające na celu doposażanie się w taki sprzęt - podsumowuje .
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wyrzucanie pieniędzy w błoto. Fajnie kupować gadżety z naszych podatków :/
Byś schodził po ciało na dół w ciemności w toni to byś szybko zdanie zmienił .
Od kiedy moc podaje się w VATach?
Kurwa kto to pisał: "Dodatkowo jest wyposażony w diody led, każda po 1000 VAT, czyli łącznie ma 2000 Vat mocy oświetlenia, co na nasze potrzeby jest wystarczające."
Pewnie ten sam co kupował te zabawki. W artykule cena 16 tyś a na pierwszej lepszej stronie 3 tyś złotych tańszy. Pewnie jeszcze do negocjacji jakby zapytanie cenowe zrobili. Ale po co ? Lepiej po cichu od znajomego kupić. Żenada !
Co to są VATy? Ja pierdziule, kolejny raz. Osoby z takimi dysfunkcjami ortograficznymi, gramatycznymi i stylistycznymi nie powinny robić gazetki ściennej w szkole a co dopiero w regionalnym portalu...
Mylić się jest rzeczą ludzką, nie myli się ten co nic nie robi, ale przede wszystkim wypadałoby błędy poprawiać. W chwili pisania tego komentarza moc diod nadal jest podana w podatku od towaru i usług :)
Przepłacili mozna kupić za 12 tys zł i z czego tu się cieszyć
Na pewno łatwiej zimą drona niż człowieka do wody wysłać:) A jak ma służyć i pomagać to nawet mógł kosztach 100tys . Życie jest bezcenne.
Chyba dociekliwi badacze rynku nie dostrzegli, że dodatkowe akcesoria zwiększają cenę zakupu, a owe chyba tutaj występują... Lepiej nie oceniać pochopnie naszych strażaków, bo mogą się okazać niezbędni w najmniej przyjemnych chwilach naszego życia. Pozdro
Wyrzucanie pieniędzy w błoto. Fajnie kupować gadżety z naszych podatków :/
Byś schodził po ciało na dół w ciemności w toni to byś szybko zdanie zmienił .
Od kiedy moc podaje się w VATach?