Radykalna zmiana nad jednym z najpiękniejszych kaszubskich akwenów, czyli Jeziorem Wielewskim. Nowe przepisy mają przywrócić ciszę, której przez ostatnie lata mieszkańcom i turystom bardzo brakowało. Brawurowe eskapady np. na skuterach wodnych nie będą już możliwe.
Letnie kąpiele bez ryku silników? Od początku lipca to już rzeczywistość dla wszystkich odwiedzających Jezioro Wielewskie. Rada Gminy Karsin uchwaliła regulamin kąpieliska, który całkowicie zakazuje korzystania z motorówek i skuterów wodnych w sezonie wakacyjnym. Decyzja spotkała się z entuzjazmem wielu mieszkańców i gości wypoczywających w tej malowniczej części Kaszub.
Zakaz obowiązuje od lipca do końca sierpnia 2025 roku i ma na celu poprawę bezpieczeństwa oraz komfortu osób wypoczywających nad jeziorem. Ograniczenie nie dotyczy jedynie służb ratowniczych i porządkowych. Gmina zapowiada stanowcze egzekwowanie nowych przepisów, a osoby łamiące zakaz mogą liczyć się z interwencją policji.
- Z roku na rok słyszeliśmy coraz więcej sygnałów o nieodpowiednim, często wręcz brawurowym i zagrażającym bezpieczeństwu zachowaniu użytkowników łodzi silnikowych oraz skuterów, zagrażających innym użytkownikom wód w części Jeziora Wielewskiego, a w szczególności od strony kąpielisk. To wielokrotnie potwierdził kierownik plaży. Z wnioskiem o ograniczenie hałasu występowali nieustannie mieszkańcy Wiela, wędkarze i turyści korzystający z trzech kąpielisk i plaży gminnej - mówi Roman Brunke, wójt gminy Karsin
Choć kilka lat temu zlikwidowano nad Jeziorem Wielewskim strefę ciszy, co otworzyło drogę dla wodnych sportów motorowych, decyzja ta szybko okazała się kontrowersyjna. Skargi na hałas i niebezpieczne sytuacje stawały się coraz częstsze, szczególnie w okresie wakacyjnym. Mimo prób przekonania Starostwa Powiatowego w Kościerzynie do przywrócenia ograniczeń, dopiero teraz, dzięki uchwale Rady Gminy, udało się realnie zmienić sytuację. Roman Brunke ma jednak nadzieję, że Rada Powiatu Kościerskiego podejmie odpowiednią uchwałę, która rozwiąże problem na wiele lat.
- Władze powiatu zleciły pomiary hałasu, ale nie tylko o hałas chodzi. Przede wszystkim zależy nam na bezpieczeństwie, a szalejące np. na skuterach młode osoby stwarzały wielkie zagrożenie. Z naszych informacji wynika, że Rada Powiatu na sesji lipcowej ma podjąć stosowną uchwałę. Jeśli tak się stanie, to problem zostanie rozwiązany na 10 lat – dodaje wójt.
Nowe zasady to nie tylko powrót do ciszy, ale też ukłon w stronę rodzin z dziećmi, seniorów, miłośników natury i wędkarzy. Wiele, znane z pięknego molo i malowniczych widoków, znów ma szansę stać się miejscem spokojnego wypoczynku.
Czy zakaz się sprawdzi i przyniesie oczekiwane rezultaty? Pierwsze opinie wskazują, że tak – mieszkańcy i turyści już odczuwają pozytywną zmianę.
- Jest zdecydowanie ciszej, no i oczywiście bezpieczniej. Naprawdę nie brakowało sytuacji bardzo niebezpiecznych, szczególnie dla osób, które płynęły kajakami, czy rowerkami wodnymi. Przejeżdżające obok skutery były realnym zagrożeniem dla wypoczywających – mówi pani Anna, mieszkanka Trójmiasta.
Władze gminy apelują jednak o czujność i zgłaszanie przypadków łamania przepisów odpowiednim służbom.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze