Reklama

Koloniści z Wdzydz zarażeni norowirusem?

To nie salmonella, a najprawdopodobniej norowirus był przyczyną wymiotów, bólów brzucha i stanów gorączkowych u kolonistów przebywających we Wdzydzach. W sumie zarażonych zostało 38 osób. Dochodzenie w tej sprawie na zlecenie miejscowej prokuratury prowadzą kościerscy funkcjonariusze.

Przypomnijmy, że na początku ubiegłego tygodnia z objawami zatrucia początkowo do szpitala w Kościerzynie trafiło 30 osób. 24 podopiecznych domu dziecka w Malborku i sześcioro opiekunów wypoczywało na terenie jednego z ośrodków we Wdzydzach Kiszewskich. Dwa dni później do szpitala trafiło kolejnych osiem osób, tym razem kolonistów z Gdańska. Pojawiły się u nich te same objawy co u wcześniej zarażonej grupy. Żywili się w tej samej stołówce.

Początkowo źródło wymiotów, bólów brzucha i stanów podgorączkowych upatrywano w zatruciu pokarmowym, które mogło zostać wywołane bakterią gronkowca lub salmonellą.

Jak podkreśla Powiatowy Inspektor Sanitarny w Kościerzynie, Grażyna Greinke ostatecznych wyników badań jeszcze nie ma.

- Na razie wiemy tyle, że w kale czterech osób wykryto norowirusa, który wywołuje grypę żołądkową. Poddana badaniom żywność była czysta - informuje Grażyna Greinke.

Tymczasem dochodzenie w kierunku narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu na polecenie Prokuratury Rejonowej w Kościerzynie wszczęła kościerska policja.

Anna Lehmann
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości