To nie salmonella, a najprawdopodobniej norowirus był przyczyną wymiotów, bólów brzucha i stanów gorączkowych u kolonistów przebywających we Wdzydzach. W sumie zarażonych zostało 38 osób. Dochodzenie w tej sprawie na zlecenie miejscowej prokuratury prowadzą kościerscy funkcjonariusze.
Początkowo źródło wymiotów, bólów brzucha i stanów podgorączkowych upatrywano w zatruciu pokarmowym, które mogło zostać wywołane bakterią gronkowca lub salmonellą.
Jak podkreśla Powiatowy Inspektor Sanitarny w Kościerzynie, Grażyna Greinke ostatecznych wyników badań jeszcze nie ma.
- Na razie wiemy tyle, że w kale czterech osób wykryto norowirusa, który wywołuje grypę żołądkową. Poddana badaniom żywność była czysta - informuje Grażyna Greinke.
Tymczasem dochodzenie w kierunku narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu na polecenie Prokuratury Rejonowej w Kościerzynie wszczęła kościerska policja.
Anna Lehmann
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze