Kaszubia Kościerzyna w ostatniej kolejce spotkań grupy mistrzowskiej IV ligi zainkasowała komplet punktów w starciu z GKS Kowale i podtrzymała swoje szanse na awans do III ligi. Z kolei Gwiazda Karsin doznała kolejnej porażki, czym całkowicie przekreśliła swoje szanse na pozostanie w IV lidze.
Zdecydowanym faworytem sobotniego spotkania rozgrywanego przy Kamiennej, był drużyna Tomasza Bąkowskiego. Przemawiał za tym chociażby układ w tabeli. Kaszubia przed tym meczem plasowała się na 2 miejscu, natomiast rywale okupowali ostatnią pozycję w grupie mistrzowskiej. Dodajmy też, że oba zespoły dzieliła różnica 34 punktów.
Już w pierwszym minutach biało-bordowi potwierdzili swoją wyższość. W 2 minucie zawodów, Błażej Troka nie zmarnował dobrego dośrodkowania od Przemysława Żukowskiego i pokonał golkipera przyjezdnej drużyny. Chwilę później, ten ostatni mógł podwyższyć prowadzenie gospodarzy, ale w sytuacji sam na sam strzelił wprost w bramkarza. Jak się okazało, nie była to jedyna stuprocentowa okazja najlepszego snajpera Kaszubii. Kilka minut później ponownie wyszedł na znakomitą pozycję, minął bramkarza, ale futbolówka nie znalazła drogi do siatki. Pomimo zmarnowania dwóch dogodnych okazji, w 9 min. spotkania Łukasz Wróbel wykorzystał dośrodkowanie Mateusza Łuczaka ze stałego fragmentu gry i strzałem głową zmusił golkipera z Kowal do wyjęcia piłki z siatki. Od tego momentu tempo meczu zdecydowanie „siadło”, aczkolwiek piłkarze Dumy Kaszub mieli jeszcze kilka sytuacji, po których powinny paść gole, ale tak się ostatecznie nie stało. Natomiast tuż przed zejściem do szatni goście strzelili gola kontaktowego.
Druga odsłona nie zmieniła w radykalny sposób sposobu gry obu drużyn. Nadal przewagę miała Kaszubia, ale podopieczni trenera Tomasza Bąkowskiego nie potrafili postawić przysłowiowej kropki nad „i”. Ta sztuka udała się dopiero w doliczonym czasie gry. Warto jednak było czekać na ten moment, ponieważ Adrian Wysiecki, popisał się fenomenalnym strzałem z okolic 16 metra, w efekcie którego piłka tylko zatrzepotała w siatce gości.
Dodajmy, że biało-bordowi mają nadal realną szansę na wywalczenie awansu do III ligi. Jednak nie wszystko będzie zależeć od piłkarzy naszego zespołu. Ostatni mecz Kaszubia musi wygrać przy jednoczesnej porażce lidera – Stolema Gniewino w meczu z Wierzycą Pelplin.
W zupełnie innych nastrojach swój mecz kończyli podopieczni trenera Andrzeja Borowskiego, którzy na własnym terenie rywalizowali z Wikędem Luzino. Mecz wprawdzie dobrze zaczął się dla Gwiazdy, która w 10 min. wyszła na prowadzenie. Jak się okazało, była to jedyna bramka, którą udało się zdobyć w tym spotkaniu zawodnikom z Karsina. Tuż przed przerwą, goście doprowadzili do wyrównania, a w drugiej części jeszcze dwa razy umieszczali piłkę w bramce Gwiazdy. Mecz ostatecznie zakończył się zwycięstwem 3:1 przyjezdnego zespołu.
Na jedną kolejkę przed końcem rozgrywek, Gwiazda nie ma już żadnych szans na pozostanie w IV lidze, bo obecnie plasuje się na przedostatnim miejscu w tabeli z dorobkiem 27 punktów. Pierwsza drużyna ze strefy spadkowej, którą jest Powiśle Dzierzgoń ma na swoim koncie 31 oczek.
Relację ze spotkania Wdy Lipusz przedstawimy w późniejszym terminie, ponieważ podopieczni trenera Łukasza Witka rozgrywają mecz w niedzielne popołudnie 20 czerwca.
W ostatniej kolejce, Kaszubia zagra 26 czerwca na wyjeździe z Gryfem Słupsk. Tego samego dnia wyjazdowe spotkanie rozegra też Gwiazda, która będzie rywalizować z MKS Władysławowo. Z kolei Wda Lipusz na własnym boisku podejmie w derbach Kaszub Cartusię Kartuzy. Ten mecz odbędzie się 26 czerwca o godz. 14.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Trza umieć grać do domu
Kury wam szczać prowadzić a nie piłkę kopać.
I po IV lidze hehehe
Wystarczy jak Stołem zremisuje przy wygranej Kaszubi to Kaszubia awansuje
I gdzie teraz mądry zarząd Gwiazdy się pochował i ten fachowiec od trawy ciężki bramkarz z dawnych czasów okopał się. Szkoda tylko pieniędzy wydanych z budżetu gminy i tyle w temacie. B klasa niech jest i koniec tematu. Piłkarze z Karsina rodowici i tak grają w innych klubach.
Trza umieć grać do domu
Kury wam szczać prowadzić a nie piłkę kopać.
I po IV lidze hehehe