Ostatnia kolejka spotkań w A klasie nie była najlepsza w wykonaniu zespołów z powiatu kościerskiego. O prawdziwym pechu mogą mówić piłkarze kościerskiej Kaszubii, którzy komplet punktów stracili w doliczonym czasie gry.
To był pierwszy mecz w tym sezonie, w czasie którego Kaszubia Kościerzyna nie wywalczyła kompletu punktów. W ramach ostatniej kolejki Duma Kaszub zmierzyła się z plasującym się w środku ligowej tabeli Sokołem Lubichowo. Teoretycznym faworytem tego meczu był zespół z Kościerzyny, ale wydarzenia na boisku po raz kolejny pokazały, że wynik jest sprawą otwartą.
Pierwsza połowa nie była porywającym widowiskiem, a najlepszym tego dowodem był fakt, że zakończyła się bezbramkowym remisem. Tempo spotkania przyspieszyło po zmianie stron. W drugą odsłonę lepiej weszli biało-bordowi, którzy w 46 min. wyszli na prowadzenie. Autorem bramki był Patryk Pobłocki. Gdy wydawało się, że Kaszubia dowiezie zwycięstwo do końcowego gwizdka, już w doliczonym czasie gry gospodarze doprowadzili do wyrównania.
Ostatni mecz nie poszedł również po myśli zawodników LKP Nowa Karczma, którzy podejmowali ekipę Gromu Kleszczewo. Pierwsza połowa zakończyła się jednobramkowym prowadzeniem gości. Na początku drugiej odsłony nasza drużyna doprowadziła do wyrównania za sprawą celnego trafienia Łukasza Imianowskiego. Radość ekipy z Nowej Karczmy nie trwała długo, bo chwilę później przyjezdni ponownie objęli prowadzenie. Wprawdzie w 79 min. Kacper Imianowski doprowadził do stanu 2:2, ale później bramki zdobywali już tylko goście, a czynili do dwukrotnie i mecz zakończył się ostatecznym zwycięstwem ekipy z Kleszczewa 4:2.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze