Pierwsze zwycięstwo w potyczkach zespołów rywalizujących w grupie mistrzowskiej IV ligi zanotowała Kaszubia Kościerzyna. Trzy punkty wywalczyła również V-ligowa Gwiazda Karsin.
Zespół Tomasza Bąkowskiego przystępując do starcia z Gryfem Słupsk nie mógł się pochwalić zwycięstwem w rywalizacji drużyn grupy mistrzowskiej IV ligi. Mecz z Gryfem miał przełamać złą passę i tak się ostatecznie stało.
Biało-bordowi mecz przed własną publicznością rozpoczęli z wysokiego „C”. Już w 6 minucie prowadzenie gospodarzom dał Dominik Rycewicz. Niespełna dziesięć minut później Duma Kaszub prowadziła już 2:0, a stało się tak za sprawą celnego trafienia Roberta Zielińskiego. Mimo przewagi w polu i kilku dogodnych sytuacji, do przerwy nie padła już żadna bramka.
Po zmianie stron mecz nie stracił swojego tempa. Goście za wszelką cenę dążyli do zmiany niekorzystnego wyniku. Pierwszy krok w tym kierunku uczynili w 63 min., gdy bramkarza Kaszubii do kapitulacji zmusił Patryk Dąbrowski. Jednak odpowiedź miejscowych była natychmiastowa. Kilka minut po stracie gola na 3:1 podwyższył Łukasz Wróbel. Wynik spotkania na 4:1 ustalił w 84 min. zdobywca drugiej bramki, czyli Robert Zieliński.
W niedzielę, 15 maja Kaszubia zmierzy się w wyjazdowym spotkaniu przeciwko rezerwom gdańskiej Lechii.
Powody do zadowolenia po ostatniej kolejce mieli również piłkarze V-ligowej Gwiazdy Karsin. Drużyna Andrzeja Borowskiego o punkty rywalizowała w wyjazdowym meczu przeciwko Spójni Sadlinki. Już pierwsze minuty tego spotkania pokazały, że zespół z Karsina przyjechał po pełną pulę. Gwiazda mocno zaatakowała i na efekty nie trzeba było zbyt długo czekać. Już w 8 min. zawodów prowadzenie ekipie z Karsina zapewnił Nikodem Lipski. Mimo mocnego początku w pierwszej połowie kibice nie zobaczyli już bramek. Piłkarze zrekompensowali się im jednak w drugiej części. W 55 min. na 2:0 podwyższył Mateusz Frymark, a kwadrans później trzecią bramkę dla Gwiazdy zdobył Artur Chrzonowski. Trzybramkowe prowadzenie naszej drużyny na kilkanaście minut przed końcowym gwizdkiem spowodowało, że w jej szeregi wdarło się rozluźnienie, co z zimną krwią wykorzystali gospodarze. W ostatnich dziesięciu minutach meczu zdobyli dwa gole, ale na szczęście dla Gwiazdy, na doprowadzenie do remisu zabrakło im już czasu.
W sobotę, 14 maja, Gwiazda zagra kolejny mecz na wyjeździe, a jej przeciwnikiem będzie Tęcza Brusy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze