Tak źle piłkarzom Kaszubi nie wiodło się od wielu lat. Po dziewięciu kolejkach "bałtyckiej" III ligi biało-bordowi spadli na ostatnie miejsce w tabeli. W sobotę ekipa z Kościerzyny nie sprostała nawet Drawie Drawsko Pomorskie, która do meczu tego przystępowała z zerowym dorobkiem punktowym. Ulegliśmy 2:1.
Spotkanie to miało dla podopiecznych Pawła Budziwojskiego stanowić przełamanie i punkt zwrotny w wielce nieudanym jak dotąd sezonie. Sześć porażek i dwa remisy w pierwszych ośmiu meczach sezonu sprawiły, że w III-ligowej gorszym bilansem legitymowała się wyłącznie ekipa z Drawska. Szanse na punkty i to w komplecie zdawały się więc być całkiem spore.
Niestety boisko szybko zweryfikowało te ambitne plany. Zespołem, który zdawał się mieć więcej chęci i woli do odniesienia pierwszego zwycięstwa byli gospodarze. To oni od początku przejęli inicjatywę, a przewagę swoją jeszcze przed przerwą udokumentowali dwoma golami. W 32 minucie Spierewkę pokonał Pepple, a w 43 Wawreńczuk.
Ten drugi przy odrobinie szczęścia mógł jeszcze bardziej pogrążyć kościerskich piłkarzy, ale trafił w słupek. Kaszubia odpowiedziała w zasadzie jedynie główką Witomskiego, po której piłka odbiła się od poprzeczki i wyszła w pole.
Zmiana stron nie przyniosła niestety zmiany obrazu gry. Co prawda zespół Pawła Budziwojskiego starał się jeszcze odwrócić losy spotkania. Wprowadzony w miejsce Hadrysiaka Sarbinowski wprowadził nawet w nasze ofensywne poczynania nieco ożywienia, ale to gospodarze stwarzali groźniejsze sytuacje.
Szczególnie aktywny był tego dnia Wawreńczuk, który najpierw pomylił się w sobie tylko znany sposób z najbliższej odległości, a kilkanaście minut później powstrzymać zdołał go Spierewka.
Kaszubia postanowiła pograć w piłkę dopiero w ciągu ostatnich 10 minut. Swoje okazje mieli bowiem Troka i Sarbinowski, ale dopiero akcja z 93 minuty dała biało-bordowym honorowe trafienie. Na punkty okazało się to niewystarczające. Porażka kosztowała "dumę Kaszub" spadek na ostatnie miejsce w ligowej tabeli.
Komentarze