Kaszubia Kościerzyna w ostatnim meczu rundy jesiennej rozgrywanym na wyjeździe przeciwko Orkanowi Rumia, była w wielkich tarapatach. Ostatecznie biało-bordowym udało się wyjść z opresji i wywalczyć jeden punkt, aczkolwiek taki wynik z pewnością nie zadowolił piłkarzy kościerskiego zespołu. Tym bardziej, że z przebiegu całego meczu, wynikało, że był on zdecydowanie lepszą drużyną.
Spoglądając na przedmeczową tabelę, nikt nie mógł mieć wątpliwości, że zdecydowanym faworytem konfrontacji pomiędzy Orkanem i Kaszubią, jest zespół z Kościerzyny. Kaszubia przed tym meczem plasowała się na 4 pozycji w tabeli, natomiast gospodarze znajdowali się na jej samym dole, a dokładnie na przedostatnim miejscu.
Miejscowi znakomicie weszli w to spotkanie, bo już w 4 minucie wyszli na prowadzenie za sprawą celnego trafienia Michała Ozgi. Co więcej, po kwadransie gry było już 2:0. Autorem drugiego gola dla gospodarzy był Kacper Kiełb. Warto jednak wspomnieć, że były to dwie bardzo dobre okazje, które wypracowali sobie miejscowi, i jak się okazało wykorzystane przez nich w 100 procentach.
Taki obrót sprawy podziałał na podopiecznych Tomasza Bąkowskiego niczym zimny prysznic. Z upływem czasu, biało-bordowi zaczęli budować swoją przewagę. Stworzyli kilka groźnych okazji pod bramką Orkana, ale tylko jedna została zwieńczona golem. W 42 min. kontaktową bramkę zdobył Błażej Troka.
Po zmianie stron, nie było żadnych wątpliwości, która z ekip jest dominującą stroną na murawie. Kaszubia zamknęła rywali na ich własnej połowie, a w 52 min. doprowadziła do wyrównania. W tym przypadku ponownie na listę strzelców wpisał się Błażej Troka. W dalszej części to, co można było zobaczyć pod bramką Orkana przypominało oblężenie twierdzy, której zaciekle bronili wszyscy piłkarze miejscowej drużyny. Niestety, napór Kaszubii nie przyniósł wymiernych korzyści, ponieważ nie udało się zdobyć zwycięskiej bramki. W tej sytuacji z podziału punktów, niewątpliwie bardziej cieszyli się piłkarze z Rumi, tym bardziej, że w drugiej części nie oddali ani jednego strzału w światło bramki Kaszubii.
Podopiecznych Tomasza Bąkowskiego czeka teraz przerwa. Na murawę drużyny IV ligi powrócą na początku marca 2022 roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze