Reklama

Kaszubia Kościerzyna wygrywa szóste spotkanie z rzędu

Kaszubia Kościerzyna podtrzymała zwycięską passę i w wyjazdowym meczu pokonała rezerwy Arki Gdynia. Z kolei Gwiazda Karsin zanotowała remis, a Wda Lipusz doznała porażki. 

Podopieczni trenera Pawła Budziwojskiego w ramach 8. kolejki spotkań IV ligi wybrali się do Gdyni, gdzie rywalizowali z rezerwami miejscowej Arki. Biało-bordowi chcieli z pewnością podtrzymać zwycięską passę, która towarzyszy im od pięciu kolejek. Zadanie nie było łatwe, ponieważ Duma Kaszub do Gdyni udała się w mocno osłabionym składzie. W szeregach Kaszubii zabrakło pięciu podstawowych zawodników, w tym czołowych snajperów - Tomasza Tuttasa oraz Błażeja Troki. Początek zawodów rozgrywanych w Gdyni nie był pomyślny dla kościerskiego zespołu. Już w 9 minucie gospodarze za sprawą Mateusza Stępnia wyszli na prowadzenie. Podopieczni Pawła Budziwojskiego szybko jednak otrząsnęli się z ciosu zadanego przez ekipę miejscowych. Z biegiem minut Kaszubia stawała się zespołem dominującym, a bramka wyrównująca była tylko kwestią czasu. Padła ona w 19 minucie, a jej autorem był Przemysław Żukowski, który w tym sezonie wyrasta na kolejnego, czołowego snajpera biało-bordowych. Nieco ponad pięć minut później, w polu karnym Arki był faulowany wspomniany zawodnik, a sędzia nie miał żadnych wątpliwości, by wskazać "jedenastkę". Na gola zamienił ją Bartosz Śmietanko. Jeszcze przed przerwą drużyna Kaszubii podwyższyła wynik strzelając trzeciego gola. Tym razem na listę strzelców wpisał się Patryk Laskowski. Ostatecznie do szatni piłkarze kościerskiej drużyny mogli schodzić w dobrych humorach, ponieważ wynik 3:1 nie zmienił się już do przerwy. 

Po zmianie stron nadal w natarciu byli zawodnicy Dumy Kaszub, a swoją przewagę udokumentowali kolejnymi bramkami. W 60 min. meczu golkipera miejscowych do kapitulacji zmusił Przemysław Żukowski, natomiast w 83 min. uczynił to Patryk Laskowski. Jak się okazuje, trener Paweł Budziwojski miał wiele powodów do zadowolenia po wygranym meczu, który zakończył się wynikiem 5:1 dla jego zespołu. 

Reklama


- Podchodziliśmy do tego spotkania z dość dużym respektem, ponieważ występowaliśmy w dość mocno okrojonym składzie. Na domiar złego szybko straciliśmy bramkę. Jednak z biegiem minut graliśmy coraz lepiej i zyskiwaliśmy przewagę, która zaowocowała bramkami. Mieliśmy bardzo dużo akcji i z tego bardzo się cieszę, bo graliśmy ofensywną piłkę, czyli to, co potrafimy najlepiej. Jestem też zadowolony z postawy zawodników, którzy podczas absencji podstawowych graczy, dostali szansę i ją wykorzystali pokazując, że są bardzo potrzebni zespołowi - stwierdził szkoleniowiec kościerskiego zespołu. 

W nieco gorszych nastrojach swój mecz kończyli piłkarze Gwiazdy Karsin, którzy w wyjazdowym spotkaniu zmierzyli się z GKS Kowale. Przed tym meczem było wiadomo, że będzie to zacięty pojedynek, ponieważ oba zespoły sąsiadowały ze sobą w tabeli. I tak też ostatecznie się stało, a kibice nie mogli narzekać na nudę. Pierwsza połowa nie była porywającym widowiskiem, o czym świadczy fakt, że zakończyła się ona bezbramkowym remisem. Wprawdzie oba zespoły miały okazję do zdobycia gola, ale ostatecznie każdy z golkiperów zachował czyste konto.

Reklama

Po zmianie stron mecz zdecydowanie się ożywił, a kibice mogli się czuć w pełni usatysfakcjonowani. Wynik spotkania w 59 min. otworzyli miejscowi, ale niespełna pięć minut później podopieczni Andrzeja Borowskiego odpowiedzieli golem Mateusza Borowskiego. Dokładnie dwie minuty później, ten sam zawodnik ponownie zmusił bramkarza GKS-u do wyjęcia futbolówki z siatki. Gdy wydawało się, że zespołowi z Karsina uda się wywieźć komplet punktów z terenu przeciwnika, gospodarze w końcowej fazie meczu doprowadzili do wyrównania, i ostatecznie zespół Andrzeja Borowskiego musiał się zadowolić jednym punktem. 

Niestety, nawet jednego punktu nie udało się wywalczyć Wdzie Lipusz, która przed własną publicznością podejmowała ekipę Wikędu Luzino. Jedyna bramka w tym meczu padła w 77 minucie zawodów, a zdobyli ją goście. W najbliższy weekend, Gwiazda zagra u siebie z Jantarem Ustka (27 września), natomiast Kaszubia w sobotę, 26 września zagra na własnym terenie z Wdą Lipusz. 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości