Reklama

Kaszubia – Gryf 0:1. Kościerska piłka tonie

03/11/2009 15:30
Choć trudno w to uwierzyć, piłkarze Kaszubii Kościerzyna doznali w ubiegłym tygodniu już czwartej ligowej porażki z rzędu! Drugiej przed własną publicznością. 9 pozycja w tabeli, przetrzebiony kontuzjami i kartkami skład i wreszcie wielce rozczarowująca postawa na boisku. Tak źle w klubie nie było już dawno.

- Katastrofa – mówi krótko związany z kościerskim klubem Ryszard Krauze. - Miała być walka o awans, a tymczasem jak tak dalej pójdzie trudno będzie się utrzymać. Nie chce komentować tego co dzieje się w Kaszubii, ale nie tak to powinno wyglądać. Myślę, że decydująca dla przyszłości zespołu będzie przerwa zimowa. Coś zmienić trzeba, choć póki co nikt chyba nie ma nawet na to pomysłu – dodaje.

Pomysłu, tyle że na grę w piłkę, nie mieli w ostatnie piątkowe popołudnie także sami piłkarze, którzy rozegrali zaległy mecz trzeciej kolejki z Gryfem Słupsk. Tłumaczyć może ich jedynie nie najlepsza atmosfera wokół klubu, choć osiąganymi wynikami wcale nie starają się oni jej poprawić. W spotkaniu ze słupszczanami próbowali tylko chwilami. Jak się okazało, było to jednak za mało by z Gryfem ugrać choćby punt.

Już pierwsze minuty nie ułożyły się po myśli gospodarzy. W 17 minucie w dogodnej sytuacji w naszym polu karnym znalazł się Paweł Waleszczuk i pewnym strzałem z 12 metrów nie dał szans Kafarskiemu. Strata bramki wcale nie pobudziła miejscowych do większej aktywności. To Gryf sprawiał na boisku lepsze wrażenie, a biało-bordowi nie kwapili się za bardzo by to zmienić. Na domiar złego w 39 minucie za faul bez piłki sędzia główny odesłał do szatni Kubsika i szanse na choćby remis zmalały niemal do zera. Tuż przed przerwą jego los podzielił jednak Piechota i siły się wyrównały. Kaszubia stanęła nawet przed znakomitą okazją do wyrównania, ale rzut wolny pośredni w obrębie pola karnego, zakończony strzałem Banaczka, zdołali wybić obrońcy drużyny przyjezdnej.

Po zmianie stron podopiecznym Pawła Budziwojskiego zabrakło chyba ambicji, woli walki i zwykłej chęci do gry. Poza kilkoma sytuacjami nie byli w stanie pokusić się o wbicie choćby jednej, wyrównującej bramki. Kwietniewski pomylił się w sytuacji sam na sam, a Buraczewski strzałem głową posłał piłkę obok słupka. Na nic więcej już Kaszubii stać nie było i szósta porażka w sezonie stała się faktem.

Na trzy kolejki przed końcem rundy jesiennej spadliśmy na 9 miejsce w tabeli i do prowadzącej Chojniczanki tracimy już 10 punktów. Najbliższe trzy mecze powinny dać odpowiedź na kilka ważnych pytań. Kolejne przegrane przekreślają już praktycznie zupełnie szanse biało-bordowych na włączenie się jeszcze do walki o II ligę. Ważą się też losy trenera Budziwojskiego, którego posada wisi niemalże na włosku. Zadanie ma o tyle trudniejsze, że skorzystać nie będzie mógł z kilku czołowych zawodników. W najbliższym meczu Kaszubia podejmie u siebie w sobotę Bytovię Bytów.

Kaszubia Kościerzyna – Gryf Słupsk 0:1 (0:1)
Waleszczuk 17

Kaszubia Kafarski – Bieliński, Żuk, Kubsik, Wojtkiewicz – Grzywacz (67` Ferdynus), Wysiecki, Gołuński (67` Buraczewski), Troka (63` Zejglic) – Kwietniewski, Banaczek

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości