Takich emocji po spotkaniu pretendujących do awansu piłkarzy Kaszubii z przeciętnym KP Police nie można było się spodziewać. Czerwona kartka w 20 minucie, odrabianie strat, dramatyczna końcówka i szczęśliwe zwycięstwo - taki scenariusz zafundowali swoim kibiciom III-ligowcy z Kościerzyny.
Spotkanie z Chemikiem już od pierwszych minut nie układało się po myśli podopiecznych Pawła Budziwojskiego. Zaczęli zbyt ospale i bez wyrazu, w efekcie czego to goście dość niespodziewanie zdominowali ten fragment meczu. Na domiar złego po upływie zaledwie 21 minut gry za brutalny faul czerwoną kartką ukarany został Adrian Wysiecki i Kaszubia musiało sobie dalej radzić w "10-tkę". Zawodnicy z Polic przycisnęli jeszcze odważniej i choć Kafarski robił co mógł, w końcu skapitulował. Aby było dramatyczniej, stało się to już w doliczonym czasie pierwszej połowy. Precyzyjne dośrodkowanie strzałem głową wykorzystał Borger, wyprowadzając tym samym gości na zasłużone prowadzenie. Wydawało się, że w takich okolicznościach losy spotkania są już rozstrzygnięte.
Tymczasem po zmianie stron zadowoleni ze skromnego prowadzenia goście osiedli na laurach. Zamiast dobić rywali, uspokoili grę licząc, że i miejscowi w osłabieniu nie będą się kwapić do odrabiania strat. Biało-bordowi pokazali jednak charakter zaciekle walcząc o dobry rezultat do ostatniego gwizdka sędziego. Wzorowe w ich wykonaniu było szczególnie ostatnie 20 minut, gdy w "dziesiątkę" praktycznie nie dopuszczali do piłki zdezorientowanych policzan. Ambicja, upór i uwaga przyniosły efekt w 73 minucie, gdy do wyrównania strzałem głową doprowadził Gacek. To jednak nie wszystko. Gdy wydawało się, że mecz w Kościerzynie zakończy się i tak szczęśliwym dla miejscowych remisem, bohaterem postanowił zostać Kwietniewski. Na dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry urwał się w tempo kryjącym go obrońcom, znalazł się w sytuacji "sam na sam" i z zimną krwią skierował piłkę do siatki obok bezradnego golkipera Chemika. Kaszubia zwyciężyła przez przeszło godzinę grając w osłabieniu. Wielki mecz biało-bordowych!
Komentarze